wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Inteligentny system zarządzania ruchem w Lublinie: Prace idą wolno, miasto przesunie termin?

Dodano: 22 sierpnia 2014, 12:15
Autor: Dominik Smaga

Firma, która w wakacje miała wymieniać sygnalizację na ważnych skrzyżowaniach, nawet nie zaczęła prac. Na włączenie skrzyżowań w inteligentny system zarządzania ruchem ma czas do Wigilii, a wykonała zaledwie 4 proc. zlecenia. Mimo to miasto chce iść jej na rękę.

Inteligentna sieć ma połączyć sygnalizacje na 65 skrzyżowaniach Lublinie. Zaprojektowanie i wykonanie systemu wartego 24 miliony złotych miasto powierzyło firmie z Madrytu. Pierwotny termin wyznaczony był na czerwiec 2014 r., ale jeszcze w zeszłym roku Hiszpanie poprosili o dodatkowe pół roku, a miasto na to przystało. Obowiązujący termin to 24 grudnia.

Mimo to prace ślimaczą się niemiłosiernie. Kierowcy już mogą "podziękować” hiszpańskiej firmie, bo przez jej opóźnienia będą stać w korkach. Dlaczego? O ile na większości skrzyżowań wystarczy łatwa wymiana urządzeń sterujących, o tyle w ponad 20 przypadkach trzeba zdemontować wszystko, włącznie z sygnalizatorami i kablami oraz postawić od nowa.

Taka konieczność jest m.in. w tak newralgicznych punktach, jak skrzyżowanie al. Kraśnickiej z ul. Zana, skrzyżowanie al. Kraśnickiej z ul. Głęboką i Nałęczowską, albo u zbiegu al. Sikorskiego, al. Solidarności, ul. Ducha i Północnej. To miejsca, w których nawet krótkotrwała awaria świateł mocno dezorganizuje ruch.

Po to, aby utrudnienia były jak najmniejsze, prace miały być prowadzone w wakacje. W lipcu wykonawca miał zdemontować światła na skrzyżowaniach Krakowskiego Przedmieścia z Lipową, Wieniawską, Chopina, 3 Maja, al. Solidarności z ul. Ducha, z al. Kompozytorów Polskich i z Wodopojną oraz na przejściu dla pieszych koło pl. Zamkowego.

- Takie prace zaczną się najwcześniej we wrześniu - mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Problem w tym, że wtedy ruch jest większy niż w wakacje. A jeszcze większy będzie w październiku, gdy do miasta zjadą studenci.

Postępy w skali całego zlecenia są znikome, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że Hiszpanie wygrali miejski przetarg w październiku 2011 r., a na dokończenie pracy pozostały im cztery miesiące. - Zaawansowanie realizacji całej umowy wynosi między 3 a 4 proc. - przyznaje Kieliszek. To, co jest już całkowicie gotowe, to projekt całej sieci. - Ale powstał z dwumiesięcznym opóźnieniem - dodaje Kieliszek i potwierdza, że każdy dzień zwłoki miasto powinno naliczyć wykonawcy 2400 zł.

Znacznie większe kary, bo blisko 10 tys. zł dziennie grożą Hiszpanom za przekroczenie terminu ukończenia całego zadania. Możliwe jednak, że miasto znów zgodzi się przesunąć termin. Do tego konieczna jest zgoda Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która przyznała miastu unijną dotację na ten cel. Skąd ta pobłażliwość?

- System zarządzania ruchem jest częścią większego projektu, który musimy zakończyć w 2015 r., żeby nie stracić dofinansowania - mówi Kieliszek. - Gdybyśmy rozwiązali umowę i wynajęli nowego wykonawcę moglibyśmy nie zdążyć.
Stop Patologii RP
Zenon
aaa
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Stop Patologii RP
Stop Patologii RP (24 sierpnia 2014 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

takie jaja tylko w patologicznej RP. Dobrze że nie z afryki :-)., urzędnicze głowy!

Rozwiń
Zenon
Zenon (22 sierpnia 2014 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To aż w Madrycie trzeba było szukać firmy, która podejmie się takiego zadania? A może lepiej od razu wziąć wykonawce z Meksyku?

Rozwiń
aaa
aaa (22 sierpnia 2014 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hiszpanie nawet nie zamierzają zacząć tej inwestycji. Kończy się termnin zakończenienia robót.Zerwą umowę i złożą pozew do sądu na UM z byle powodu.

Rozwiń
lualua
lualua (22 sierpnia 2014 o 17:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mogliby zrobić coś ze światłami na rondzie na Czechowie przy Orfeuszu. Chodzi mi o światła dla pieszych. Tam jak zapala się zielone i wchodzisię napasy to po trzech krokach miga i schodzi się z zebry na czerwonym a jeszcze jest następne przejście przecież bo tam lecą dwujezdniówki. Samochody jadące rówolegle w tą samą stronę co piesi wciąż mają zielone i sobie jadą więc to jakiś nonsens bo dochodząc do świateł pieszy ma czerwone i auta czekające też mają czerwone. Obejść w koło to skrzyżowanie nie łamiąc przepisów to jest chyba pół godziny. Zero synchronizacji. 

Rozwiń
Piotrek
Piotrek (22 sierpnia 2014 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ile jeszcze urzędnicy z Lublina będą pozwalali na takie olewanie Lublina. Co przetarg to przesunięcie terminu, kolejny raz Hiszpanie pokazują gdzie mają Lublin i ich urzędników. Obwodnica miała być gotowa w grudniu 2013 r a dziś nie widać końca robót. Przy Elizówce dopiero Hiszpanie zaczeli wylewać schody do kładki, obiecują kolejne terminy zakończenia i nic z tego nie wychodzi. Urzędnicy powinni zrywać umowy i naliczać kary. Powszechna opinia jest taka że w Lublinie można sobie pozwolić na opóźnienia i nic za to nie grozi.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!