środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Mniej biologii, więcej historii. Nauczyciele podzieleni planami rządu

Dodano: 24 stycznia 2017, 06:51

Fot. Maciej Kaczanowski / Archiwum
Fot. Maciej Kaczanowski / Archiwum

Wiadomo już, że w podstawówkach będzie więcej historii. Niedosyt mają za to nauczyciele przedmiotów przyrodniczych. Ruszyły właśnie konsultacje społeczne w sprawie ramowych planów nauczania dla szkół. Ale żaden z nauczycieli, z którymi rozmawialiśmy, nie zamierza wziąć w nich udziału. – To nic nie da. Rząd nas nie słucha – stwierdza jeden z nich

Ramowe programy nauczania określają, ile godzin w danej klasie uczniowie poświęcą na naukę konkretnego przedmiotu. Co się zmieni po reformie oświaty? IV klasy szkół podstawowych będą uczyły się historii, tak jak dziś, przez jedną godzinę tygodniowo. Od V do VIII klasy będą to dwie godziny.

– To niewątpliwie zmiana na lepsze – uważa historyk jednej z lubelskich podstawówek. Swojej opinii o programie do MEN nie wyśle. – Po co? Rząd idzie w dobrym kierunku i widzę, że jest w tym postanowieniu nieugięty. Bardzo mi się to podoba. Wcześniej historia była sprowadzana do roli przedmiotu artystycznego, co sprawiło, że dzieci mają tylko szczątkową wiedzę historyczną. Przez 45 minut w tygodniu naprawdę nie można się zbyt wiele nauczyć. Nie można rozbudzić zainteresowania. A historia jest nam przecież bardzo potrzebna w kształtowaniu świadomości obywatelskiej.

Wiele zastrzeżeń do reformy mają natomiast nauczyciele nauk przyrodniczych. Od V klasy podstawówki zamiast przyrody uczniowie będą się uczyć geografii (jedna godzina lekcyjna w klasach V-VI oraz VIII i dwie w klasie VII) oraz biologii (jedna godzina w klasach V-VII i dwie w VIII klasie). W planie lekcji klas VII i VIII pojawi się też chemia i fizyka (dwie godziny tygodniowo).

– Nie rozumiem dlaczego nie wykorzystano tej okazji do prawdziwego zreformowania szkoły – komentuje biolog, uczący od ponad 12 lat w znanym liceum ogólnokształcącym na Lubelszczyźnie. – Warto byłoby zastanowić się nad innym niż dotychczas rozłożeniem nacisku na to, czego uczniowie się aktualnie uczą. Gdyby to ode mnie zależało zwiększyłbym ilość nauk przyrodniczych w szkołach podstawowych żeby móc tym samym wspierać zainteresowania dzieci oraz w liceach, żeby dać uczniom możliwość lepszego przygotowania do szkół medycznych.

Nasz rozmówca także w konsultacjach społecznych udziału brać nie zamierza. Dlaczego?
– Bo to nic nie da. Skoro rząd nie słucha głosu dużych organizacji i stowarzyszeń, to tym bardziej mój głos trafi w próżnię. Zresztą czasy są takie, że nie ma co się wychylać – uważa.

– Jeśli mówimy, że nasza gospodarka ma być innowacyjna to nie możemy zapominać o informatyce. Liczba godzin na ten przedmiot nie została zwiększona, a szkoda – komentuje za to nauczyciel tego przedmiotu. – Wiadomo, że każdy pedagog będzie ciągnął ramówkę w swoją stronę, a rządzący muszą to wypośrodkować. Żałuję jednak, że tego jednak nie zrobiono.

W VIII klasie szkoły podstawowej obowiązkowa będzie także nauka wiedzy o społeczeństwie i edukacja dla bezpieczeństwa. Nie będzie za to muzyki i plastyki. Wcześniej, bo już w VI klasie zakończą się zajęcia z techniki. W VII klasie rozpocznie się natomiast nauka drugiego języka obcego.
Konsultacje społeczne ramowych programów nauczania dla szkół publicznych w Ministerstwie Edukacji Narodowej potrwają do 21 lutego.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja nauka
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie no tak, oczywiście w końcu powstanie dużo materiału z najważniejszej dla kraju katastrofy smoleńskiej...
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo!!! Przecież historia cały czas się zmienia, jeszcze niedawni bohaterowie są obecnie zdrajcami, władza się zmieni i znowu od nowa... żeby temu nadążyć trzeba zdecydowanie więcej godzin niż na biologię, która jest wciąż niezmienna. Tylko co na to kandydaci na lekarzy i stomatologów??? a każdy będzie musiał korzystać z ich usług prędzej czy później.
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiec tak facet po podstawówce będzie myślał ze kość jest penisie że owulacja to menstruacja i tak jest źle dzieci nie wiedzą co to są erytrocyty po co badać krew itp.
Rozwiń
ghhg
ghhg (24 stycznia 2017 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zakłamanej historii 
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najgłupsza z reform, ale zamysł uderzenia w samorządy udany...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!