czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ekspert: Karta Biletu Elektronicznego w Lublinie jest źle zabezpieczona

Dodano: 15 lipca 2015, 06:32
Autor: Dominik Smaga

(fot. Jacek Świerczyński/archiwum)
(fot. Jacek Świerczyński/archiwum)

Karta, na której zapisywane są bilety komunikacji miejskiej ma złe zabezpieczenia – stwierdza wynajęty przez miasto ekspert. I ostrzega: – Możliwe jest zdalne skopiowanie danych. Urzędnicy uspokajają, że w Lublinie nie było ani jednego takiego przypadku.

Karta Biletu Elektronicznego działa w Lublinie od sierpnia 2008 r. Wcześniej bilety okresowe miały postać kartoników z nabitą stemplem datą i miejscem na wpisanie danych pasażera. Teraz bilety zapisywane są na wydawanych przez Zarząd Transportu Miejskiego imiennych kartach zbliżeniowych. Dla pasażerów to spora wygoda, bo bilet mogą kupić w ulicznym automacie lub przez internet, a jeśli zgubią kartę, mogą uzyskać wtórnik nie tracąc zakupionego biletu.

Ale jest też i pewne ryzyko, na które zwraca uwagę firma, u której miasto zamówiło m.in. ocenę możliwości wprowadzenia biletu obejmującego także tereny gmin: Głusk, Jastków, Konopnica, Niedrzwica Duża, Niemce, Wólka oraz Świdnik. Właśnie w tym dokumencie czytamy o nie najlepszych zabezpieczeniach karty używanej w Lublinie.

– Aktualnie stosowany nośnik biletu elektronicznego zbliżeniowa karta z pamięciowym układem elektronicznym w standardzie Mifare Classik 1K jest obecnie nośnikiem pozbawionym cech karty w „pełni bezpiecznej” – czytamy w dokumencie. – Po raz pierwszy ogłoszono to na sesji Eurocrypt 2009 roku, gdzie pokazano, że możliwe jest zdalne skopiowanie danych z nieznanej karty tego standardu w bardzo krótkim czasie (od kilku sekund do minuty), bez znajomości żadnych sygnałów wysyłanych przez czytnik.

– Nie było takiego przypadku – uspokaja Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. Ale przyznaje, że stosowanych w Lublinie kart nie da się w żaden sposób unowocześnić. – Obecny system Karty Biletu Elektronicznego, który wykorzystuje karty zbliżeniowe nie pozwala na zastosowanie żadnych innych dodatkowych zabezpieczeń, poza tymi, które obecnie funkcjonują.

Urzędnicy podkreślają, że wymiana kart na lepsze wymagałaby zmiany całego systemu obsługującego elektroniczne bilety. – Taka zmiana systemu jest zakładana w ramach wprowadzania Karty Metropolitarnej – dodaje Góźdź. Zapewnia też, że lubelski ZTM nie odnotował przypadków nielegalnego doładowywania kart fałszywymi biletami, co swego czasu było prawdziwą plagą w Warszawie, której kasa poniosła z tego powodu milionowe straty.

Specjalista
Gosc
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Specjalista
Specjalista (13 października 2015 o 16:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widzisz udowodniłes kim jestes mowie o autorze artykulu usunales moje wypowiedzi

niedouczony informatyku dzisiaj jeden specjalista od zabezpieczen opowiedzial w jaki sposob

ochronic dzisiejsze opoblikowane wlamania do gmnych kas te same zabezpieczenia sa juz od dawna w lubelskich biletach elektronicznych .....i jeszcze jedno ucz sie na bierzaco..

Rozwiń
Gosc
Gosc (16 lipca 2015 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Telefon wcale nie musi byc dobry, wystarczy ze posiada nfc.
To ze nie odnotowano falszywego doladowania nie znaczy ze tak sie nie dzieje - wrecz przeciwnie, dzieje sie tylko tego nie odnotowano :)
Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2015 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin powinien mieć kartę miejską, która oprócz kodowania przejazdówki czy biletów parkingowych powinna mieć dodatkowe funkcje dla mieszkańców miasta- np dawać możliwość korzystania z obiektów sportowych: lodowisko, basen, itp czy wejściówki na imprezy sportowe lub kulturalne albo zajęcia dla dzieci w której miasto dawałoby kazdemu mieszkańcowi drugie tyle co sam doładował czyli za każde 50 złoty 100 do wydania np na parking w strefie, pływalnie, lodowiska, zajęcia sportowe, wydarzenia kulturalne, czy zajęcia tańca, jogi, w klubie fitnes itp itd. Tym sposobem subwencje które miasto i tak łoży na nietrafione imprezy przesuwane byłyby na te, w których chcą ludzie uczestniczyć. A karta miejska powinna być nośnikiem w którym mieszkający i płacący tu podatki ludzie byliby prawdziwie u siebie a mieszkańcy okolic niech płaca więcej bo nie dorzucają do budżetu.
Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2015 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj tam, oj tam... dobrym telefonem z nfc można tą kartę edytować :) Dlaczego mamy takie słabe zabezpieczenia- w naszym kraju przetargi wygrywa cena.
Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2015 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda że ten cały ekspert jest anonimowy... Więc to może ekspert od sprzątania albo cieciowania ? Kolejna tania sensacja p. Dominika S.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!