wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Lublin: Sprawa biurowca przy ul. Wieniawskiej znów na sali rozpraw

Dodano: 9 marca 2017, 16:18
Autor: Dominik Smaga

Gotowy budynek miasto będzie najpierw wynajmować. Po dwóch latach – tak stanowi umowa – będzie mogło go odkupić (fot. materiały inwestora)<br />
Gotowy budynek miasto będzie najpierw wynajmować. Po dwóch latach – tak stanowi umowa – będzie mogło go odkupić (fot. materiały inwestora)

Czy słuszne było uniewinnienie prezydenta Lublina w sprawie wynajęcia dla Urzędu Miasta biur w nieistniejącym jeszcze budynku? Nad tym ma się zastanawiać Główna Komisja Orzekająca przy ministrze finansów. Wyznaczony już został nowy termin rozprawy

Pierwsze posiedzenie w tej sprawie wyznaczono na 30 stycznia, ale rozprawa została odroczona bez wskazania terminu. Teraz wiadomo już, że nowe posiedzenie wyznaczono na poniedziałek, 3 kwietnia.
Tego dnia Główna Komisja Orzekająca ma się zająć odwołaniem od korzystnego dla prezydenta Krzysztofa Żuka wyroku Regionalnej Komisji Orzekającej w Lublinie. W wyroku tym komisja oczyściła go z zarzutu złamania prawa przy podpisaniu w 2014 r. umowy najmu pomieszczeń w biurowcu przy Wieniawskiej, którego budowa wówczas nawet się nie zaczęła, a teraz wciąż jeszcze trwa.

Od tego orzeczenia odwołał się rzecznik dyscypliny finansów publicznych, więc sprawa trafiła do wyższej instancji, czyli Głównej Komisji Orzekającej w Warszawie. Może ona utrzymać w mocy wcześniejszy wyrok albo uznać, że nie było podstaw do uniewinnienia samorządowców (wraz z Żukiem obwiniony był też sekretarz miasta, Andrzej Wojewódzki) i zwrócić sprawę do ponownego rozpoznania Regionalnej Komisji Orzekającej w Lublinie przekazując jej też wiążące dla niej wytyczne co do wyroku i kary. Z możliwych kar najsurowszą, ale zarezerwowaną dla najcięższych przypadków, jest zakaz pełnienia funkcji związanych z zarządzaniem publicznymi pieniędzmi.

W tej konkretnej sprawie kluczowa może być ocena, czy w 2014 r. dopuszczalne było zawarcie umowy najmu w budynku, który jeszcze nie istniał. Wymóg, że wynajmowany budynek musi fizycznie istnieć, zapisany był wówczas wyłącznie w unijnej dyrektywie, a nie był jeszcze przepisany do polskiego prawa. Dlatego, zdaniem prezydenta, nie obowiązywał, co przyznała też komisja orzekająca w Lublinie. Zdaniem rzecznika dyscypliny finansów publicznych, który kwestionuje wyrok, dyrektywę należało stosować wprost, więc umowa najmu miała też charakter zlecenia przez miasto robót budowlanych bez wymaganego prawem przetargu.

Czytaj więcej o: Lublin
podpiss
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

podpiss
podpiss (10 marca 2017 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Żadna komisja nie ma tu nic do gadania. Wyrok w tej sprawie zapadnie w prywatnym mieszkaniu na Żoliborzu, ewentualnie na Nowogrodzkiej. Zlecenie polityczne na Żuka jest i będą szukać póki nie znajdą.
to oczywiste... Kaczor steruje już prawie wszystkim i wciąż mu mało bo chce wszystkim
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2017 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na budowie praktycznie nic się nie dzieje. Budowa w ten sposób prowadzona nie zakończy się przed 2200 rokiem.
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2017 o 00:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czepiaja sie
Rozwiń
banalny
banalny (9 marca 2017 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Na przełomie 2014/15 r. sztab wyborczy Dudy, wówczas PIS-owskiego kandydata w wyborach prezydenckich, zatrudnił ponad 800 hejterów do szerzenia w Internecie proPISowskiej propagandy. Stawka wynosiła od 1,5 zł (za umieszczanie w sieci „gotowca” dostarczanego przez sztab PIS-u) do nawet 3,5 zł za wpis autorski. Po zwycięstwie Dudy przekonanie wśród PIS-owców o skuteczności takiego PR wzrosło niepomiernie! A dokładnie 3-krotnie! Bo już w czerwcu zatrudniono kolejnych niemal 2000 hejterów. Ich stawki pozostały na niezmienionym poziomie, ale za szczególna aktywność zaczęto niektórych wynagradzać w dodatkowy sposób. Wszyscy byli wynagradzani z funduszu wyborczego PIS-u, czyli de facto z naszych pieniędzy! Bowiem, jak powszechnie wiadomo, składki członkowskie PIS-u (w 2014 r. ok. 470 tysięcy PLN) w 100% idą na sfinansowanie ochrony Kaczyńskiego… A i tak jest to tylko połowa kosztów tej ochrony (obecnie ponad 1,2 miliona!). PIS wygrał wybory. Niedawno jeden z ministrów w kancelarii Dudy przyznał, że w szczytowym okresie kampanii wyborczej dla PIS-u pracowało ponad 3000 hejterów! Z częścią z nich zakończono „współpracę”. Jednak do dziś jest ona kontynuowana z niemal 800 osobami… Stawki nieco spadły, dziś jest to od 1 zł („gotowiec”) do 3-4 zł za wpis samodzielny i zamieszczany tylko 1 raz w sieci. I najciekawsze… Od 2 tygodni PIS-owcy hejterzy nie są już finansowani ze środków wyborczych lub partyjnych!!! TYLKO JUŻ BEZPOŚREDNIO Z NASZYCH PODATKÓW! Zostali bowiem zakwalifikowani jako współpracownicy i specjaliści ds. PR rządu PIS-u i kancelarii Dudy! Jeśli kogoś dziwiła to mnogość (na różnych forach) różnych wpisów proPISowskich i antyPOwskich lub wymierzonych w Nowoczesną i samego Petru, pomimo tego zawłaszczania przez PIS Państwa i łamania konstytucji, to chyba powinna go przestać dziwić! Szczególnie biorąc pod uwagę, że każdy wpis na forum czytają setki, a nawet tysiące Internautów... Niemal dzień w dzień 200, 300 lub 400 osób siada do komputerów i puszcza w świat co im tylko proPIS-owska wyobraźnia podsunie… A jak im się kończy inwencja sięgają do broszury, w której na 8 stronach są gotowe „komentarze”, dostarczone przez PR-owców Kaczyńskiego… Do niedawna "wrogami nr 1" byli Kopacz, Sikorski, Schetyna lub Niesiołowski. Dziś niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o histeryczne, nienawistne ataki stał się Petru. Bo jest dla PIS-u najgroźniejszy... Ilu z nich tu jest dziś?????
Pełno ich również na forum Dziennika Wschodniego.
Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2017 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiadomo że uniewinnią Żuka bo on żadnego prawa nie złamał
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!