sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Drożdżówki wróciły już do niektórych szkół. Kiedy zmiana rozporządzenia?

Dodano: 2 lutego 2016, 08:33

Szkolny sklepik w XXIII LO
Szkolny sklepik w XXIII LO

Najemcy szkolnych sklepików spotkali się z parlamentarzystami i przedstawicielami ministerstwa zdrowia. Rozmawiali o powrocie drożdżówek, które zapowiadano już kilkukrotnie, ale nic w tej sprawie jeszcze nie zrobiono

Na początku tego roku szkolnego ze sklepików zniknęły pączki, drożdżówki, napoje gazowane i kawa. Wszystko za sprawą Ministerstwa Zdrowia, które opublikowało listę produktów dopuszczonych do sprzedaży w tego typu punktach. Miało być zdrowo, ale okazało się, że wygórowanych wymogów nie da się spełnić. Tzw. zdrowe produkty były zbyt drogie na uczniowską kieszeń dlatego też dzieci i młodzież zaczęły robić zakupy w zwykłych sklepach idąc do szkół.

Wielu najemców zdecydowało się z tego powodu wycofać z prowadzonych interesów. Ci, którzy zostali postanowili założyć stowarzyszenia „Zdrowo i ze smakiem w szkole”. Jednym z pomysłodawców akcji był Łukasz Szendała, właściciel szkolnego sklepiku w XXIII LO w Lublinie.

- Cały czas działamy i robimy wszystko, by doprowadzić do zmiany niekorzystnych dla nas przepisów. W ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się w Warszawie z parlamentarzystami z zespołu ds. wspierania i rozwoju przedsiębiorczości oraz przedstawicielami ministerstwa zdrowia – mówi Szendała. – Przedstawiliśmy im swoje argumenty. Okazało się, że trafiliśmy na osoby otwarte na dialog. Dlatego czekają nas kolejne spotkania w tej sprawie.

Wciąż nie wiadomo jednak, kiedy rozporządzenie zostanie zmienione. Powrót drożdżówek w październiku ubiegłego roku ogłaszała już ówczesna minister edukacji narodowej, Joanna Kluzik-Rostkowska. Także jej następczyni, Anna Zalewska zapowiadała rychłe zmiany mówiąc, że obowiązujące dziś przepisy są absurdalne, idiotyczne, napisane na kolanie.

- Żadnych dat jednak nie znamy. Wciąż obowiązują więc ograniczenia. W swoim sklepiku sprzedaję tylko zdrową żywność. Nie chcę zdawać się na dobrą wolę inspektora sanepidu, który może mi w razie kontroli wystawić mandat lub tego nie zrobić bazując na tym co ministrowie mówią w mediach – przyznaje Szendała.

W niektórych szkolnych sklepikach w Lublinie można już jednak kupić drożdżówki. - Po tym jak pani minister zapowiedziała zmiany sprzedaje drożdżówki i ciepłe kanapki – przyznaje jedna z ajentek szkolnego sklepiku. Nazwiska nie chce podać żeby nie podpaść sanepidowi. – Tego najbardziej trzeba uczniom, którzy zapomnieli zabrać z domu drugiego śniadania. Pewne nawyki udało się jednak wśród uczniów wykształcić. Nikt nie pyta już o napoje gazowane. Dobrze sprzedają się też banany.

Czytaj więcej o: Lublin szkoła edukacja
DROŻDŻ,ÓWKA
zjadaczsuchegochleba
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

DROŻDŻ,ÓWKA
DROŻDŻ,ÓWKA (2 lutego 2016 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A za komuny mówili ,,ZGNIŁY ZACHÓD''.

Rozwiń
zjadaczsuchegochleba
zjadaczsuchegochleba (2 lutego 2016 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

idąc tokiem takiego rozumowania należy zamknąć te Donaldy i inne Burgery sprzedające niezdrową żywność. Za to nie weźmiecie się bo wasze łapki tak daleko nie sięgają sanepidowcy.

Co Pan piszesz M&M,KfC i inne wynalazki to obecnie najzdrowsza żywność zobacz Pan latem na ulicy. W latach 60-70-tych takie monstra nie były widzoczne,można obejrzeć filmy i zobaczyć jakie piękne były dziewczyny 30-38.Obecnie ponad 30% 46-60. 

Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2016 o 14:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
idąc tokiem takiego rozumowania należy zamknąć te Donaldy i inne Burgery sprzedające niezdrową żywność. Za to nie weźmiecie się bo wasze łapki tak daleko nie sięgają sanepidowcy.
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2016 o 12:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co na to działaczka platformy p. Irmina która nas tak szkoliła z nowego rozporządzenia :::))))
Rozwiń
konsument
konsument (2 lutego 2016 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Unia zlikwidowała rozmiar i krzywiznę ogórka,fasolki,banana- to nasi wymyslają inne z powodu ignoranctwa tłumacza na początku kazano rolnikom kłaść glazurę i terrakotę w oborach.Żadne zarządzenie i ustawa nie zastąpi >ZDROWEGO ROZSĄDKU<.Jedna drożdżówka nie utuczy,ale kilogram frytek co dzień i jakieś inne kurczaki naszpikowane chemią stworzą ''monstrum'' -16 lat 130 kg wagi przy wzroście 160cm.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!