piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Dziki z Lublina mają być wywożone poza granice Polski

Dodano: 17 czerwca 2017, 22:10
Autor: Dominik Smaga

Poza granice Polski mają być wywożone dziki ryjące mieszkańcom miasta w ogródkach. To nowy pomysł Ratusza na pozbycie się tych zwierząt, po tym jak na ich wywożenie do polskich lasów nie zgodził się minister środowiska.

Skargi na dziki biegające po mieście napływają głównie z północnych części Lublina, przeważnie z rejonu ul. Poligonowej, chociaż nie tylko. Sygnały odbierano również z okolic al. Kraśnickiej, czy z południowej części Czubów, tej najbliżej lasu. W dzielnicach domów jednorodzinnych ryjące w ziemi zwierzęta zniszczyły już niejedną kwiatową rabatkę i niejeden warzywnik.

– Ja sam co najmniej dwa razy równałem trawnik i pobocze drogi przed swoim domem – podkreśla w piśmie do prezydenta miejski radny Stanisław Brzozowski (PiS), który wytrwale prosi Ratusz o rozwiązanie problemu, a Ratusz wytrwale odpowiada mu, że sprawą się zajmuje.

Już w październiku na terenie Sławina ustawiono dwie specjalne klatki-pułapki, do których miały wchodzić dziki zwabione pożywieniem. Miasto planowało, że pojmane zwierzęta potraktuje środkiem nasennym i zanim się obudzą wywiezie je do lasu położonego kilkadziesiąt kilometrów za Lublinem.
Takie wywożenie zwierząt zostało jednak zablokowane przez Ministerstwo Środowiska, które tłumaczy, że miastowe dziki mogą być nosicielami wirusa ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń.

– Może się zatem zdarzyć sytuacja, w której zainfekowany dzik zostanie przewieziony na obszar wolny od choroby – ostrzegł wiceminister Andrzej Konieczny w swym piśmie rozesłanym do wojewodów. Poprosił, aby obwody łowieckie nie przyjmowały dzików przywożonych z miast.

Z tego powodu władze Lublina musiały zmienić taktykę. Od maja nie podejmują już próby odłowienia zwierząt do klatek.

– Szukamy nowych sposobów rozwiązania problemu dzików w naszym mieście – zapewnia radnego na piśmie Artur Szymczyk, zastępca prezydenta.

Nowy pomysł już jest. Skoro nie wolno wozić dzików do polskich lasów, będą wywożone z kraju.

– Finalizujemy rozmowy z podmiotem posiadającym gospodarstwo hodowlane – informuje Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. – Podmiot ten specjalizuje się w odłowie dzikiej zwierzyny i eksporcie żywych zwierząt do innych krajów Unii Europejskiej pod nadzorem Powiatowego Inspektora Weterynarii i za zgodą ministerstwa.

– Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz – mogłyby to skomentować dziki, gdyby tylko umiały czytać. Nie umieją, więc nie mogą się dowiedzieć, ile pieniędzy wydało już miasto na próby ich schwytania.Dwie klatki-pułapki i cztery klatki transportowe były zakupione w ramach jednego z projektów budżetu obywatelskiego i kosztowały 24 969 zł. Na zakup przynęty, nęcenie dzików i przestawienie klatek miasto wydało dotychczas 5 486 zł.

Liczba złapanych w ten sposób dzików to okrągłe zero.

 

bb
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bb
bb (19 czerwca 2017 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******fpiec.pl/post/2017/02/03/5rzeczyktorenajbardziejza***ylynaswlublinie
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2017 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kaczki tez ryja, podkpuja ratusz i niszcza Puszcze Bialowieska, tez bedzie jakas wywozka?
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2017 o 17:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A możeby je tak odłowić do lubelskiego botanika i stworzyć tam sekcję z dzikimi zwierzętami. Byłby to dobry wstep do lubelskiego ZOO, które pewnie prędzej czy później powstanie w mieście, albo l przeniesie się do LBN z zamościa
Rozwiń
e
e (18 czerwca 2017 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A tzw. ekolodzy nie mogą tych dzików przygarnąć i trzymać u siebie w domach? Przecież to takie słodziaki! No i w ten sposób można by uratować te niewinne zwierzątka przed tym strasznym ministrem Szyszką.
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2017 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro zwierzyny w lasach jest za dużo to aż się prosi zrobić biznes na wyrobach z dziczyzny ! Aby tylko władze nie robiły problemów. Oczywiście kontrola musi być bo wiadomo że Polak potrafi przykombinować. Mięso z łosia, dzika czy nawet bobra to przecież rarytas. Wystarczy sobie zobaczyć ceny w restauracjach oferujących dziczyznę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!