czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Okładał pięściami, kopał i stanął ofierze na głowie. "Agresja z każdą chwilą narastała"

Dodano: 8 lutego 2017, 16:48

Bił, groził nożem, włamywał się i kradł. To tylko część zarzutów pod adresem 20-letniego mieszkańca Lublina. Wczoraj Krzysztof Ś. został skazany na pięć lat więzienia.

Krzysztof Ś. był już karany za kradzieże. Dostał wyrok w zawieszeniu. – Zaledwie 7 miesięcy po jego uprawomocnieniu się, dokonał rozboju. To świadczy o całkowitym braku refleksji ze strony oskarżonego – uzasadniała wczorajszy wyrok sędzia Marcelina Kasprowicz.

Sprawą 20-latka zajmował się Sąd Okręgowy w Lublinie. Mężczyzna odpowiadał m.in. za brutalną napaść na starszego mężczyznę oraz serię włamań. Postawiono mu w sumie trzynaście zarzutów.

Pod koniec grudnia 2015 r. Krzysztof Ś. razem z młodszym kolegą napadł na Władysława S.

Nastolatkowie chcieli ukraść starszemu panu pieniądze i alkohol. Wdarli się do jego domu i przewrócili gospodarza na ziemię. Z akt sprawy wynika, że Krzysztof Ś. okładał mężczyznę pięściami i kopał po całym ciele. Wreszcie stanął mu na głowie. Do szyi Wiesława S. przyłożył nóż i groził śmiercią. – Agresja oskarżonego z każdą chwilą narastała – przypomniała sędzia Kasprowicz.

Wychodząc z domu pobitego mężczyzny Krzysztof Ś. przestrzegł go przed powiadamianiem policji. Napastnik i jego kolega zabrali z domu Wiesława S. 500 zł w gotówce, pół kilograma tytoniu, gilzy, stary telefon i trzy wina warte 15 zł. Później chwalili się łupem przed znajomymi.

Krzysztof Ś. został zatrzymany dzień po napaści. Mundurowi ustalili, że młody człowiek ma na koncie 10 innych włamań. W maju 2015 r. razem z kolegą okradł stację benzynową w Płouszowicach. Wykuł ze ściany kasetkę, w której było 3000 zł. Później okradał altany na ogródkach działkowych. Wybijał okna lub wyłamywał drzwi, po czym zabierał wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. W Dąbrowicy ukradł m.in. piłę elektryczną, siekierę, ubrania i ładowarkę do telefonu. W Uniszowicach, w ogrodach UMCS i Oaza, jego łupem padły kable elektryczne, dekoder telewizyjny i różnego rodzaju narzędzia.

Podczas przesłuchania Krzysztof Ś. przyznał się do większości zarzutów. – Uczestniczył w eksperymentach procesowych i opisał swój sposób działania – przypomniała sędzia Kasprowicz.

Zgodnie z wyrokiem sądu, 20-latek będzie musiał pokryć szkody, wyrządzone podczas włamań. Wyceniono je na ponad 4 tys. zł.

Krzysztof Ś. zaprzeczał, jakoby miał grozić Wiesławowi S. śmiercią. Zapewniał, że tylko przytrzymywał mężczyznę. Przekonywał również, że nie sięgał po nóż. Sąd nie uwierzył jednak w te wyjaśnienia. Napadnięty mężczyzna początkowo bał się zeznawać, ale później bardzo dokładnie opisywał całe zajście. Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.

Czytaj więcej o: sąd pobicie wyrok proces
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lutego 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
16 zarzutów i tylko 5 lat??? Kpina a nie wyrok kpina..
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyjdzie po dwóch latach i sześciu miesiącach.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na początek ustanowić odszkodowanie dla ofiary i opłaty z procesu. Jak nie ma z czego płacić, to tym lepiej. Odsetki i kwota odszkodowania będą szły za nim do końca jego zasranego życia. Po drugie, z sali sądowej do klatki na min. 10 lat (i tak pewnie wyjdzie po max.4). W czasie pobytu w klatce dać mu się wyżyć, przy odśnieżaniu, kopaniu rowów, nauczyć tłuc kamienie, czyszcić szambo/gnój i różne takie fizyczne atrakcje. Może coś zrozumie.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Istny wiracha.Normalnie wiejski Kwinto.
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2017 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pięć lat za rozbój w recydywie, pani sędzina kpi sobie ze wszystkich.....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!