środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Afera podsłuchowa. LPEC ma się zabezpieczyć

Dodano: 22 lipca 2016, 17:34

LPEC
LPEC

Po aferze podsłuchowej w miejskiej spółce ważą się losy członka jej rady nadzorczej, który miał założyć w firmie pluskwę. Wyproszono go z posiedzenia rady, gdy z działań w jego sprawie odpytywany był zarząd. To czy na stałe wyprosić Konrada B. z firmy, ma teraz ocenić zarząd LPEC

Przypomnijmy: podejrzenie, że w firmie jest podsłuch pojawiło się po tym jak kierowniczka jednego z działów została pozwana do sądu przez Konrada B., który czuł się oczerniany w rozmowach z innymi pracownicami. Nagrania tych rozmów miał przedstawić w sądzie jako dowód na czerwcowej rozprawie twierdząc, że płytę dostał pocztą od nieznanego nadawcy.

Pozwana i jej nagrane koleżanki powiadomiły o podsłuchu prokuraturę, która zarzuciła Konradowi B. nielegalny montaż urządzeń i użycie nagrań.

Oprócz śledczych panie zawiadomiły też zarząd Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, który w piątek musiał się tłumaczyć radzie nadzorczej z tego, jak na ten sygnał zareagował. W odpytującej radzie zasiada też Konrad B., ale w tym punkcie obrad nie pozwolono mu uczestniczyć. – Został wykluczony – mówi Artur Szymczyk, szef rady nadzorczej LPEC i zastępca prezydenta miasta.

Wykluczone są też konsekwencje wobec zarządu. – Jego działania były właściwe – ocenia Szymczyk. – Zlecił on audyt, który nie wykazał obecności urządzeń podsłuchowych, ale pewne ślady będące podstawą doniesienia do prokuratury.

Jak informuje Szymczyk, rada nadzorcza zobowiązała zarząd do wykonania rekomendacji audytu, w tym nadzoru nad szczególnie wrażliwymi dla spółki pomieszczeniami, włącznie z montażem kamer, kontrolą wejść i wyjść oraz korzystania z kluczy.

Co dalej z Konradem B.? Z rady nadzorczej może odwołać go tylko załoga, której jest przedstawicielem. Tego, czy dalej będzie członkiem załogi jeszcze nie wiadomo. Spółka nie ma oficjalnej wiedzy o zarzutach postawionych mu przez śledczych.

– W poniedziałek pełnomocnik LPEC wystąpi do prokuratury z pytaniem w tej sprawie – mówi Szymczyk. – Zarząd musi zbadać, czy są podstawy do zwolnienia pana B., który jest objęty ochroną związkową. Nie chcę niczego przesądzać. To zarząd musi podjąć decyzję. W jedną lub drugą stronę.

Władze spółki mają się też upewnić w prokuraturze, czy wśród nagrań nie ma informacji wrażliwych dla firmy. LPEC to jedna z kluczowych spółek komunalnych, zaspokaja 60 proc. zapotrzebowania Lublina na ciepło.

Cała sprawa ma też tło obyczajowe. Pozwana przez Konrada B. kierowniczka miała wcześniej zeznawać na jego niekorzyść, gdy mężczyzna rozwodził się z żoną, również zatrudnioną w LPEC. 

 

Czytaj więcej o: Lublin LPEC
Użytkownik niezarejestrowany
ANTEK
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 lipca 2016 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
spółdzielnia i tyle !
Rozwiń
ANTEK
ANTEK (26 lipca 2016 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
***cdn01.dziennikwschodni.pl/media/news/2015/2015-07/c70b6fee572afa5bfea30cc198b56c4d.jpeg czy ta afera juŻ wujaŚniona ????
Rozwiń
Gość
Gość (23 lipca 2016 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a jak sie nazywa ten podsłuc***ący palant ?
Rozwiń
BudŻet
BudŻet (23 lipca 2016 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bim napisał:
BudŻet napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
 Uwaga BudŻet nadaje. A z kieszeni podatnika lokal na jego działalność jest najdroższy w Lublinie.
Ty, który masz gębę pełną frazesów o zagrożeniu demokracji i wolności oraz totalnej inwigilacji, a sam śledziśz internautów po adresach IP - wal się. Wal się podwójnie, bo za miejsca swojej działalności płacę sam, a jeżeli gdzieś bywam, to bez prawa samodzielnego rozporządzania tymi miejscami. Tak wogóle, to nie wstyd ci inwigilować internautów?
Kultura jak przystało na jedynego prawdziwego Polaka przystało, na najwyższym poziomie. Co na to twój pracodawca Sylwek Tułajew? zadowlony, że jego klakier użuwa takiego języka?
Mojwe zachowanie jest niemal adekwatne do skomentowanego wpisu. Niemal adekwatne, bo poziom chamstwa tego pierwszego jest wręcz niewyobrażalny. Podobnie jak twoje bezczelne insynuacje o moim rzekomym pracodawcy. Też się wal i to potrójnie, bo przypisywanie komuś bycie pracownikiem polityka wymaga nie lata tupetu w sytuacji, w której takie osoby muszą być ewidencjonowane z imienia i nazwiska - nawet jeżeli są doradcami społecznymi. Następnym razem jak przyjdzie ci ochota na publiczne uprawianie socjotechniki, to czyń to merytorycznie.
Rozwiń
Gość
Gość (23 lipca 2016 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszanie w to Żuka jest komiczne a wręcz idiotyczne. Ale widać trolle z dobrej zmiany mają jasne wytyczne - obwiniać Żuka o wszystko, nawet złą pogodę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!