czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowe światła przy kładce. Wspinaczki już tylko dla bardzo chętnych

Autor: Dominik Smaga

Nowe światła przy Hutniczej uwolnią w tym tygodniu pieszych od wspinania się na wysoką kładkę. A Ratusz będzie musiał rozstrzygnąć dylemat: Czy odnowić kładkę naruszoną przez czas? To byłoby kosztowne. Rozebrać ją? To też niemało kosztuje. Zostawić?

Kładka łącząca bloki przy Hutniczej z osiedlem Przyjaźni przez wiele lat była jedyną drogą, którą można było się przedostać na drugą stronę ruchliwej dwupasmówki. Na górę wchodziło się albo pochylnią, albo schodami. Kilka lat temu schody zagrodzono ze względu na ich kiepski stan i teraz dostępne są tylko pochylnie, co wydłuża drogę do niemal 200 metrów i jest uciążliwe zwłaszcza dla osób starszych, których w tej okolicy mieszka dość dużo.

Alternatywne przejście zostanie otwarte jeszcze w tym tygodniu. Nowe pasy pozwolą przekroczyć jezdnie w rejonie wiaduktu przy ul. Hutniczej. I to przekroczyć bezpiecznie, bo powstała tu również sygnalizacja świetlna. Takie udogodnienie kosztowało 491 tysięcy złotych. Pieniądze na ten cel znalazły się w miejskiej kasie tylko dzięki determinacji mieszkańców, którzy zgłosili ten projekt do budżetu obywatelskiego i tych, którzy potem na tę inwestycję zagłosowali.

Miasto musi się teraz zmierzyć z innym wydatkiem. Chodzi o kładkę, która staje się coraz bardziej kłopotliwa. 35-letnia konstrukcja jest w kiepskim stanie technicznym ocenionym w ostatniej ekspertyzie jako „niedostateczny”. Poniżej są tylko stopnie „przedawaryjny” i „awaryjny”. Leciwej konstrukcji najmocniej daje się we znaki korozja, która już pogorszyła nośność kładki i wymusiła zamknięcie schodów. Uszkodzone są też elementy betonu, nie wspominając o nawierzchni dla pieszych.

– Co roku Zarząd Dróg i Mostów zabiegał o pieniądze na jej modernizację, a przynajmniej remont. Teraz otwarcie nowego przejścia przez jezdnię zmienia nieco postać rzeczy – wyjaśnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Można się zastanawiać, czy zasadne jest dalsze utrzymywanie tego obiektu, ale będziemy jeszcze w tej sprawie rozmawiali z mieszkańcami.

Sama rozbiórka nie byłaby jednak przedsięwzięciem tanim. Urzędnicy pytani o koszt takiej operacji mówią o „kilkuset tysiącach złotych”. Jeszcze więcej trzeba by wydać na modernizację kładki. – To koszt od 3 do 4 milionów.

Decyzja, co miasto zrobi z kładką, jeszcze nie zapadła. Innym możliwym wyjściem jest jej całkowite zagrodzenie i czekanie aż znajdą się pieniądze.

gosc
mieszkaniec
Łukasz
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gosc
gosc (21 października 2016 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kładkę da się rozebrać niemalże za darmo! Wystarczy na jedną noc zamknąć ten fragment Alei Witosa (wyznaczyć objazdy) - i pozwolić żulom zabrać to żelastwo. Noce teraz długie: do rana "chłopacy" by się z tym uwinęli i "wynieśli" kładkę w kawałkach na złom. Zresztą chyba zaraz obok jest skup złomu :-) Rano tylko pozostało by "służbom porządkowym" uprzątnąć gruz - i po problemie! :-D
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (20 października 2016 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda,że projektanci wykazali się brakiem myślenia i tak poprowadzili trasę tej nowej inwestycji,że zabrali kolejne(bardzo deficytowe w tym miejscu!)postojówki. Jestem tym strasznie wk...i żałuję, że zagłosowałem na ten projekt! Wszystko w tym mieście tak się kończy: nawet dobre pomysły finalnie odbijają się w krzywym zwierciadle.
Rozwiń
Łukasz
Łukasz (20 października 2016 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Dobra decyzja o budowie naziemnych przejść dla pieszych. Dziennikarz wprowadza jednak w błąd pisząc, że światła są nowe. Otóż nie - one już tam były, dojdą tylko sygnalizatory dla pieszych. Oby bez przycisków i detektorów.
Racja, tu już i tak są światła. Dla kierowców nic się nie zmieni.
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
No i jak by tu dokopać kierowcom... o znowu się udało - niech se postoją na światłach!
A co, do tej pory nie było świateł na tym skrzyżowaniu?
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 16:24) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
No i jak by tu dokopać kierowcom... o znowu się udało - niech se postoją na światłach!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!