piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Krzysztof Żuk o tym "kto jest zapewne autorem" atakującej go gazetki

Dodano: 14 marca 2017, 21:31
Autor: Dominik Smaga

Krzysztof Żuk
Krzysztof Żuk

Wymierzona w prezydenta Lublina gazetka „Murem za stołkami Żuka” trafiła do skrzynek na listy mieszkańców miasta. Wydźwięk jest jednoznaczny: zwolennicy Żuka (PO) stoją za nim murem, bo mają w tym interes. Do publikacji nikt się nie przyznaje. – To mali, tchórzliwi ludzie – komentuje jeden z bohaterów wydawnictwa.

„To jest koszt utrzymania części Muru, który stoi za Żukiem: ok. 11 224 000 zł?” – piszą autorzy rozesłanej do skrzynek gazetki, w której podane są zarobki osób zajmujących kluczowe stanowiska w Urzędzie Miasta, w tym zastępców prezydenta i dyrektorów części wydziałów.

Chodzi nie tylko o urzędników Ratusza, ale też przewodniczącego Rady Miasta Piotra Kowalczyka, szefów miejskich spółek, czy dyrektorów czterech miejskich placówek kultury: Teatru NN, Galerii Labirynt, Centrum Kultury i Warsztatów Kultury. Jest też Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, kiedyś zastępca Żuka, a dziś dyrektor Muzeum Lubelskiego, podległa marszałkowi województwa, a nie prezydentowi.

W gazetce znalazły się też jawne i publikowane wcześniej informacje o zarobkach radnych PO zatrudnionych w miejskich spółkach, których pracę mają oceniać. Chodzi tu o Leszka Daniewskiego zatrudnionego w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji, czy Michała Krawczyka zatrudnionego w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji.

– Tak, pracuję w miejskiej spółce, bo pozwala mi na to prawo. Nie mam się czego wstydzić, a moje zarobki są jawne – komentuje Krawczyk. Oburza go teza, że zwolennicy Żuka popierają go dla pieniędzy. – To obraźliwe. Z każdym, kto publicznie stawia taki zarzut mogę się spotkać i rozmawiać. Ale autorzy nie są w stanie się przyznać do tego, kim są, robią to anonimowo. Są małymi, tchórzliwymi ludźmi.

Wymienione są również sylwetki byłych radnych Wspólnego Lublina, czyli ugrupowania tworzącego wraz z Platformą Obywatelską koalicję wspierającą prezydenta w Radzie Miasta. Wskazano tu Krzysztofa Siczka i Zbigniewa Targońskiego, którzy w zeszłym roku zostali zatrudnieni w miejskich spółkach.

Są też informacje o radnych zasiadających w Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, ale tylko tych z PO: Piotrze Dreherze, Zbigniewie Jurkowskim, Mateuszu Zaczyńskim i Monice Orzechowskiej. Nie wymieniono za to Małgorzaty Suchanowskiej, ani Dariusza Jeziora, czyli dwojga radnych PiS, którzy też tam zasiadają.

– Jak rozumiem nie ma tam w gazetce wymienionych radnych PiS? – pyta Krzysztof Żuk, proszony o komentarz. I owszem, o radnych PiS nie ma ani słowa. – To sobie pan redaktor sam odpowiedział na pytanie, kto jest zapewne autorem tego typu informacji – stwierdza Żuk.

O to, czy za wydaniem gazetki stoi Prawo i Sprawiedliwość zapytaliśmy posła Sylwestra Tułajewa, wiceprezesa zarządu tej partii w okręgu lubelskim. – Trudno mi to komentować, ponieważ nie widziałem tej publikacji – uciął Tułajew.

Podobne co w gazetce hasło „murem w sprawie kasy” padło za to z ust szefa klubu radnych PiS na ostatniej sesji Rady Miasta. Było to podczas dyskusji nad zaskarżeniem do sądu zarządzenia zastępczego wojewody wygaszającego mandat prezydenta Lublina w związku z łączeniem przez niego stanowiska w samorządzie z zasiadaniem w radzie nadzorczej spółki PZU Życie. – Bronią pana dzisiaj ci, którzy mają w tym interes – zwrócił się do Żuka szef klubu PiS, Tomasz Pitucha.

Sprawie postanowiła się przyjrzeć Fundacja Wolności, która wystąpiła do biur PO i PiS z oficjalnym pytaniem o pieniądze na wydawanie gazet. – Z czystej ciekawości – mówi jej prezes, Krzysztof Jakubowski.

(toma)

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(171) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 marca 2017 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taka po prostu PO-wska sitwa. Nie znam tej całej masy ludzi w gazetce i głosowałem na PiS, czego oczywiście wcale nie żałuję. Jestem z Lublina. Mieszkam tu tutaj od 40-stu lat i takiego prezydenta miasta jak Pan Żuk nie było i byłoby mi przykro gdyby na jakieś polityczne zagrywki zamiast pana Żuka był jakiś kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Piszę tak dlatego, że Żuk mimo tego że jest z partii popaprańców to jednak dla Lublina zrobił na prawdę bardzo dużo. Jako prezydent miasta już pomijając ten fakt przynależenia do sitwy peowców na swoim stanowisku zrobił znacznie więcej dla miasta niż jakikolwiek jego poprzednik i raczej nie zanosi się na drugiego takiego jak ten gościu nawet jeśli swoimi korzeniami partyjnymi sięgałby Prawa i Sprawiedliwości.
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy ma swój klan. To samo było za Pruszkowskiego. Dajcie spokój. Najważniejsze, że póki co rządy klanu Żuka wychodzą nam na dobre. A tak poza tym w administracji prezydenta i tak sporo jest osób spoza świata polityki i nadania partyjnego. Np: w zespole prasowym widzę sporo młodzieży, bez żadnych związków z PO czy inną partią. Skarbnikiem miasta dalej jest babka, która to robi od 20 lat i jakoś Żuk jej nie odwołał. Mógł zrobić to co zrobił PiS w spółkach skarbu państwa ale jednak tego nie zrobił.
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczył rok, by Prawo i Sprawiedliwość znalazło pracę dla tysiąca znajomych, byłych posłów, doradców, adwokatów lub po prostu członków najbliższej rodziny. Do m.in. zarządów i rad nadzorczych spółek skarbu państwa, urzędów, ministerstw oraz delegatur trafiło ponad dwa razy więcej ludzi niż za rządów PO-PSL. Listę partyjnych nominacji publikuje "Puls Biznesu". źródło: money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dobra-zmiana-misiewicze-prawo-i,97,0,2236001.html
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczył rok, by Prawo i Sprawiedliwość znalazło pracę dla tysiąca znajomych, byłych posłów, doradców, adwokatów lub po prostu członków najbliższej rodziny. Do m.in. zarządów i rad nadzorczych spółek skarbu państwa, urzędów, ministerstw oraz delegatur trafiło ponad dwa razy więcej ludzi niż za rządów PO-PSL. Listę partyjnych nominacji publikuje "Puls Biznesu". źródło: money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dobra-zmiana-misiewicze-prawo-i,97,0,2236001.html
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2017 o 17:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O czym dyskusja? Jeśli ktoś wymienia członków komisji alkoholowej z PO a zapomina wspomnieć o tym, że w tej samej komisji jest też dwóch radnych z PIS to dla mnie nic innego jak zwykła propaganda. Albo się rzetelnie przedstawia fakty albo manipuluje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (171)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!