sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dyrektor IPN wypowiedział się ws. historyka, który miał inne zdanie. "Działał nieetycznie"

Dodano: 28 marca 2017, 11:43
Autor: ask

Od lewej: Maciej Sobieraj i dyrektor IPN Dariusz Magier
Od lewej: Maciej Sobieraj i dyrektor IPN Dariusz Magier

- Maciej Sobieraj działał nieetycznie względem pracodawcy wpływając na niezgodny z intencjami IPN wynik głosowania w sprawie nadania jednej z ulic imienia Leonarda Zub-Zdanowicza - uważa dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Były opozycjonista Maciej Sobieraj otwarcie powiedział na spotkaniu IPN, że „cichociemny” na zaszczyty nie zasługuje, bo był dezerterem. Został za to skrytykowany przez swojego pracodawcę. Otrzymał też „propozycję” przejścia na emeryturę.

Sobieraj pracuje w Oddziałowym Biurze Lustracyjnym lubelskiego IPN. Zasiada także w zespole opiniującym propozycje nazw nowych ulic w mieście. To właśnie w związku z tą działalnością historyk miał podpaść swoim przełożonym.

Podważył stanowsko IPN

W lutym, na posiedzeniu zespołu zaproponowano by ulicą, której patronuje dziś Lucyna Herc, nazwać imieniem „Zęba”. Opinia w tej sprawie przygotowana przez IPN była pozytywna. Sobieraj się przeciwstawił przedstawiając materiały źródłowe mówiące o tym, że Zub-Zdanowicz był dezerterem.

- W swej wypowiedzi podważył stanowisko Instytutu i – sam głosując przeciwko – wpłynął również na niezgodny z intencjami IPN wynik głosowania – pisze w rozesłanym do mediów komunikacie dr hab. Dariusz Magier, dyrektor IPN Oddział w Lublinie. - Na nieetyczność tego zachowania względem pracodawcy zwróciłem uwagę w rozmowie z Panem Maciejem Sobierajem, wskazując, że pracownicy Instytutu są z nim identyfikowani i nawet po godzinach pracy wpływają na jego wizerunek.

Emerytura?

Magier dodaje też, że lubelski IPN niejednokrotnie dawał dowody otwarcia na różnorodność historycznych narracji oraz, że Sobieraj pozostaje pracownikiem Instytutu. Wcześniej historyk otrzymał jednak „propozycję” przejścia na emeryturę. - Usłyszałem, że kierownictwo straciło do mnie zaufanie – opowiada Sobieraj. – Całą tą sytuacją byłem bardzo zaskoczony. To niedopuszczalne, że nie mogę wyrazić swojej opinii na zespole, który jest jedynie ciałem doradczym.

Apel naukowców

Informacje o tym z oburzeniem przyjęli naukowcy, podkreślający, że Sobieraj jest rzetelnym historykiem oraz człowiekiem wielkiej prawości i odwagi. – Nawet jeśli krytyka wyrażona przez pana Sobieraja dotyczyłaby osoby mniej kontrowersyjnej to ingerencja w wolność wypowiedzi naukowca jest niedopuszczalna (…) Wszystko to przypomina najgorsze praktyki z okresu PRL – czytamy w liście podpisanym m.in. przez profesorów KUL: Rafała Wnuka, Mirosława Filipowicza i Bożenę Iwaszkiewicz-Wronikowską, profesora UMCS Mariusza Mazura i Wojciecha Smolińskiego, działacza opozycji demokratycznej i Solidarności.

Głos zabrali także opozycjoniści. - Jestem oburzony tym w jaki sposób został potraktowany historyk, który miał prawo do przedstawienia swojej opinii, którą oparł na faktach i dokumentach. Dla mnie sytuacja jest nie do zaakceptowania i pokazuje, że obecne kierownictwo IPN idzie w bardzo złą stronę. W związku z tym wysłałem list do prezesa IPN, na który oczekuję odpowiedzi – pisze Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Senatu dodając, że Maciej Sobieraj jest jednym z nielicznych byłych działaczy opozycji i „Solidarności”, którzy pracowali w IPN. - Instytut bowiem stosuje dziwną praktykę eliminacji takich ludzi.

Komunikat Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie

W dniu 21 lutego br. podczas posiedzenia Zespołu ds. Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych w Mieście Lublin, opiniodawczego organu kolegialnego Prezydenta Miasta Lublin, poświęconego m.in. sprawie wniosku zmiany nazwy ulicy Lucyny Herc na Leonarda Zub-Zdanowicza (w trybie ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej), po przedstawieniu sprawy oraz zaprezentowaniu urzędowej, pozytywnej w stosunku do wniosku opinii wydanej przez Dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN, głos zabrał Pan Maciej Sobieraj, członek Zespołu a jednocześnie pracownik Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Lublinie, który w swej wypowiedzi podważył stanowisko Instytutu i – sam głosując przeciwko – wpłynął również na niezgodny z intencjami IPN wynik głosowania. Na nieetyczność tego zachowania względem pracodawcy zwróciłem uwagę w rozmowie z Panem Maciejem Sobierajem, wskazując, że pracownicy Instytutu są z nim identyfikowani i nawet po godzinach pracy wpływają na jego wizerunek.

Oddział IPN w Lublinie w organizowanych konferencjach oraz wydawanych publikacjach niejednokrotnie dawał dowody otwarcia na różnorodność historycznych narracji. Natomiast Pan Maciej Sobieraj pozostaje pracownikiem Instytutu.

 

Dr hab. Dariusz Magier, Dyrektor IPN Oddział w Lublinie

 

Czytaj więcej o: Lublin IPN Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Grześ
Użytkownik niezarejestrowany
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 marca 2017 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie kłóćmy się. Ulica im Stalina ,a nowy most - bo ważniejszy - im Lenina. I tak dla większości to jeden wielki ch... Minimalna płaca 4000 PLN i " nazywajta mosty jak chceta poj.." . z PIS i IPN.
Rozwiń
Grześ
Grześ (29 marca 2017 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wymiotować się chce na to wszystko. Następna władza powinna rozwiązać ten cały IPN. Tworzenie nowej histori nowych bohaterów na potrzeby PiS. 
Rozwiń
Gość
Gość (29 marca 2017 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cytat: 5. Powiat Kraśnik, pluton partyzancki NSZ, dca Dor , ptaszek, dezerter, stan 30-40 ludzi Człowieku zacznij czytać książki i materiały źródłowe bo oprócz cytatu nic z tego nie wynika. Nic. Absolutnie nic. Suche zdanie z którego nie wynikły żadne konsekwencje. Jak Ząb wspólnie walczył z oddziałami AK wcześniej tak i później. Jak scali sie z AK tak scalił. Jak nie był sądzony przez jakikolwiek Sąd Polski Podziemnej tak nie był. Niestety ale powtarzanie głupot nawet z pozoru istotnych i potwierdzonych zawsze kończy się tym samym czyli ośmieszeniem piszącego.
Rozwiń
NSZ
NSZ (28 marca 2017 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprostowanie:   W związku z publikacjami z dnia 21 marca 2017 r. dotyczących Macieja Sobieraja na łamach Dziennika Wschodniego, Wirtualnej Polski oraz gazety wyborczej Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych – Okręg Lubelski informuje o stanie faktycznym oskarżeń kierowanych względem cc. Leonarda Zub Zdanowicza pseud. „Ząb” Odnośnie oskarżeń pana Macieja Sobieraja kierowanych pod adresem Leonarda Zub-Zdanowicza należy czytelnikom Wirtualnej Polski i Dziennika Wschodniego wyjaśnić, iż Leonard Zub-Zdanowicz od 1945 roku był żołnierzem II Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. W 1949r. po przeprowadzonym śledztwie przy Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia Leonard Zub-Zdanowicz został całkowicie uwolniony z zarzutu dezercji. Z zarzutu tego wcześniej bo już w 1945r. uwolnił go także Sąd Honorowy przy II Korpusie Polskim. Ponadto pozytywnie zweryfikowano jego stopień wojskowy rotmistrza. W 1957 roku generał Anders mianował Zub-Zdanowicza majorem w Korpusie Oficerów Kawalerii. Ukrycie tego faktu przez historyka w tym kontekście jest rzeczą niedopuszczalną i etycznie naganną. Ponadto należy uzupełnić, iż postanowieniem z 20 sierpnia 2009 za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej Leonard Zub-Zdanowicz został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski
Rozwiń
Gość
Gość (28 marca 2017 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozkaz gen. Sikorskiego z 15 sierpnia 1942   Rozkaz 3316/tj42/VI Wykonując postanowienie ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym z dn. 9 IV 38 oraz na podstawie dekretu Prezydenta RP z dn. 25 maja 1942 o organizacji naczelnych władz wojskowych w czasie wojny zarządzam: 1. Wszystkie organizacja wojskowe istniejące na terenie kraju, któyrch celem jest współdziałanie w walce z nplem lub w pomocniczej służbie wojsk podporządkowuję dowódcy Armii Krajowej (...) 4. W skład organizacji nie wchodzących do Armii Krajowej, mogą wchodzić żołnierze Armii Krajowej tylko za specjalnym zezwoleniem d-cy Armii Krajowej 5. Organizacje wojskowe, uchylające się od podporządkowania d-cy Armii Krajowej nie będą uznane przez władze polskie. Udział żołnierzy Armii Krajowej w takich organizacjach jest zakazany. 6. Żołnierzy Armii Krajowej, którzy - mimo zakazu - będą nadal należeć do nieuznanych przez d-cę Armii Krajowej organizacji wojsk zostaną pociągnięci do odpowiedzialności sądowo-karnej.  Sprawozdanie Kedywu Komendy Okręgu Lublin do Komendy Głównej za listopad 1943 z 10 I 1944 o działalności innych organizacji 
 5. Powiat Kraśnik, pluton partyzancki NSZ, dca  Dor , ptaszek, dezerter, stan 30-40 ludzi
I wszystko jasne 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!