piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Książki oddane, świadectwa wypisane, a do wakacji jeszcze trochę. "To dla wszystkich zmarnowany czas"

Dodano: 14 czerwca 2017, 08:23

Na dwa tygodnie przed wakacjami nauka w szkołach praktycznie zamiera<br />
Na dwa tygodnie przed wakacjami nauka w szkołach praktycznie zamiera

Nauka w szkołach praktycznie już zamarła. W niektórych świadectwa są już wypisane, a darmowe podręczniki oddane do bibliotek – i to nad dwa tygodnie przed rozpoczęciem wakacji. Uczniowie są przeszczęśliwi, rodzice mniej, a nauczyciele nie widzą problemu.

– Syn miał mieć sprawdzian z matematyki. Chciałem go do niego przygotować, ale syn poinformował mnie, że nie ma z czego się uczyć, bo musiał w poniedziałek oddać podręczniki do szkolnej biblioteki. Przez dwa tygodnie nie będzie nic więc już robił, no bo z czego ma się uczyć? To zmarnowany czas i niepotrzebne utrzymywanie fikcji, że w czerwcu w szkołach ktokolwiek się przejmuje nauką – mówi pan Krzysztof, ojciec gimnazjalisty z Lublina.

Takie głosy nie są odosobnione: – Świadectwa są już wypisane i dzieci o tym doskonale wiedzą, więc nic nie robią. Nie ma też prac domowych, odpytywania, czy kartkówek. Zastanawiam się, jaki jest sens posyłania córki do szkoły? To dla wszystkich zmarnowany czas – mówi pan Michał, którego dziecko chodzi do szkoły podstawowej.

– W naszej szkole rozdanie świadectw będzie w piątek 23 czerwca, ale lekcji nie będzie już dzień wcześniej. Dzieci przyjdą tylko na akademię. Nie mam pojęcia, po co rozkładać uroczystości na dwa dni i rezygnować z nauki – przyznaje pani Agnieszka, której dwaj synowie chodzą do szkoły podstawowej.

Podobnych sygnałów dostajemy o wiele więcej. Dotyczą niemal każdej szkoły i wszystkich etapów nauki. Rodzice zastanawiają się, czy wypisywanie świadectw i oddawanie podręczników nie powinno odbywać się znacznie później. Wszystko po to, żeby dzieci mogły uczyć się do samego końca roku szkolnego.

Pedagodzy podkreślają, że lekcje się odbywają, ale wyglądają już nieco inaczej. – Szkoły pracują do końca roku i aż do uroczystego zakończenia możemy się pochwalić blisko 100-procentową frekwencją – twierdzi Marianna Olszańska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie, gdzie zwrot podręczników do szkolnej biblioteki rozpoczyna się dzisiaj. – Ostatnie dni przed wakacjami wyglądają jednak rzeczywiście inaczej. Dzieci są już bardziej odprężone, bo stopnie są już wystawione. Więcej czasu spędzają na placach zabaw, obiektach sportowych i na basenie. To właśnie teraz wychowawcy organizują też wyjścia klas na pizzę, czy do kina. Wykorzystujemy też czas na załatwianie spraw wychowawczych. Dużo mówimy o bezpieczeństwie podczas wakacji. Organizujemy też apele dotyczące właściwego zachowania się w internecie. Te kwestie są może już trochę luźniejsze, ale też niezwykle ważne.

– Po wystawieniu ocen nie następuje rozprężenie. Zajęcia odbywają się do samego końca – podkreśla Elżbieta Pieczonka, dyrektor SP nr 43 w Lublinie, gdzie termin wystawiania ocen na koniec roku upłynął już 2 czerwca.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja
Użytkownik niezarejestrowany
anna
Bhd
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 czerwca 2017 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wychowanie dziecka ciąży zarówno na rodzicach i na nauczycielu - nie ma sensu tutaj przepychanie się odpowiedzialnością i obowiązkami. To jest wzajemnie zależne - rodzice nie wychowają, to przychodzi taki do szkoły i nic się nie nauczy, choćby nie wiadomo jaki był nauczyciel. Jednak na rodzicach odpowiedzialność jest większa bo oni wychowują dziecko cały czas a nauczyciel względnie często się zmienia, a proces kształcenia jest długotrwały. Jakby człowiek za młodu wiedział tyle co teraz to by do samiutkiego końca wykorzystał czas spędzony z nauczycielem, żeby się jak najwięcej nauczyć - takich rzeczy się nie wie za dzieciaka, a dopiero jak się dorośnie (gdzieś tak w szkole średniej to się zaczyna). Warto jednakże pamiętać że w zawodzie nauczyciela są dwie składowe: kształcenie i odpowiedzialność. Niestety są one bardzo ze sobą związane - jak dziecku się coś stanie na lekcji albo na przerwie to nauczyciel idzie siedzieć. Dlatego nauczycielom płaci się właśnie za odpowiedzialność i dlatego mają mniejszy etat itd. Tego nie widać, dopiero jak coś się stanie. Jeśli chodzi o drugą połowę czerwca to zawsze była albo nauka do ostatnich zaliczeń, albo właśnie luźniejsze lekcje - nie jest to nic złego. Nawet pójście do kina (inna sprawa to że teraz ciężko o dobre filmy). W nauce też nie zawsze chodzi o to, żeby zapierniczać nie wiadomo ile, jak jest 30 stopni to naprawdę ciężko się uczyć wiem co mówię. Jak się idzie na studia to zawsze są dwie podstawowe grupy: jedni starają się nauczyć jak najwięcej, drudzy chcą przedłużyć dzieciństwo. Proporcja wynosi zwykle około 1:4, wyjątkiem są kierunki typu medycyna - tam trzeba zapierniczać i wszyscy to robią. Kolega studiował na wsei w Lublinie i opowiadał że tam właśnie kilka osób chce się czegoś nauczyć, a reszta tylko "kupuje" dyplom. Niestety potem widać coraz bardziej nieprzystosowane roczniki kończące różnej maści szkoły. Ważne żeby pamiętać że szkolnictwo nigdy nie służyło do nauki, tylko po to żeby łatwiej kontrolować społeczeństwo. Tak było i tak zawsze będzie, choćby nie wiadomo jak się ktoś tego zapierał. Tutaj pojawia się wola rodziców, czy chcą porządnie wychować dziecko, czy im na tym nie zależy. Jak chcą i mają pieniądze to wyślą dziecko do prywatnej szkoły, albo na korepetycje czy coś. Przede wszystkim jednak sami wychowają je w domu, bo wychowania w domu nie zastąpi nawet najlepsza szkoła.
Rozwiń
anna
anna (15 czerwca 2017 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a kto wreszcie zrobi z tym porządek - i zdecydowanie nakaże pracować EFEKTYWNIE  i rozliczy belfrów z ich pracy - znikną wtedy korepetycje - zmora i koszmar rodziców   
Rozwiń
Bhd
Bhd (15 czerwca 2017 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzieci w szkolach podstawowych sa przymuszane do wycieczek rodzic czy.chce.czy.nie puszcza czy.stac.czy.nie.puszcza a dlaczego tyle wyjazdow bo nauczyciele jezdza za darmo wiec wymyslaja.Szkola to nie wycieczki aytojarowe w tak niebezpiecznych czasach.owszem wyjscie do kina muzeum.Mowie o szkole podstawowej Dobra teoria, jechać z dzieciakami na wycieczkę bo za darmo. Hehe, sama sobie jedź i zobacz jaki to chleb. A czy rodzice nie mają kasy na wycieczki? Mają, jest to najlepszy moment by spożytkować 500+. Chyba, że lepiej dziecko puścić na cały dzień bez opieki na podwórko a "pięćset" roztrwonić z gachem.
Rozwiń
bhd
bhd (15 czerwca 2017 o 15:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobra teoria, jechać z dzieciakami na wycieczkę bo za darmo. Hehe, sama sobie jedź i zobacz jaki to chleb. A czy rodzice nie mają kasy na wycieczki? Mają, jest to najlepszy moment by spożytkować 500+. Chyba, że lepiej dziecko puścić na cały dzień bez opieki na podwórko a "pięćset" roztrwonić z gachem.
Rozwiń
Gość
Gość (15 czerwca 2017 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ktoś uwaza, ze praca nauczyciela jest taka dobra, duzo wolnego, krótki czas pracy, darmowe wycieczki to niech skończy odpowiednie studia i zacznie prace w szkole... I czar pryśnie. Mam w rodzinie nauczyciela - owszem lubi swoja pracy i jest bardzo zaangażowany, ale nie jest tak, jak większość pisze... Nie będę tłumaczył tego tak, jak ktoś juz to zrobił, bo i tak nie zrozumiecie, trzeba poznać ten zawód z drugiej strony i może dopiero da to komuś do myślenia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!