środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Firma miała przewieźć koty do Anglii. Jeden uciekł. "Zaproponowano mi 8,4 zł za kilogram zaginionego kota."

Dodano: 22 lutego 2017, 12:31

– 8,4 zł za kilogram zaginionego kota – taką propozycję miała usłyszeć właścicielka zwierzęcia od właściciela firmy przewozowej. Kot Maciek do Anglii nie dojechał. Wyskoczył z busa w Jeleniej Górze.

Pani Agnieszka za znalezienie kota Maćka oferuje 1000 zł nagrody. Tel. 574 511 412 i 501 371 010
Pani Agnieszka za znalezienie kota Maćka oferuje 1000 zł nagrody. Tel. 574 511 412 i 501 371 010

– Moje dwa koty zostały przekazane przewoźnikowi 23 stycznia. Z Tomaszowa Mazowieckiego miały dotrzeć do Crewe w Anglii – opowiada Agnieszka Storczyk. – Właściciel firmy przewozowej zapewniał, że zwierzaki będą otoczone fachową opieką i dotrą na miejsce już następnego dnia. Mój kot Maciuś został „zgubiony” w Jeleniej Górze, zaś kotka dotarła do mnie po ponad 60 godzinach głodna i wycieńczona – relacjonuje. Kobieta twierdzi, że zwierzę było przestraszone i oblepione własnymi odchodami.

Transportem kotów do Anglii zajęła się firma Speed Bus. – Zaproponowaliśmy możliwość opieki nad zwierzętami. Taka usługa w naszej firmie kosztuje 1400 zł. Mąż właścicielki kotów, który załatwiał z nami formalności, zrezygnował z tego. Dwa koty były ściśnięte w klatce wielkości klatki dla chomika, bez kuwety. Podróżowały pod opieką jednej z pasażerek – odpiera zarzuty właściciel firmy Speed Bus. I dodaje: – W takich sytuacjach nie bierzemy odpowiedzialności za zwierzęta. Klatka nie miała żadnych zabezpieczeń, więc jeden z kotów wydostał się z niej i uciekł.

Właściciel firmy chce pozostać anonimowy, bo twierdzi, że po tej sprawie dostaje telefony i SMS-y z pogróżkami. – Oddawaliśmy koty w dobrej wierze – mówi pani Agnieszka. – Obiecano nam, że na postojach będą regularnie karmione, tymczasem karma była nienaruszona. Klatka też nie była pod niczyją opieką tylko stała z tyłu busa. Maciek zaginął w Jeleniej Górze podczas przekładania jej do innego busa, który zbierał paczki z innych miast.

Szef firmy zapewnia, że o fakcie zaginięcia zwierzęcia natychmiast poinformował właścicielkę zwierząt, która na początku nie miała o to żadnych pretensji. – Dopiero po paru dniach zaczęła się nagonka i oczernianie naszej firmy w internecie. Z tego powodu skierujemy sprawę do sądu o zniesławienie – zapowiada właściciel Speed Busa.

– Gdy skontaktowałam się z właścicielem okazało się, że jest nieskory do współpracy, opryskliwy i wulgarny. Cytuję: „takiego starego dachowca mogę odkupić albo dać za niego pani 10 zł i będzie po problemie” – opowiada kobieta. – Przy kolejnej rozmowie stawka była już niższa. Dawał mi 8,4 zł za kilogram kota. Nie padło nawet jedno słowo przepraszam.

Właściciel Speed Busa nie zaprzecza, że zaproponowałem taką rekompensatę. – Zasada jest taka sama jak w przypadku zgubionego towaru. Innej odpowiedzialności nie ponosimy – tłumaczy.

Czytaj więcej o: zwierzęta koty Speed Bus
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(79) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 lipca 2017 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
z tego co wiem to jest ustawa o ochronie zwierząt, więc propozycja zapłaty 8,40 za kg kota to jest chamstwo maksymalne....no cóż właściciel powinien pójść z tym do sądu.
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2017 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do wiadomości komentujących: kotek nie żyje. Jego ciałko zostało znalezione i został zidentyfikowany po numerze chipa. Więc o to do czego doprowadziła ta "profesjonalna" firma...
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2017 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i fajnie, że uciekł :) Też bym tak zrobił (jakbym był kotem na jego miejscu), a nie siedział we własnych odchodach i w ciasnej klatce. Niech żyje wolność. Brawo, mądry kotek!!!
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2017 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta firma to jakas kpina, jak mozna zgubic kota ;( biedne zwierze przyplacilo to smiercia ;( mam nadzieje ze facet szybko zbankrutuje i nikt wiecej nie powierzy mu zwierzecie pod watplwa opieke
Rozwiń
Gość
Gość (1 marca 2017 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A odszkodowania przewoźnik ile miał zapłacić? Uważam że dał całkiem uczciwa propozycję. Jakby co, mogę tej pani zorganizować nowego kota całkiem ZA DARMO!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (79)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!