sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Pacjenci z biegunką i gorączką. Zamknęli oddziały w szpitalu przy ul. Jaczewskiego. Przez wirus?

Dodano: 24 września 2015, 10:21
Autor: ask

Nietypowy patogen zaatakował w szpitalu przy ulicy Jaczewskiego. Część pacjentów walczy z biegunką. Inni mają wysoką gorączkę. Konieczne okazało się zamknięcie kilku oddziałów. W innych ograniczono wizyty.

Pierwsze dolegliwości chorzy zaczęli zgłaszać w poniedziałek. Z każdym dniem patogen atakował coraz większą rzeszę pacjentów.

– Mają oni bardzo nietypowe dolegliwości. Dla niektórych jest to dyskomfort związany z biegunką przechodzoną w bardziej lub mniej łagodny sposób. U innych dołącza się do tego także gorączka – mówi Marta Podgórska, pełnomocnik dyrektora szpitala do spraw kontaktów z mediami. – Dolegliwości te absolutnie nie wiążą się z sytuacją zagrożenia życia – podkreśla.

Żeby uniknąć rozprzestrzeniania się zakażenia szpital zdecydował się o wstrzymaniu przyjęć i wprowadzeniu całkowitego braku odwiedzin. – Obowiązuje on w całym pionie położniczo-noworodkowo-ginekologicznym, na pierwszym piętrze kardiologii oraz na oddziałach reumatologicznym, nefrologicznym, endokrynologicznym, reumatologicznym oraz ortopedii i rehabilitacji – wylicza Podgórska.

Na pozostałych oddziałach, na których nie zanotowano ani jednego przypadku zachorowania, wprowadzono ograniczenie odwiedzin u pacjentów. Jednorazowo u każdego chorego może przebywać tylko jeden gość. Sanepid ustala teraz, co spowodowało nietypowe objawy u pacjentów szpitala. Wykluczono już wszystkie najczęstsze przyczyny podobnych objawów. Wciąż szukane są kolejne. Pewne jest tylko to, że w tej sytuacji nie mamy do czynienia z zatruciem pokarmowym.

– Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z jakimś wirusem. Szpital to szczególne miejsce. Każdego dnia przechodzi przez niego wiele osób. Niektórzy mogą przynieść ze sobą także wirusy – tłumaczy rzeczniczka.

Gość
Gość
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 października 2015 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najgorsze co może spootkać w takich sytuacjach to odwodnienie. Trzeba duzo pić. Jeśli biegunka dotyczy dzieci, osób starszch lub jest mocno nasilona koniecznie trzeba zastosować płyny z elektrolitami np orsalit nutris- nie ma słonego smaku jak większość płynów nawadniających a zawiera elektrolity które są niezbędne dla osdpowiedniego nawodnienia. Warto po ustąpieniu biegunki lub jeszcze w czasie jej trwania przyjmować probiotyki żeby odbudować florę bakteryjną jelit.
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2015 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szpital to szczególne miejsce. Każdego dnia przechodzi przez niego wiele osób. Niektórzy mogą przynieść ze sobą także wirusy – tłumaczy rzeczniczka. (ale wytłumaczenie -KURIOZUM- Szanowna rzeczniczko . Ile osób Twoim zdaniem przychodzi do supermarketów ??? Tam to powinna już być ZARAZA -strefa śmierci !
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2015 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sranie na odległość, gorączka i smród = JELITÓWKA wiem bo miałem
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2015 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak to przez biedę pielęgniarek i lekarzy!!! Idiotyczne twierdzenie,idź się leczyć na Gluska!
Rozwiń
Gość
Gość (24 września 2015 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Eeee tam z taką popierdułką to wspaniali specjaliści dadzą sobie szybciutko radę. Pacjeci na kroplówkach mieli farta....... BRUD , SMRÓD i UBÓSTWO..[.klinika]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!