Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

30 maja 2017 r.
11:52

Chory mężczyzna przepisał mieszkanie na pielęgniarkę. Kobieta odpowiada za wyłudzenie

32 18 A A

– Krzysztof czuł się przy mnie bezpiecznie. Sam zaproponował mieszkanie w zamian za opiekę – przekonywała w sądzie Anna Ś. Pielęgniarka z Lublina odpowiada za wyłudzenie mieszkania od chorego psychicznie pacjenta.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Proces Anny Ś. toczy się przed Sądem Rejonowym Lublin – Zachód. We wtorek kobieta po raz pierwszy pojawiła się na sali rozpraw. Z wyjaśnień pielęgniarki wynika, że jej podopieczny Krzysztof W. nalegał, by przyjęła jego mieszkanie w zamian za opiekę.

– Krzysztof prosił, żeby się nim zajmowała do końca życia w zamian za mieszkanie. Usłyszał w telewizji, że ludzie tak robią – wyjaśniała przed sądem Anna Ś. – Powiedziałam, że muszę się zastanowić, czy podołam temu obowiązkowi i najlepiej będzie, jeśli oboje pójdziemy do prawnika.

Krzysztof W. mieszkał w lubelskiej dzielnicy LSM. Był chory psychicznie i fizycznie. Wymagał codziennej pomocy. Opiekowała się nim m.in. 51-letnia Anna Ś. Początkowo w ramach świadczeń przyznawanych przez lubelski MOPR. Według śledczych, kobieta postanowiła wykorzystać zaufanie swojego podopiecznego. Namówiła go, by przepisał na nią swoje mieszkanie.

Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny.

– Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się.

Sama Anna Ś. przekonywała we wtorek w sądzie, że Krzysztof W. doskonale wiedział, co podpisuje.

– Notariusz wyjaśniał mu, że po podpisaniu aktu mieszkanie przejdzie na moją własność – tłumaczyła Anna Ś. – Ja mam mu za to zajmować się nim do końca życia. Krzysztof był zadowolony z opieki.

Anna Ś. zapewniała, że lekarz opiekujący się mężczyzną nie widział przeciwwskazań do podpisania umowy. Także notariusz miał być wcześniej informowany, że Krzysztof leczy się psychiatrycznie (w procesie mężczyzna temu zaprzeczał – red.). Anna Ś. odpowiada nie tylko za wyłudzenie mieszkania, ale także za przywłaszczenie dowodu osobistego i dokumentacji medycznej Krzysztofa W. Nie wiadomo, jakie miała zamiary.

– Krzysztof dał mi dokumenty, kiedy trafił do szpitala. Nie chciał, żeby zaginęły – tłumaczyła w sądzie Anna Ś.

Sprawa początkowo trafiła do mediacji. Zanim jednak doszło do porozumienia, Krzysztof W. zmarł. W tej sytuacji pielęgniarka nie mogła już uniknąć procesu. Grozi jej do 8 lat więzienia.

Komentarze 18

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 1 czerwca 2017 o 15:40
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytania ? Ponieważ dość często się zdarza ,że kiedy rodzina ma takiego człowieka to poniecha obowiązku opieki i godzi się iż ktoś postronny ich z obowiązku wyręcza. Dopiero kiedy problem znika jak w tym przypadku gdzie człowiek umiera wtedy pojawiają się spadkobiercy a osoba która poniosła trud opieki nie dość że nie otrzymuje gratyfikacji to jeszcze jej się grozi konsekwencjami prawnymi. Tak dla przykładu pytam - gdzie był syn Wioletty Villas , czy on wykazał maksimum staranności kiedy jego matka jeszcze żyła ....takiej staranności i determinacji kiedy ubiegał się o spadek po matce ? zadbały o Krzysztofa W. aby taki zapis
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytan... rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 15:16
Całuski dla p. Mecenasa :*:*
Avatar
barbara / 31 maja 2017 o 12:10
undefined napisał:
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się."
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się." rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 10:22
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 08:48
ZAOPIEKOWAŁA SIĘ WSZYSTKIM
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:49
"Sprawa początkowo trafiła do mediacji. Zanim jednak doszło do porozumienia, Krzysztof W. zmarł." ... już podczas mediacji nie chciała mu oddać mieszkania ? Co za pazerota.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:23
Widzę, że internetowi specjaliści już w sprawie orzekli na podstawie krótkiego artykułu.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:58
Stary numer, moja rodzina została poszkodowana w identyczny sposób przez niejaką Elżbietę M ...
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:44
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień świąt. Oczywiście wpadali do tych młodych, bo tam dziadek w święta siedział, nie krępowali się usiąść przy stole, a po 15 minutach i szybkiej kawie "uciec", po drodze oczywiście "sprawdzając" czy u dziadzia w domu wszystko ok (za każdym razem wywożąc a to obrazek, a to komódkę, a to coś innego). to trwalo lata. Któregoś razu, przy okazji takiej 'wizyty' dziadzio czując już chyba nadchodzący koniec, powiedział przy stole swojej "rodzince", że chce przepisać tym młodym działkę, bo od lat się nim zajmują, pomagają. Oooooooooooooo, rodzinka szybko dziadzia do siebie zabrała, po tygodniu umieścili go w szpitalu, pozałatwiali papiery o niepoczytalności, potem dziadzia odwieźli i dalej mieli go w d... daleko, tylko częściej kontrolowali sytuację, dając tym młodym do zrozumienia, ze 'swojego" nie oddadzą. I nie oddali. Mlodzi zresztą nawet nie próbowali walczyć o cokolwiek, mieli całą tą rodzinkę daleko gdzieś. Dziadzio umarl, rodzinka spieniężyła dość szybko działkę, dziś na grób nikt nie zagląda, pomnika nie postawili nawet... szkoda słów.
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień ... rozwiń
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:42
Ciekawe ile za ten wałek wziął notariusz - urzędnik zaufania publicznego który legalnie zarabia 10-20 średnich krajowych miesięcznie , wszystko w imię prawa. Polska mafia - lekarze/prawnicy/sędziowie/urzędnicy
Avatar
Gość / 1 czerwca 2017 o 15:40
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytania ? Ponieważ dość często się zdarza ,że kiedy rodzina ma takiego człowieka to poniecha obowiązku opieki i godzi się iż ktoś postronny ich z obowiązku wyręcza. Dopiero kiedy problem znika jak w tym przypadku gdzie człowiek umiera wtedy pojawiają się spadkobiercy a osoba która poniosła trud opieki nie dość że nie otrzymuje gratyfikacji to jeszcze jej się grozi konsekwencjami prawnymi. Tak dla przykładu pytam - gdzie był syn Wioletty Villas , czy on wykazał maksimum staranności kiedy jego matka jeszcze żyła ....takiej staranności i determinacji kiedy ubiegał się o spadek po matce ? zadbały o Krzysztofa W. aby taki zapis
Nie rozumiem czemu i w świetle faktów o czym pisze gazeta to nie jest istotne. Ja w tej sprawie zadałbym inne pytania a mianowicie. - czy Krzysztof W. był ubezwłasnowolniony ? - jeżeli tak,to czemu opiekun prawny nie opiekował się ubezwłasnowolnionym na tyle że musiała to robić Anna Ś. - jeżeli nie był ubezwłasnowolniony a jego stan zdrowia wymagał opieki osób trzecich (mam na myśli prawnych spadkobierców) to czemu te osoby nie zadbały o to aby Anna Ś. w sposób niekontrolowany miała kontakt z Krzysztofem W. ? Czemu nasuwają się takie pytan... rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 15:16
Całuski dla p. Mecenasa :*:*
Avatar
barbara / 31 maja 2017 o 12:10
undefined napisał:
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się."
  "Sprawa wyszła na jaw, kiedy Krzysztof W. leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała później w sądzie terapeutka. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się." rozwiń
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 10:22
Na jakiej podstawie padły oskarżenia? Opisane przepisanie mieszkania na opiekunkę przecież nie jest nielegalne!
Avatar
Gość / 31 maja 2017 o 08:48
ZAOPIEKOWAŁA SIĘ WSZYSTKIM
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:49
"Sprawa początkowo trafiła do mediacji. Zanim jednak doszło do porozumienia, Krzysztof W. zmarł." ... już podczas mediacji nie chciała mu oddać mieszkania ? Co za pazerota.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 15:23
Widzę, że internetowi specjaliści już w sprawie orzekli na podstawie krótkiego artykułu.
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:58
Stary numer, moja rodzina została poszkodowana w identyczny sposób przez niejaką Elżbietę M ...
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:44
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień świąt. Oczywiście wpadali do tych młodych, bo tam dziadek w święta siedział, nie krępowali się usiąść przy stole, a po 15 minutach i szybkiej kawie "uciec", po drodze oczywiście "sprawdzając" czy u dziadzia w domu wszystko ok (za każdym razem wywożąc a to obrazek, a to komódkę, a to coś innego). to trwalo lata. Któregoś razu, przy okazji takiej 'wizyty' dziadzio czując już chyba nadchodzący koniec, powiedział przy stole swojej "rodzince", że chce przepisać tym młodym działkę, bo od lat się nim zajmują, pomagają. Oooooooooooooo, rodzinka szybko dziadzia do siebie zabrała, po tygodniu umieścili go w szpitalu, pozałatwiali papiery o niepoczytalności, potem dziadzia odwieźli i dalej mieli go w d... daleko, tylko częściej kontrolowali sytuację, dając tym młodym do zrozumienia, ze 'swojego" nie oddadzą. I nie oddali. Mlodzi zresztą nawet nie próbowali walczyć o cokolwiek, mieli całą tą rodzinkę daleko gdzieś. Dziadzio umarl, rodzinka spieniężyła dość szybko działkę, dziś na grób nikt nie zagląda, pomnika nie postawili nawet... szkoda słów.
Nie wiem jak było tutaj, ale znam przypadek, gdy ktoś chory faktycznie chciał przepisac coś na opiekunów. u nas na wsi żył sobie dziadzio, samotny. Ludzie mu pomagali, ale na ogół był sam, choć miał rodzinę, nie najbliższą, jakichś kuzynów śp żony, ale rodzinę. . Wprowadzilo się obok niego młode małżeństwo i jakoś tak wyszło, że zajmowało się starym i schorowanym sąsiadem, bo rodzinka miała go w d... Święta spędzał u nich, oni wozili go po lekarzach, gotowali mu, opierali go, sami z siebie. Rodzinka wpadała dwa razy do roku w drugi dzień ... rozwiń
Avatar
Gość / 30 maja 2017 o 14:42
Ciekawe ile za ten wałek wziął notariusz - urzędnik zaufania publicznego który legalnie zarabia 10-20 średnich krajowych miesięcznie , wszystko w imię prawa. Polska mafia - lekarze/prawnicy/sędziowie/urzędnicy
Zobacz wszystkie komentarze 18

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Ceny paliw ostro w górę.  Przez "premię strachu"?

Ceny paliw ostro w górę. Przez "premię strachu"? 0 0

Przez rok ceny ropy Brent wzrosły o 61 proc., a benzyna 95 z PKN Orlen podrożała o 11 proc. – poinformował członek zarządu ds. sprzedaży PKN Orlen Zbigniew Leszczyński

Od wakacji budynek główny muzeum będzie zamknięty

Od wakacji budynek główny muzeum będzie zamknięty 0 0

Na początku wakacji Muzeum Południowego Podlasia zamknie swój budynek główny. Ma to związek z remontem Obecnie kończy się modernizacja pomieszczeń Oficyny Zachodniej.

Miasto unieważniło ważny przetarg. Ta decyzja dotyczy 40 tys. mieszkańców Lublina

Miasto unieważniło ważny przetarg. Ta decyzja dotyczy 40 tys. mieszkańców Lublina 0 0

Prawie 40 tys. osób dotyczy poniedziałkowa decyzja Urzędu Miasta, który unieważnił przetarg na odbiór śmieci od mieszkańców Czubów Północnych, Węglina Północnego i Węglina Południowego. Ratusz odrzucił ofertę jedynej firmy gotowej obsługiwać te dzielnice. Umowa z obecnym wykonawcą usługi wygasa 30 czerwca

Odebrał sobie życie na znak protestu. Uczcili 75. rocznicę śmierci Szmula Zygielbojma

Odebrał sobie życie na znak protestu. Uczcili 75. rocznicę śmierci Szmula Zygielbojma 0 2

Towarzystwo Jana Karskiego i Urząd Miasta Chełm uroczyście uczcili 75. rocznicę śmierci Szmula Mordechaja Zygielbojma.

Czarne płyty w dobrej formie. Zaoszczędzą 60 tys. zł

Czarne płyty w dobrej formie. Zaoszczędzą 60 tys. zł 1 0

Prawie 60 tys. zł oszczędzi na remoncie Sąd Apelacyjny dzięki użyciu rozbiórkowego materiału

Cofał śmieciarką, potrącił rowerzystkę
galeria

Cofał śmieciarką, potrącił rowerzystkę 0 0

22-letnia rowerzystka trafiła do szpitala po tym, jak potrąciła ją śmieciarka.

Ukradli z kapliczki figurkę Matki Boskiej. "To była dziwna kradzież"

Ukradli z kapliczki figurkę Matki Boskiej. "To była dziwna kradzież" 6 1

We wsi Mateuszowo (gm. Dubienka) z kapliczki wystawionej na prywatnej posesji zniknęła figurka Matki Boskiej. Zbulwersowani mieszkańcy wciąż mają nadzieję, że złodziej się opamięta i zwróci to, co było ważne dla całej społeczności

Nowa droga połączy wschodnią część miasta z ekspresówką

Nowa droga połączy wschodnią część miasta z ekspresówką 3 2

Lada dzień rozpocznie się budowa ul. Kusocińskiego. Miasto podpisało właśnie umowę z wykonawcą -Przedsiębiorstwem Robót Drogowych z Lublina. Prace przy nowej drodze liczącej blisko 2 kilometry mają potrwać do października 2020 r.

Miliony z UE na nowe warsztaty szkolne. Będą tu uczyć siedmiu zawodów

Miliony z UE na nowe warsztaty szkolne. Będą tu uczyć siedmiu zawodów 0 2

Jeszcze w tym roku ma stanąć budynek nowych Warsztatów Szkolnych przy Zespole Szkół nr 3 w Kraśniku. Na przyszły rok zostały zaplanowane zaś prace wykończeniowe i wyposażenie w sprzęt do nauki zawodów. W poniedziałek na miejscu, gdzie ma stanąć hala władze powiatu kraśnickiego podpisały umowę z wykonawcą

Złoto Malwiny Kopron na mistrzostwach Polski AZS

Złoto Malwiny Kopron na mistrzostwach Polski AZS 3 0

W weekend zostały rozegrane Mistrzostwa Polski Akademickiego Związku Sportowego. Z imprezy w Łodzi w dobrych humorach wracały przede wszystkim zawodniczki AZS UMCS: Malwina Kopron, Karolina Kołeczek i Paulina Guba

Rowerem z Lublina do Lasów Kozłowieckich. Nowa ścieżka

Rowerem z Lublina do Lasów Kozłowieckich. Nowa ścieżka 0 1

Trwa budowa ścieżki rowerowej, dzięki której będzie można dojechać z Lublina do Lasów Kozłowieckich. Inwestycja prowadzona przez sąsiadują z Lublinem gminę Niemce ma zakończyć się jeszcze w wakacje

Pseudokibice Legii zdemolowali dworzec w Kutnie [wideo]
film

Pseudokibice Legii zdemolowali dworzec w Kutnie [wideo] 0 2

Miało być święto piłki nożnej, skończyło się walkowerem. Finał ekstraklasy został przerwany po chuligańskich wybrykach pseudokibiców Lecha Poznań. Jednak to co działo się na boisku, miało także swoją kontynuację poza nim

Tylko 20 proc. towarów z Chin przechodzi przez Małaszewicze. "Omijają nasz kraj"

Tylko 20 proc. towarów z Chin przechodzi przez Małaszewicze. "Omijają nasz kraj" 1 3

Małaszewicze przyjmują tylko 20 proc. kontenerów z Chin w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Takie informacje otrzymał z Ministerstwa Infrastruktury poseł Stanisław Żmijan

Krzysztof Żuk oczyszczony z zarzutu ws. biurowca

Krzysztof Żuk oczyszczony z zarzutu ws. biurowca 61 20

Krzysztof Żuk został ostatecznie oczyszczony z zarzutu w sprawie wynajęcia biur w nieistniejącym budynku. Chodzi o głośną sprawę biurowca przy Wieniawskiej. Korzystny dla Żuka werdykt wydała dziś Główna Komisja Orzekająca przy ministrze finansów

Leszek Bartnicki prezesem Motoru przynajmniej do końca sezonu

Leszek Bartnicki prezesem Motoru przynajmniej do końca sezonu 0 9

Po sobotniej porażce z Wisłą Sandomierz (0:1) prezes Motoru Lublin Leszek Bartnicki podał się do dymisji. W poniedziałek Rada Nadzorcza zdecydowała jednak, że szef klubu zostanie na swoim stanowisku przynajmniej do końca sezonu 2018/2019.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.