środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Klub Cocomo w Lublinie zamknięty. Koniec różowych parasolek na deptaku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2014, 09:43
Autor: (drs), (jsz)

To już koniec klubu Cocomo przy lubelskim deptaku. Nie zobaczymy tu już pań z różowymi parasolkami. Właściciel sieci postanowił zamknąć kluby w całej Polsce.

Cocomo było siecią klubów ze striptizem. Jej działalności towarzyszyły liczne skandale. Lubelska prokuratura bada kilka doniesień zgłoszonych przez klientów, którzy twierdzą, że zostali oszukani w lokalu. To m.in. warszawiak, któremu z karty kredytowej zniknęło 54 tys. złotych, czy też Norweg, który twierdzi, że oszukano go na 2,5 tys. zł.

Podobnymi sprawami zajmują się śledczy w kilku miastach. Mechanizm był zawsze podobny: rano klient dowiadywał się, że zapłacił lokalowi bajońskie sumy. Rekordzistą był dyrektor dużej spółki, który w jednym z klubów tej sieci - nie w Lublinie - zapłacił służbową kartą prawie milion złotych. Część osób kwestionujących rachunki twierdziła, że ktoś dosypał im czegoś do drinka.

Niektórzy budzili się z rachunkiem, ale dopiero do zapłaty. Tak, jak jeden z lublinian, który zabrał do lokalu tylko 150 zł, a rano zobaczył dwie faktury na 5 tys. złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: cocomo
Darek
Anonim
haha
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Darek
Darek (14 lutego 2015 o 05:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wlasnie dostałem wezwanie od firmy windykacyjnej ze odkupila od wlasciciela cocomo  moje zekome zobowiązanie do zaplaty za fakturę 1900 plus odsetki za usugi gastronomiczne,owszem byłem tam ale za wszystko placil mój kolega z którym byłem ,nie wiem co teraz robic może ktoś by poradzil

Rozwiń
Anonim
Anonim (5 września 2014 o 20:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdzie tutaj jest niby stronniczość tego artykułu? Autor artykułu informuje nas tylko, iż klub zostaje zamknięty w Lublinie i koniec będzie różowych parasolek na deptaku (tak jak i w reszcie Polski), natomiast to, że toczą się sprawy w prokuraturze to fakt, a autor artykułu podkreśla, że poszkodowani twierdzą, że zostali poszkodowani, ponieważ to wyjaśni już prokuratura.

Ludzie ja was czasami nie rozumiem, wszystko dla was jest nieobiektywne. Skoro o Cocomo pisała praktycznie każda gazeta, to chyba można stwierdzić - jako fakt - iż towarzyszyły tej marce liczne skandale. Gdzie tu nieobiektywność? Nieobiektywność to by była, gdyby autor podkreślał z uporem maniaka, że klub oszukał wyłudził i jeszcze wsypał tabletki gwałtu. Uważam, że informacja jest krótka i rzetelna.

Rozwiń
haha
haha (4 września 2014 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

haha zmienil nazwy w kazdym klubie i po sprawie 

Rozwiń
Maciek
Maciek (4 września 2014 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Według mnie artykuł jest bardzo stronniczy, a "mechanizm" okradania klientów opisany wręcz śmiesznie :D Polecam przeczytać wywiad z właścicielem tych klubów (łatwo znaleźć w google, mówię o wersji pisemnej, ponieważ do materiałów tvnu nie mam zamiaru zaglądać) i sprawdzić, co on ma do powiedzenia w tej sprawie :) Co do klubów go-go, jestem neutralny w tej kwestii, mam 17 lat, dziewczynę, więc nie mogę za bardzo się o tym wypowiedzieć z własnego doświadczenia, ale sądzę, że ten artykuł jest nieobiektywny i napisany przeciwko właścicielowi. Pozdrawiam :)

Rozwiń
borys
borys (4 września 2014 o 15:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"W środę 3 września na stronie firmy Event pojawił się taki komunikat: "Szanowni Państwo po pięciu latach współpracy informujemy, że w dniu dzisiejszym tj. 03.09.2014 marka klubów Cocomo kończy swoją działalność.".

- W mojej ocenie chodzi o zmianę nazwy, czyli marki, pod jaką działają kluby, a nie zamknięcie działalności - ocenia mecenas Paweł Zieliński z Gdańska, który prowadzi jedną ze spraw przeciwko Cocomo. - Kluczem jest słowo "marka". To częsta praktyka, gdy pojawiają się problemy wizerunkowe."

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!