sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Afera podsłuchowa w lubelskim Ratuszu: Jawne nazwiska i tajne rozmowy

Dodano: 10 listopada 2015, 07:47

Prokuratura przedstawiła listę osób przesłuchiwanych w związku z tzw. aferą podsłuchową w lubelskim Ratuszu. To skutek interwencji Fundacji Wolności. Jednocześnie śledczy wciąż nie chcą ujawnić treści stenogramów rozmów między urzędnikami a politykami.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty
(fot. Maciej Kaczanowski)
(fot. Maciej Kaczanowski)

Lubelska Fundacja Wolności od miesięcy walczy o ujawnienie materiałów dotyczących afery. Prokuratura Okręgowa w Lublinie odmówiła przedstawienia listy urzędników przesłuchiwanych w sprawie. Śledczy nie ujawnili także zapisu rozmów między politykami a pracownikami Ratusza. Fundacja złożyła zażalenie. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie orzekła, że stenogramy powinny zostać poufne. Rozstrzygnięcie dotyczące nazwisk świadków zostało jednak uchylone.

– To kwestia interpretacji przepisów – wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Prokurator ponownie rozpoznał sprawę i ocenił, że dane w postaci imion i nazwisk można ujawnić. Lista ta obejmuje osoby pełniące funkcje publiczne.

Prokuratorskie postępowanie dotyczące „afery podsłuchowej” umorzono pod koniec lipca. Sprawa dotyczyła rzekomego ustawiania konkursu na szefa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Prokuratura badała, czy przewodniczący Rady Miasta Piotr Kowalczyk oraz Grzegorz Siemiński, były zastępca prezydenta Lublina, mieli ustalać między sobą przebieg i wynik postępowania. Posadę w LPGK dostał Siemiński. Zdaniem śledczych, w pełni legalnie. Nie doszło do przestępstwa.

Na ujawnionej przez prokuraturę liście świadków są nie tylko Piotr Kowalczyk i Grzegorz Siemiński. Śledczy przesłuchiwali również prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka oraz jego podwładnych i ludzi związanych z Ratuszem, m.in. Pawła Majkę, Grzegorza Łobockiego, Krzysztofa Krzyżanowskiego, Tomasza Jóźwika.

Zdaniem fundacji, przedstawienie danych świadków to krok w dobrym kierunku. Nie jest jednak wystarczający.

– Prokuratura wciąż nie ujawniła stenogramów z nagrań rozmów między urzędnikami – wyjaśnia Krzysztof Kowalik z Fundacji Wolności. – Powinna to zrobić, bo chodzi o osoby pełniące funkcje publiczne i sprawy związane z ich działalnością zawodową. Nie rozumiem, w czym problem, skoro nie doszło do przestępstwa. Będziemy nadal walczyć o upublicznienie stenogramów.
Fundacja zwróciła się w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który ma rozstrzygnąć spór między społecznikami a prokuraturą.

Gość
Gość
Gość
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 listopada 2015 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pora sądzić sądy - to hasło wisiało po stanie wojennym na gmachu prokuratury przy Okopowej, ale magdalenkowe rozmowy oddaliły postulaty Polaków na nowe stulecie. Czy znajdzie się ktoś odważny jak p. J.Olszewski do walki o wolną Polskę?
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2015 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PO i PSL siedzą w szambie PO szyję a dna nie ma i nadal ich to szambo wciąga i przestanie jak osiągną samo dno !!!!
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2015 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe czy Zdzisława Niedbałę też podsłuchiwali
Rozwiń
Jan
Jan (10 listopada 2015 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Ziobro wyczyść pan te prokuratury. To naprawdę jest straszne tak lekceważyć wyborców. 

Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2015 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
opera mydlana ile jeszcze artykułów poświęcicie aferze a raczej "aferze"? jakieś pisiorki zawistne narobiły gnoju a PISmaki jak w transie, oby tylko nabić kabzę kliknięciami naiwnych ludzi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!