wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Ciepłownia na śmieci może wcale nie powstać

Autor: Dominik Smaga

Spółka, która przy ul. Mełgiewskiej planowała elektrociepłownię na paliwo z odpadów komunalnych złożyła wniosek o zgodę na inną instalację. Tym razem paliwem miałyby być tzw. zrębki drzewne. Czy poprzedni, wywołujący protesty projekt trafi do kosza?

Opór mieszkańców był silny. Pod listami protestacyjnymi w sprawie ciepłowni na paliwo z rozdrobnionych śmieci zebrali około 9 tys. podpisów. Przeciwnicy inwestycji boją się spalin i fetoru, a ci mieszkający najbliżej wskazują dodatkowo, że z powodu nowego bloku elektrociepłowni znacznie wzrośnie ruch ciężarówek dowożących paliwo. Każdego dnia do pieca miałoby trafiać od 340 do 390 ton.

O zgodę na taki zakład stara się w Ratuszu spółka Megatem EC. Instalacja miałaby być nową częścią należącej do tej firmy elektrociepłowni przy ul. Mełgiewskiej. Zgody na razie nie ma. – Postępowanie jest jeszcze w toku – mówi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta.

Teraz postępowania są dwa, bo spółka złożyła nowy wniosek, tym razem o elektrociepłownię opalaną biomasą. – Chodzi o zrębki drzewne – mówi Bobowska. Tłumacząc najprościej jest to rozdrobnione drewno. Inwestor pytany przez nas wprost, czy mogą to być również odpady z zakładów meblarskich, zdecydowanie zaprzecza.

– Nie. Zrębki są paliwem ekologicznym pochodzenia naturalnego – zapewnia Wiesław Wojciechowski.

Złożenie nowego wniosku może oznaczać, że firma zrezygnuje z instalacji na odpady. Może, ale nie musi. – Inwestor złożył pisemną deklarację, że nie zamierza realizować dwóch projektów z uwagi na tę samą lokalizację, a po uzyskaniu stosownych decyzji zostanie zrealizowany jeden – przekazuje Bobowska.

Który projekt ostatecznie trafi do realizacji? – Jeszcze nie ma takiego wyboru – przyznaje Wojciechowski. – Trudno mówić o wyborze, bo pierwsza z inwestycji jeszcze nie uzyskała decyzji środowiskowej, a druga jest dopiero na wstępnym etapie procedur.

Wniosek dotyczący instalacji wykorzystującej rozdrobnione drewno został przekazany przez Urząd Miasta do lubelskiej stacji sanepidu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Od ich opinii będą zależeć dalsze kroki miejskich urzędników.

Czytaj więcej o: Lublin śmieci elektrociepłownia
Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 października 2015 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a może jeden śmierdziel przy ursusie a drugi na Turystycznej juz Lublinowi wystarczą na około Lublina mnóstwo pustych terenów i takie inwestycje tam powinny być zlokalizowane!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2015 o 23:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Austrii spalarnia śmieci już od lat ogrzewa mieszkania i szpital, wszystko jest kwestią odpowiedniej filtracji.
Stając w poprzek postępu nie pomożemy naszemu regionowi. Nie dajmy się wpisywać w ogłupiającą merytorykę rodem z pisowskich pogróżek.
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2015 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz to mogą być i trzy decyzje - dla Megatemu na spalarnię odpadów, dla Tergo Power na spalarnię biomasy i kolejna dla Megatemu na spalarnię zrębków. A może zrobić elekrociepłownię na gaz?
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2015 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teren Lublinie nie jest odpowiednim miejscem dla tego typu elektrowni. Nadal ogromna masa wkładu do elektrowni będzie transportowana samochodami. A to niezależnie od emisji z elektrociepłowni, będzie dodatkowo obciążało środowisko spalinami (jazda przez zabudowane dzielnice) nie mówiąc o dewastacji dróg. Właściciel elektrociepłowni niech pomyśli o jej budowie poza terenem Lublina.
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2015 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowieku czy ty mieszkasz w Lublinie pisząc, że tereny wokół dawnej Fabryki FSC są niezamieszkałe. Typowo przemysłowe to były one 40 lat temu, ale nie teraz. W chwili obecnej wokół tego terenu znajdują się osiedla mieszkaniowe Mełgiewska, Przyjaźni, Tatary, Bronowice, Felin, Kalinowszczyzna, Hajdów Zadębie, Kośminek. Nigdzie na świecie nie ma spalarni śmieci i słomy w środku osiedli mieszkaniowych. Takie inwestycje to ogromne zagrożenie dla ludzi i środowiska.Spalarnie śmieci i słomy to smród, rakotwórcze toksyny, pyły, hałas, zniszczone drogi /dopiero co wybudowane/awarie, pożary. Spalarnie śmieci mogą powstawać na terenach niezamieszkałych przez tysiące ludzi. STOP SPALARNI ŚMIECI I SPALARNI SŁOMY. NIE CHCEMY LUBLINA ŚMIERDZĄCEGO I TRUJĄCEGO.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!