poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Kierowca MPK wjechał w drzewo. Nie wróci za kółko bez egzaminu

Dodano: 19 kwietnia 2016, 20:07

Już pierwsze ustalenia policjantów wskazywały na to, że kierowca autobusu nie dostosował prędkości do warunków na drodze
Już pierwsze ustalenia policjantów wskazywały na to, że kierowca autobusu nie dostosował prędkości do warunków na drodze

Kierowca MPK, który wjechał autobusem w drzewo chce dobrowolnie poddać się karze. Proponuje dla siebie wyrok w zawieszeniu. Jeśli zechce wrócić za kółko, będzie musiał ponownie zdobyć uprawnienia

W tym tygodniu śledczy mają skierować do sądu wniosek o ukaranie Mariusza S. Mężczyzna przyznał się do spowodowania wypadku, w którym trzy osoby zostały ranne. Uzgodnił z prokuraturą karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Do tego należy doliczyć utratę prawa jazdy kategorii D (autobusy) na dwa lata.

– Oznacza to, że chcąc wrócić do pracy kierowca będzie musiał raz jeszcze postarać się o uprawnienia do prowadzenia autobusów – wyjaśnia Paweł Kukuryk, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

Kompromis między prokuraturą, a Mariuszem S. oznacza, że mężczyzna uniknie procesu. Może też liczyć na łagodną karę. Gdyby nie przyznał się do zarzutów, groziłoby mu do 3 lat pozbawienia wolności. Obecnie, oprócz wyroku w zawieszeniu i utraty prawa jazy będzie musiał również zapłacić po tysiąc złotych nawiązki na rzecz poszkodowanych w wypadku. Ostateczne decyzja w sprawie wyroku dla Mariusza S. należy do sądu.

– W naszej ocenie proponowana kara jest adekwatna do winy – wyjaśnia prokurator Kukuryk. – Mariusz S. jechał z prędkością na granicy dozwolonego limitu – ok. 50 km/h. Jego wina polega na tym, że nie zwolnił mimo trudnych warunków na drodze.

Do wypadku autobusu komunikacji miejskiej linii 29 doszło w połowie stycznia przy ul. Kosmowskiej, niedaleko Szkoły Podstawowej nr 34. Mariusz S. prowadził 12 metrowy autobus. Jechał pod górę w kierunku ul. Koncertowej. Mężczyzna nie opanował autobusu, wypadł z drogi i prawą stroną uderzył w drzewo.

Z pierwszych informacji wynikało, że w zdarzeniu ucierpiało siedem osób. Śledczy ustalili jednak, że poważne obrażenia dotyczą trzech pasażerów. Do wypadku doszło po godzinach porannego szczytu. Autobus nie był zatłoczony, co przełożyło się na stosunkowo niewielką liczbę poszkodowanych.

Już pierwsze ustalenia policjantów wskazywały na to, że kierowca autobusu nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Tego dnia padał śnieg, jezdnia była oblodzona. Pasażerowie autobusu wskazywali później, że kierowca nie zwracał na to uwagi. Prowadził szybko i gwałtownie hamował. Ustalono, że Mariusz S. nie przekroczył dozwolonej prędkości.

W chwili wypadku był trzeźwy. Mężczyzna miał jednak niewielkie doświadczenie za kierownicą. Do MPK trafił z urzędu pracy. Dwa miesiące przed wypadkiem pierwszy raz samodzielnie wyjechał w trasę. Po styczniowej kraksie został przeniesiony na inne stanowisko.

WIDEO

Gość
Gość
Patie
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Treść komentarza (minimum 6 znaków) jezdnia byla slizka nie odsiezona czemu nieodsniezona to prawdziwy sprawca
Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jechałem w tym dniu tj. sobotę ok. 7.oo rano tą ulicą i jestem pewny, że gdyby kierowca tego autobusu jechał wolniej, to by w ogóle nie wjechał pod górę ul. Kosmowską. Ulica nie nadawała się do jazdy tak dużymi samochodami ze względu na stan nawierzchni po opadach śniegu. Prokurator do odpowiedzialności bezwzględnie powinien pociągnąć do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne za tzw. zimowe utrzymanie dróg i ulic w mieście

To by nie wjechał, stanął i czekał aż jezdnie doprowadzili by do takiego stanu że by wjechał. Aby być kierowcą zawodowym to oprócz papierów trzeba też umieć myśleć. Zresztą i tak miał płacone za godziny...

Rozwiń
Patie
Patie (20 kwietnia 2016 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zaraz przyjdą następni bezrobotni, piekarze i inni po kursie "i ty możesz zostać kierowcą autobusu" i będą poskramiać 12-metrowe smoki pełne ludzi za 11 zł brutto. 

O przepraszam, po ostatniej podwyżce nie jest to gołe 11zł, a 11,02zł za godzinę !!

Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zatrudnili zielonego zaraz po szkole i pokazał co to znaczy brak doświadczenia za kółkiem.... A te "po 1000zł z nawiązką" to i tak mało.

Zaraz przyjdą następni bezrobotni, piekarze i inni po kursie "i ty możesz zostać kierowcą autobusu" i będą poskramiać 12-metrowe smoki pełne ludzi za 11 zł brutto. 

Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a czemu jezdnia nie byla posypana, gdzie sluzby zajmujace sie odsniezaniem? ukarac ich tez trzeba
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!