wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Osiem lat więzienia za zabicie syna. Pokłócili się o udział w "ustawkach"

Dodano: 25 lutego 2016, 18:10

Nie planował zabójstwa, ale sięgając po nóż wiedział, że może dojść do tragedii. Tak sąd odwoławczy ocenił działanie Andrzeja Ś., oskarżonego o zabicie syna. Jednocześnie złagodził poprzedni wyrok i skazał mężczyznę na 8 lat więzienia

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wczorajsze rozstrzygniecie Sądu Apelacyjnego w Lublinie kończy ponad dwuletnią batalię dotyczącą głośnego zabójstwa w Kurowie. W 2013 r. doszło tam do rodzinnej awantury. 56-letni Andrzej Ś. ugodził nożem swojego dorosłego syna Artura. Ostrze przebiło tętnicę szyjną i mężczyzna zmarł.

– Oskarżony przewidywał możliwość spowodowania śmierci pokrzywdzonego i pozbawił go życia – stwierdziła ogłaszając wczorajszy wyrok sędzia Elżbieta Jóźwiakowska.

Śledczy od początku oskarżali Andrzeja Ś. o zabójstwo. W pierwszym procesie mężczyzna został uznany winnym spowodowania fatalnych w skutkach obrażeń. Sąd uznał, że świadomie zadał cios, ale nie zamierzał zabić syna. Andrzej Ś. został skazany na 6 lat więzienia. Nakazano mu również zapłacenie 50 tys. zł zadośćuczynienia dla synowej i dwójki osieroconych dzieci. W wyniku apelacji sprawa ponownie trafiła na wokandę. Drugi proces zakończył się dla Andrzeja Ś. znacznie gorzej.

Sąd Okręgowy uznał, że mężczyzna jest winny zabójstwa i skazał go na 12 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie podniósł kwotę zadośćuczynienia do 80 tys. zł. Od tego rozstrzygnięcia odwołał się obrońca 56-latka.

– Nie można ocenić, by Andrzej Ś. był agresywny wobec syna. To Artur wpadł w szał i chciał atakować ojca – przekonywał w mowie końcowej mecenas Andrzej Wróblewski.

Artur był kibicem piłkarskim. Jak wynika z akt sprawy, mężczyźni pokłócili się o jego udział w tzw. ustawkach. Ojciec chciał, by syn zajął się żoną i dziećmi. Feralnego dnia obaj pili alkohol. Sprzeczka szybko przerodziła się w bójkę. Mężczyźni bili się w pokoju na piętrze, potem stoczyli się po schodach na parter. Wreszcie awantura przeniosła się do kuchni. Tam Andrzej Ś. sięgnął po nóż. Doszło do przepychanki. Ostrze przebiło szyję Artura.

– Andrzej Ś. wyprowadził cios. Nie było to ugodzenie przypadkowe – relacjonował sędzia Andrzej Kaczmarek. – Nie było to działanie w obronie własnej. Można o niej mówić jedynie wtedy, gdy jedna strona atakuje, a druga tylko się broni. Nie prowokuje.

Z akt sprawy wynika również, że obaj mężczyźni zachowywali się agresywnie. Nie można ustalić, kto zaczął szarpaninę. Jedyny świadek, znajomy rodziny, nie interweniował, kiedy padły pierwsze ciosy.
– Tego rodzaju sytuacje były w rodzinie na porządku dziennym – dodał sędzia Kaczmarek.

Sąd uznał, że zmarły Artur również przyczynił się do tragedii. Z kolei Andrzej Ś., chociaż działał świadomie i zdawał sobie sprawę z możliwych konsekwencji, to nie chciał odebrać synowi życia. Dlatego sąd odwoławczy nie skazał go za zabójstwo.

– Oskarżony opiekował się rodziną syna. Następnego dnia miał mu kupić samochód – przypomniał sędzia Kaczmarek. – Mieli napięte relacje. Nie można jednak powiedzieć, że Andrzej Ś. tak nienawidził syna, że chciał go zabić.

Apelację od wyroku sądu pierwszej instancji złożyła również żona zmarłego Artura. Domagała się zadośćuczynienia w kwocie po 100 tys. zł dla siebie i dwojga dzieci. Sąd odwoławczy utrzymał jednak zadośćuczynienie na poprzednim poziomie. Wczorajsze rozstrzygnięcie jest prawomocne.

Czytaj więcej o: więzienie wyrok
Gość
asia
crx
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 lutego 2016 o 22:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

patologi?Nic z tych rzeczy to była normal ja rodzina w ktòrej stała się tragedia .wodka umie mieszać w głowie.


Taaa a swistak siedzi. W normalnej rodzinie wodke sie pije jak sie umie a ojca nie trzeba przekonywac, ze rodzina jest wazniejsza niz pranie sie z dresami po ryjach.
Rozwiń
asia
asia (26 lutego 2016 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patologi?Nic z tych rzeczy to była normal ja rodzina w ktòrej stała się tragedia .wodka umie mieszać w głowie.
Rozwiń
crx
crx (26 lutego 2016 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

w glowie sie nie miesci ojciec zabija syna o glupote brak slow powinien dostac dozywocie

W czasach działalności służb porządkowych ZOMO nie doszłoby do tej tragedii ...!!! Niemoc Ojca i niedojrzałość Syna ...!!! Ale pewnie przyjdzie czas działalności służb ZOPO( Zmotoryzowane Odwody Policji Obywatelskiej ), ale najpierw PP czyli Policja Państwowa musi być zastąpiona przez PO czyli Policja Obywatelska !!!

Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2016 o 06:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w glowie sie nie miesci ojciec zabija syna o glupote brak slow powinien dostac dozywocie
Rozwiń
kiga
kiga (25 lutego 2016 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale patologia!

Brrrr...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!