wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Pielęgniarki ze szpitala przy ul. Staszica grożą strajkiem. Chcą podwyżek

Dodano: 6 czerwca 2017, 12:02

Pielęgniarki ze szpitala przy Staszica w Lublinie żądają podwyżek. Grożą sporem zbiorowym i strajkiem.

– Działając w imieniu pracowników żądamy zwiększenia uposażenia podstawowego wszystkich pielęgniarek i położnych zatrudnionych w SPSK1 o kwotę 1500 zł brutto oraz przyznanie dodatku w wysokości 500 zł brutto wszystkim pielęgniarkom i położnym zatrudnionych na blokach operacyjnych, trakcie porodowym, klinice anestezjologii i intensywnej terapii, oddziale noworodków oraz klinikach psychiatrii – czytamy w piśmie, które trafiło wczoraj do dyrektora szpitala.

Podpisali się pod nim przedstawiciele trzech związków zawodowych działających w szpitalu: Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Bloku Operacyjnego, Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Położnych.

– Nieuwzględnienie wszystkich żądań w terminie do 9 czerwca spowoduje wszczęcie sporu zbiorowego. W przypadku nieuwzględnienia żądań zostanie ogłoszony strajk, jednak w terminie nie krótszym niż 14 dni od dnia zgłoszenia sporu – piszą pielęgniarki.

Co na to szpital? – Pismo wpłynęło do dyrektora. Analizujemy jego treść – potwierdza Anna Guzowska, rzeczniczka SPSK1. – Podwyżki są jedynym sposobem na zatrzymanie pielęgniarek w szpitalu, bo coraz z nich więcej rezygnuje z pracy. W najgorszej sytuacji jest oddział chirurgii ogólnej, gdzie na dwóch pododdziałach zostało 12 pielęgniarek. Oddziałowi grozi zamknięcie – mówi nam anonimowo jedna z pielęgniarek pracujących w SPSK1. – Bardzo dużo wypowiedzeń było też na oddziałach chirurgii naczyniowej, chorób zakaźnych i anestezjologii. Trudno się dziwić, że pielęgniarki odchodzą z pracy, bo inne lubelskie szpitale oferują znacznie lepsze warunki finansowe. W naszym szpitalu pensja zasadnicza dla specjalistek to ok. 2100-2200 zł brutto, podczas gdy w innych lecznicach to ok. 3000 zł brutto.

– Nie komentujemy tego – powiedziała rzeczniczka szpitala.

W szpitalu trwa kontrola inspekcji pracy i wojewody w związku z zarzutami pielęgniarek wobec ich przełożonej (chodziło m.in. o zastraszanie, upokarzanie i szukanie „haków” na pracowników). Naczelna pielęgniarka złożyła rezygnację ze stanowiska, ale dyrektor na razie jej nie przyjął. 12 czerwca spotka się ze związkowcami.

Użytkownik niezarejestrowany
Ja
ja
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 czerwca 2017 o 13:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli jest
Rozwiń
Ja
Ja (9 czerwca 2017 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dałeś mi czekoladki?! Wy pacjenci nie macie za grosz kultury żeby powiedzieć dowodzenia a ty bredzisz cos o czekoladkach...smieszny jesteś! 
Rozwiń
ja
ja (8 czerwca 2017 o 19:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A do czego Pani się nadaje pracując na 2 etatach ? :) Bo napewno jest Pani bardzo zmęczona, czyli mało efektywna. Pozdrawiam.
Rozwiń
Gość
Gość (8 czerwca 2017 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałam przyjemność tam kiedyś leżeć. Dostałam drgawek po lekach leżąc tam to pani pielęgniarka przyszła jak inna pacjentka ja zawołała, spała oczywiści :) Na sali po operacji jest podobno opieka 24 h, ale Paniusia sobie wyszła o 12 i wróciła o 4 nad ranem. To nic, że z rozciętym brzuchem nie mogłam wstawać do wc, to nic :) WIĘC ANI GROSZA NIE POWINNY DOSTAĆ, BO IM TRZEBA A MI TEZ BYŁO TRZEBA OPIEKI I JEJ NIE DOSTAŁAM. Więc za co podwyżka? Za spanie na nocnym dyżurze ? :)
Rozwiń
Gość
Gość (8 czerwca 2017 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwi to, że ta pseudo naczelna dalej siedzi na tym stołku z takimi zarzutami a powinna być conajmniej zawieszona do czasu wyjaśnienia sytuacji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!