poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Spartańskie warunki w bursie? "Siedzimy w grubych ubraniach"

Dodano: 4 marca 2016, 06:35

Najzimniej miało być w ostatni wtorek. Kiedy na dworze temperatura spadła poniżej zera  (fot. Maciej Kaczanowski)
Najzimniej miało być w ostatni wtorek. Kiedy na dworze temperatura spadła poniżej zera (fot. Maciej Kaczanowski)

Mieszkańcy Bursy Szkolnej nr 5 przy ul. Pogodnej skarżą się na spartańskie, jak to określają, warunki mieszkalne. Ich największym problemem ma być niska temperatura

– Od grudnia ubiegłego roku, kiedy rozpoczęła się termomodernizacji warunki są wprost nie do zniesienia – skarżą się nam mieszkańcy bursy. – W trakcie prac wymieniono m.in. grzejniki na urządzenia o połowę mniejsze. Dlatego obniżyła się też temperatura w pokojach. Jesteśmy zmuszeni do siedzenia w grubych ubraniach.

Najzimniej miało być w ostatni wtorek. Kiedy na dworze temperatura spadła poniżej zera i pojawił się śnieg grzejniki w pokojach były, jak relacjonują osoby, które poprosiły nas o pomoc, całkiem zimne.

– Na nic zdały się prośby o podwyższenie temperatury – skarżyli się.

Dyrekcja bursy przyznaje, że na początku tygodnia miała miejsce awaria pompy. – Natychmiast powiadomiony został jednak wykonawca termomodernizacji, która prowadzona była m.in. przez całe ferie i ogrzewanie najszybciej jak było to możliwe zostało przywrócone – relacjonuje Teresa Karkoszka. – Dzień później razem z nauczycielami sprawdzałam temperaturę w poszczególnych pokojach. Było 22–24 stopnie. Uważam, że to bardzo ciepło.

Dyrektorka tłumaczy, że wymiana kaloryferów nie mogła spowodować spadku temperatury w pokojach. Owszem, założono mniejsze grzejniki, ale mają one i tak większe możliwości niż poprzednie, mające kilkadziesiąt lat kaloryfery. Temperatura jest wręcz wyższa niż poprzednio, bo wymieniono nieszczelne okna. Trwa też ocieplanie elewacji.

- Nasi mieszkańcy najchętniej chodziliby po bursie w bluzkach z krótkim rękawem. Jesteśmy otwarci na ich oczekiwania i staramy się im sprostać, ale oni także powinni rozumieć sytuacje awaryjne, tak jak miało to miejsce – uważa Teresa Karkoszka. – Sformułowanie, że mieszkają w warunkach spartańskich wydaje mi się wyjątkowo niesprawiedliwe. Mają odmalowane pokoje, nowe meble, a przy temperaturze przewyższającej 22 stopnie nie można narzekać na zimno.

Czytaj więcej o: Lublin bursa bursa Lublin Pogodna
Mateusz J
Gość
Mateusz K.8195
(142) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mateusz J
Mateusz J (7 marca 2016 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba każdy z nas ma takiego wujka
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2016 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba każdy z nas ma takiego wujka
Rozwiń
Mateusz K.8195
Mateusz K.8195 (7 marca 2016 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tomasz wiem:( mam tak samo ;( Wiesz że odwiedzał nas ten sam mężczyzna? To mój wujek.. Zawsze wolał odwiedzic Ciebie jako pierwszego! Byłem na niego zły ale jak już przyszedl do mnie to nie umialem sie na niego gniewac szczegolnie jak przychodzil bez wazeliny ;) no szkoda..
Rozwiń
Tomasz Ł
Tomasz Ł (7 marca 2016 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda lubiłem te nocne odwiedziny
Rozwiń
Mateusz J
Mateusz J (7 marca 2016 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt nie chodził bo w bursie mnie wczoraj nie było
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (142)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!