czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Afera podsłuchowa w lubelskim Ratuszu. Ważne, co jest na taśmach, a nie kto podsłuchiwał

Dodano: 12 czerwca 2015, 14:32
Autor: jsz

Z nagranych rozmów miało wynikać, że Piotr Kowalczyk i Grzegorz Siemiński, były zastępca prezydenta Lublina ustalili między sobą wyniki konkursu na szefa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej
Z nagranych rozmów miało wynikać, że Piotr Kowalczyk i Grzegorz Siemiński, były zastępca prezydenta Lublina ustalili między sobą wyniki konkursu na szefa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej

Nie będzie śledztwa w sprawie nielegalnych podsłuchów w lubelskim Ratuszu. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Śledczy nie znaleźli dowodów przestępstwa.

Sprawa dotyczy „pluskwy”, która jak wynika z nieoficjalnych informacji, miała być zainstalowana w gabinecie Piotra Kowalczyka, przewodniczącego Rady Miasta. Nagrania miały trafić do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak ustaliliśmy, okazały się na tyle interesujące, że CBA założyło własne, legalne podsłuchy. Z nagranych rozmów miało wynikać, że Kowalczyk i Grzegorz Siemiński, były zastępca prezydenta Lublina ustalili między sobą wyniki konkursu na szefa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Posadę dostał Siemiński. Z końcem kwietnia agenci CBA weszli do ratusza i siedziby LPGK. Zabezpieczyli dokumentację związaną z konkursem. Śledztwo trwa.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, ratusz złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Urzędnikom nie chodziło jednak o ustawianie konkursu, a namierzenie właściciela nielegalnej „pluskwy”. Dostało się również dziennikarzom, którzy w swoich publikacjach mieli rozpowszechniać poufne materiały ze śledztwa. Doniesienie zostało złożone właśnie w oparciu o doniesienia medialne. W piątek śledczy poinformowali o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie podsłuchów.

– Nie ma dowodów potwierdzających, że faktycznie je założono – wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Żadna z redakcji w swoich publikacjach nie wskazała na konkretne urządzenie, czy nagrania. Brak więc danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego.

Śledczy nie zajmą się również dziennikarzami, którzy mieli rozpowszechniać tajne materiały z prokuratury, badającej wątek ustawiania konkursów w ratuszu. Nie doszło bowiem do przestępstwa.

– Żaden z dziennikarzy nie ujawnił informacji z postępowania przygotowawczego – wyjaśnia Syk-Jankowska. – W żadnej z publikacji nie wskazano konkretnych dowodów. Były to tylko rozważania i wnioski dziennikarzy, czego nie można uznać za przestępstwo.

Gość
stonoga
nie gołosłowny
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 czerwca 2015 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Siemiński jeden z najuczciwszych ludzi jakich w życiu poznałem... dam sobie rękę obciąć, że jest niewinny

Rozwiń
stonoga
stonoga (13 czerwca 2015 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda że prokuratura nie działa tak na szczeblu centralnym. Tam jest ważniejsze że podsłuchy były nielegalne, a nie treść rozmów...

Są podsłuchy .taśmy i na prokuraturę, do Żuka by się to zmieściło,dopiero się rozkręcamy !!!

Rozwiń
nie gołosłowny
nie gołosłowny (12 czerwca 2015 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bzdura i pomówienie !

 Skrajnie prawicowe środowiska antysemickie atakują Agatę Dudę, żonę Andrzeja Dudy. Zarzucają, że jej ojciec, Julian Kornhauser - znany poeta i wiceprzewodniczący Rady Języka Polskiego jest Żydem. Dla nich już to jest elementem dyskwalifikującym nie tylko samą Agatę Dudę, ale i jej męża. Na dodatek wypominają mu napisane wiersza o pogromie kieleckim. - źródło "na temat" http://natemat.pl/134853,gazeta-polska-lustrujac-anne-komorowska-jest-jak-antysemitci-ktorzy-wytykaja-zonie-andrzeja-dudy-zydowskie-korzenie

Spotkanie z szejkiem Dubaju

http://wpolityce.pl/polityka/255427-rusza-biuro-prezydenta-elekta-andrzej-duda-przyjmie-pierwszych-zagranicznych-gosci-wsrod-nich-premier-kanady-oraz-emir-dubaju

Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 22:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda że prokuratura nie działa tak na szczeblu centralnym. Tam jest ważniejsze że podsłuchy były nielegalne, a nie treść rozmów...
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dajcie spokój i tak średnio inteligentni ludzie wiedzą,że Żuk zapłacił za wybory czy nie ?[media]http://przemekkainel.pl/forum/piano.swf[/media]

Tak, tak jak żona i córka elekta - o co Ci chodzi sam dałeś się nabrać na "chłyt marketingowy" - teraz elekt mimo, że PO nie mogło sprzedać lasów sprzeda Warszawę Dubajowi- gdzie tu sens i logika?

Bzdura i pomówienie !

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!