wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Koszmar w szkole. 18-latek bił, obmacywał i próbował gwałcić koleżanki?

Dodano: 17 listopada 2016, 20:51

Wojciech D. stawił się wczoraj w sądzie. Odpowiada z wolnej stopy. Jest pod dozorem kuratora
Wojciech D. stawił się wczoraj w sądzie. Odpowiada z wolnej stopy. Jest pod dozorem kuratora

18-latek odpowie za brutalne napastowanie gimnazjalistek. Zdaniem śledczych, bił je, obmacywał i próbował gwałcić. Sprawą Wojciecha D. zajmie się Sąd Okręgowy w Lublinie

Ze względu na dobro pokrzywdzonych, rozpoczęty wczoraj proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami. Wojciech D. stawił się wczoraj w sądzie. Odpowiada z wolnej stopy. Jest pod dozorem kuratora. Śledztwo w sprawie 18-latka prowadziła radzyńska prokuratura. Chłopak chodził do jednej z okolicznych szkół. Z akt sprawy wynika jednak, że zamiast nauką zajmował się napastowaniem uczennic. Najmłodsza z pokrzywdzonych miała zaledwie 14 lat.

Akta sprawy dowodzą, że Wojciech D. jest poważnie zdemoralizowany. Dwa lata temu karano go za kradzież. Chłopak trafił pod opiekę kuratora. Później zmienił szkołę. Efekt – to zdaniem śledczych – miesiące koszmaru jej uczniów i nauczycieli.

Wiosną ubiegłego roku dyrekcja placówki zwróciła się do sądu z prośbą o pomoc. Wojciech D. „dezorganizował życie szkoły”. Bił, palił, obrażał nauczycieli i wagarował. To tylko niektóre zarzuty. Nastolatek obiecał sędziemu poprawę. Wspólnie z rodzicami zapewniał, że zgłosi się na specjalną terapię. Miał wyjechać do innego województwa.

Jesienią ubiegłego roku chłopak wrócił jednak do dawnego gimnazjum. Mogło to mieć tragiczne skutki. Z akt sprawy wynika, że Wojciech D. chciał uderzyć koleżankę krzesłem. Nastolatka zdążyła chwycić mebel i zatrzymać cios. Po chwili zasłoniła się przed kolejnym. Tym razem napastnik sięgnął po metalową rurkę. Później, w rozmowie ze szkolną pedagog, nastolatka i jej koleżanki wyznały, że Wojciech D. wielokrotnie próbował je gwałcić.

Do pierwszej napaści miało dojść w czerwcu ubiegłego roku. Wojciech D. wszedł do szkolnej toalety, w której były dwie 14-latki. Chwycił jedną z nich za biodra, odwrócił i udawał, że uprawia z nią seks. Dziewczynkom udało się wyrwać i uciec. Po paru miesiącach chłopak miał ponownie napastować tę samą dziewczynkę. Zaczepił ją na szkolnym korytarzu. Groził pobiciem, jeśli nie pójdzie z nim to toalety na seks oralny. Dziewczyna uciekła. Tego samego dnia spotkała Wojciecha na ulicy. Ponownie odmówiła, za co chłopak miał uderzyć ją pięścią w twarz.

Kilka dni później miało dojść do kolejnej napaści. Śledczy ustalili, że chłopak dogonił uciekającą przed nim nastolatkę. Przewrócił na ziemię, uderzył w brzuch i położył się na niej. Zaczął obmacywać dziewczynę mówiąc „daj mi dziwko”. Wszystko rozegrało się w pobliżu szkolnego boiska. Pojawili się świadkowie. Dziewczynka wyrwała się i pobiegła do nauczycielki.

Podobnych napaści miało być znacznie więcej. Wojciech D. chcąc zmusić koleżanki do współżycia miał im wykręcać ręce i grozić śmiercią. Słał im również wiadomości z pogróżkami. W śledztwie nie przyznał się do żadnego z 8 zarzutów.

Czytaj więcej o: Lublin sąd gwałt Wojciech D
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaja mu uciąć i do dupy wsadzić
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Elo zezo xd
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta gazeta to największe *** jakie widziałem .
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 21:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta gazeta kłamie rzeby zrrobić sensacje wojtek jest niewinny jak by był winny to by dawno siedział ..............
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 21:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta gazeta kłamie rzeby zrrobić sensacje wojtek jest niewinny jak by był winny to by dawno siedział ..............
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!