sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Leczył i molestował? Znajomi "sypią" ordynatora W.

Dodano: 15 marca 2015, 11:30
Autor: jsz

Dawni współpracownicy Antoniego W. potwierdzają zarzuty pod adresem byłego ordynatora - ustaliliśmy nieoficjalnie. Lekarz miał molestować seksualnie swoje podwładne. Nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie, więc wciąż może kontaktować się z innymi medykami.

Lekarz kierował szpitalnym odziałem gastroenterologii w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Pod koniec lutego, podległe mu lekarki-rezydentki przyznały dyrekcji placówki, że Antoni W. od lat molestował je seksualnie. Doktor natychmiast pożegnał się ze stanowiskiem ordynatora. Musi się liczyć również z odpowiedzialnością karną. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że medyk kontaktuje się z dawnymi współpracownikami.

- Nie mamy oficjalnych sygnałów o tym, by Antoni W. pojawiał się na oddziale - mówi Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe. - Jeśli otrzymamy informację o tym, że były ordynator może wpływać na potencjalnych świadków w sprawie, będziemy reagować.

Prokurator badający sprawę molestowania w szpitalu nie postawił jeszcze nikomu żadnych zarzutów. Finału śledztwa można spodziewać się w kwietniu lub maju. Obecnie trwają przesłuchania świadków. Są wśród nich lekarze, współpracownicy byłego ordynatora. Jak ustaliliśmy, potwierdzili oni przynajmniej część zarzutów, jakie lekarki - rezydentki kierują pod adresem Antoniego W. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że ofiarami ordynatora były cztery kobiety. Możliwe jednak, że ta liczba wzrośnie.

Jeśli Antoni W. usłyszy prokuratorskie zarzuty, to najprawdopodobniej nie będą one dotyczyły tylko molestowania. Lekarz powinien liczyć się również z oskarżeniem o uporczywe nękanie. Chodzi o telefony i SMS-y, które miał wysyłać do lekarek, jeszcze zanim afera z molestowaniem wyszła na jaw. Skandaliczny proceder miał trwać co najmniej od 2011 roku.
Czytaj więcej o: prokuratura szpital molestowanie
ayo
anna-maria
Pawlosz
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ayo
ayo (15 marca 2015 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

może to był jednak ksiądz

a może to twój stary?

Rozwiń
anna-maria
anna-maria (15 marca 2015 o 13:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nawet portal PUDELEK napisał o tym tekst (21 lutego) pt :

" Ordynator z Lublina ZWOLNIONY ZA MOLESTOWANIE młodych lekarek ! "   ;) Dr n. med. dr. Dr. n. med. Antoni Wys ... ski, tak się zwie nasz lubelski Dupcok.
Rozwiń
Pawlosz
Pawlosz (15 marca 2015 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Teraz potwierdzają, ale wcześniej siedzieli cicho, i gdyby sprawa nie wypłynęła, dalej siedzieliby cicho z tą swoją wiedzą na temat procederu.

Rozwiń
karol
karol (15 marca 2015 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie mamy oficjalnych sygnałów o tym, by Antoni W. pojawiał się na oddziale – mówi Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe. – Jeśli otrzymamy informację o tym, że były ordynator może wpływać na potencjalnych świadków w sprawie, będziemy reagować.

Śmiechu warte , tłumaczenie prokuratury. Nie trzeba być żadnym znawcą prawa , by zrozumieć kto tu jest chroniony????Tak jak komornik , który ukradł w imie prawa ciągnik, po nagłośnieniu sprawy , prokuratura raczyła coś robić. Tu też jak by nie media , sprawe by pod dywan zamieciono.

Rozwiń
tolek banan
tolek banan (15 marca 2015 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może to był jednak ksiądz
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!