sobota, 24 lutego 2018 r.

Lublin

Nowy film lubelskiego reżysera. W marcu w TVP1

Dodano: 5 lutego 2018, 20:41
Autor: dw

Rozmowa z Grzegorzem Linkowskim, reżyserem nowego filmu związanego z Lublinem

30 marca, w Wielki Piątek, po głównych Wiadomościach telewizja pokaże w Jedynce nowy film dokumentalny „Świętokradztwo”.

To historia kradzieży relikwii Drzewa Krzyża Świętego, która miała miejsce ćwierć wieku temu w Klasztorze Dominikanów w Lublinie. Twórcą filmu jest znany lubelski reżyser Grzegorz Linkowski, a współscenarzystą redaktor Krzysztof Załuski. Producentem filmu jest TVP; realizatorem i operatorem – Jacek Tarasiuk.

• O czym jest film?

– To dokument pokazujący kulisy zdarzeń z 10 lutego 1991 r., kiedy doszło do tej kradzieży. Staraliśmy się jak najbardziej dokładnie odtworzyć – w oparciu o materiały policyjne i prokuratorskie – przebieg zdarzenia, o którym wówczas było głośno nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Pisały o tym najbardziej znane gazety, m.in. „Washington Post”. To także film, który pokazuje, czym ta kradzież była dla ludzi wierzących, duchownych. Ojcowie klasztoru dominikanów nie kryją się z tym, że część winy ponoszą sami, bo relikwia nie była odpowiednio zabezpieczona. Ale też wciąż modlą się o jej odzyskanie, w tym celu odprawiane są msze w tej intencji.

• Kto ukradł relikwię? 

– Wyjaśnienie tego nie było celem filmu. Przyznaję jednak, że w tej sprawie pojawiają się wątki sensacyjne. To chociażby nagła śmierć różdżkarza, który pomagał w śledztwie czy sugestie jakoby ktoś widział „naszą” relikwię w Kijowie. Wątek „wschodni” pojawia się zresztą w filmie kilkakrotnie. Kradzież relikwii zbiegła się z przejazdem na Wschód pociągów z wycofywanymi z Polski oddziałami wojsk radzieckich. Taki pociąg przejeżdżał wówczas też przez Lublin. Czy ma to jakikolwiek związek? Nikt nie jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć. To jedna z kilku hipotez. Być może relikwię mógł ukraść również zwykły złodziejaszek, który – po szumie medialnym – przestraszył się i schował gdzieś bezcenny łup.

Mogła to być również kradzież na zamówienie. Ten trop badali także śledczy. Co ciekawe, w tej sprawie – mimo przesłuchania kilkuset osób – nie natrafiono na żaden ślad. Śledczy przez cały czas nie mieli ani jednego punktu zaczepienia. Jak przyznaje Andrzej Lepieszko, prokurator prowadzący wówczas to śledztwo, sprawdzono każdy sygnał – nawet anonimowy. Relikwia przepadła jak kamień w wodę.

• Dlaczego jest ona tak ważna dla wiernych, dla Lublina? 

– Był to jeden z największych zachowanych fragmentów drzewa krzyża, na którym umarł Chrystus. Przez sześć wieków relikwia była przechowywana w lubelskim klasztorze. Film „Świętokradztwo” odnosi się również do duchowości współczesnego człowieka, który z różnych pobudek jest w stanie pozbawić siebie i innych świętości.

• Minęło już 25 lat od tej kradzieży. Czy sprawca lub sprawcy mogą już spać spokojnie?

– Tak, sprawa jest przedawniona. To jednak nie oznacza, że jest odłożona ad acta. W każdej chwili śledczy – w przypadku pojawienie się nowych faktów – mogą do niej wrócić.

Historia relikwii

Według Długosza relikwię przywiózł do Lublina książę Grzegorz, ale na południowej Rusi nigdy nie było księcia o tym imieniu. Niejasne przekazy mówią, że przywiózł ją w 1420 r. biskup Andrzej, dominikanin z Krakowa, który otrzymał ją w darze od księcia kijowskiego Iwana w roku 1387. Ów książę przyjechał jakoby wraz z relikwią do Lublina i został pochowany w kościele dominikańskim. Takiego biskupa Andrzeja nie odnotowuje ani Polski Słownik Biograficzny, ani Encyklopedia Katolicka.

Nic więc dziwnego, że uważano go za postać na wpół legendarną i kwestionowano wiarygodność tych przekazów. Aż do 1994 r., kiedy to w czasie prac badawczych i inwentaryzacyjnych w bazylice przy ul. Złotej odkryto w podziemiach niszę grobową z pochówkiem biskupa Andrzeja – informują lubelscy dominikanie, którzy obecnie są w posiadaniu trzech niewielkich fragmentów relikwii Drzewa Krzyża Świętego.

Nabożeństwa w intencji odnalezienia relikwii
W najbliższy piątek, 9 lutego oraz w sobotę w klasztorze dominikanów odbędą się msze w intencji odnalezienia i odzyskania skradzionych Relikwii Drzewa Krzyża Św.
Szczegóły - www.lublin.dominikanie.pl

 

Czytaj więcej o: Lublin Grzegorz Linkowski
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lutego 2018 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jakby audycja 997, jednym słowem temat wyeksploatowany w sensie publicystycznym, z wymyślonym zakończeniem, że niby widziano relikwie w Kijowie, a może w Lubartowie
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2018 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesteś w SB to wszyscy dowiedzą się jakimi skur... jesteście. Już PO was nie obroni towarzysze.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2018 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to jak ? Nie było biskupa Andrzeja, a jednak umarł...
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2018 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem w SB,jestem w PIS i możecie mnie koderskie pachołki cmoknąć w zwis!Relikwia jest teraz w gabinecie Prezesa i wara wam komuchy od niej!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!