piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Mieszkańcy: w Ogrodzie Saskim jest ślisko. Ratusz: da się chodzić

Dodano: 4 grudnia 2015, 08:32
Autor: Dominik Smaga

Sprawdziliśmy, jak spaceruje się po tych alejkach w Ogrodzie Saskim
Sprawdziliśmy, jak spaceruje się po tych alejkach w Ogrodzie Saskim

Na stan alejek w Ogrodzie Saskim skarżą się przechodzący tędy mieszkańcy. – To gigantyczne grzęzawisko – wtóruje im jeden z radnych i pisze skargę do prezydenta. Wymiana nawierzchni na razie nie wchodzi w grę

To nie jest pierwsza skarga na wykonane z mineralnego kruszywa alejki w Ogrodzie Saskim. – Po deszczu idę tylko po kamiennych krawężnikach – mówi pan Wojciech, mieszkaniec Wieniawy.

– Gdybym wtedy szedł alejkami, dotarłbym do pracy w ubłoconych butach – wyjaśnia.

Materiałem przypominającym piasek wyłożona jest m.in. jedna z głównych alejek biegnąca między wolierą pawi a placem z zegarem słonecznym, fontanną i altaną. Taką samą nawierzchnię ma trakt dla pieszych ciągnący się w parku wzdłuż Al. Racławickich.

– Obecny stan alejek nie tylko nie uległ poprawie, lecz zmienił ogrodowe arterie w gigantyczne grzęzawisko utrudniające swobodne przemieszczanie się po nich spacerowiczom – stwierdza miejski radny Marcin Nowak (Wspólny Lublin) w oficjalnym piśmie do prezydenta. Domaga się w nim „natychmiastowych prac remontowo-naprawczych”.

Sprawdziliśmy, jak spaceruje się po tych alejkach. Nie było to tuż po opadach, alejek nie dało się nazwać grzęzawiskiem, ale w niektórych miejscach nie dało się też iść bez patrzenia pod nogi. Na trakcie biegnącym wzdłuż ogrodzenia od strony Al. Racławickich było kilka miejsc, gdzie powierzchnia alejki była rozmiękczona do konsystencji błota, na którym ślizgały się buty.

– Stan nawierzchni został sprawdzony przez pracowników Wydziału Gospodarki Komunalnej – informuje Olga Mazurek z Urzędu Miasta. – Alejki są wykonane z naturalnego kruszywa, które chłonie wodę i po deszczu zachowuje się jak mokry piasek, mimo to na ciągach komunikacyjnych nie ma zastojów wody, powierzchnia jest miękka i plastyczna, ale nie utrudnia to w żaden sposób poruszania się.

Ratusz wyklucza, by nawierzchnia parkowych alejek była wymieniona na kostkę, płytki lub asfalt. Po pierwsze na kruszywo wskazał wojewódzki konserwator zabytków tłumacząc, że przepuszczalna nawierzchnia sprzyja drzewom i bardziej pasuje do historycznych parków niż płyty kojarzące się z miejskimi chodnikami. Po drugie aż do marca 2019 r. Ratusz nie może demontować w Ogrodzie Saskim tego, na co uzyskał unijną dotację. W przeciwnym razie samorząd musiałby oddawać pieniądze.

ALARM24 - sprawdź, jak wysłać do nas informację

Czytaj więcej o: Lublin Ogród Saski
Gość
Gość
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 grudnia 2015 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ratusz zawsze ma rację! Jest nieomylny we wszystkich sprawach!
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2015 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś powinien za ten stan zapłacić z własnej kieszeni.Juz w trakcie realizacji pisałem ,ze to bagno ,a płac zabaw to wielkie nieporozumienie. Ale władze wiedza swoje ,a my ludziska sie z tym męczymy.
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2015 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ratusz twierdzi że "da się chodzić" i nie musowo ślizgać się. No po lodzie też da się chodzić, po błocie da się chodzić ale czy na takie "luksusy" trzeba było wydawać tyle pieniędzy skoro był asfalt i można było suchą stopą przejść? Teraz tam jest BAGNO
Rozwiń
zygmunt
zygmunt (4 grudnia 2015 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a może ktoś nakłoni odpowiednich urzędników żeby przy pomocy fachowca porównać tę położoną glinę z materiałem przewidzianym w kosztorysie, będzie zaraz widoczna wtedy czyjaś korzyść - na pewno nie użytkowników parku.

Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2015 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jechałem tej zimy raz przez saski na rowerze do pracy. Przyjechałem cały w błocie. Nawet na twarzy miałem błoto. To co oni odwalili to nawet trudno nazwać fuszerką. A ten który mówi że woda nie stoi na alejkach, to niech się wybierze po deszczu i zobaczy, że nie ma ani kawałka nawierzchni bez wody.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!