poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Piesi aktywiści chcą "uspokojenia ruchu" w mieście. Doradzają Ratuszowi jak to zrobić

Dodano: 19 kwietnia 2016, 11:08
Autor: Dominik Smaga

Jeden z postulatów pieszych, to przeniesienie parkowania z chodników na jezdnie. Przykłady? Na ul. Wieniawskiej i Świętoduskiej
Jeden z postulatów pieszych, to przeniesienie parkowania z chodników na jezdnie. Przykłady? Na ul. Wieniawskiej i Świętoduskiej

Powiedzcie, co zamierzacie, bo skutki będziemy odczuwać przez cztery lata – proszą Ratusz piesi aktywiści i chcą wglądu w plany urządzenia Strefy Płatnego Parkowania. Mają też własne pomysły: uwolnienie chodników z parkujących aut, czy... „esowanie” toru jazdy

Decyzje, które wkrótce podejmie Ratusz przesądzą o tym, jak będziemy jeździć i chodzić po śródmieściu przez najbliższe cztery lata. Tyle trwać ma umowa z operatorem powiększonej Strefy Płatnego Parkowania, który już opracowuje projekt organizacji ruchu w strefie. W projekcie tym musi narysować każde płatne miejsce, bo każde z osobna ma być wyznaczone liniami malowanymi na jezdni lub chodniku.

O to, by na chodniku miejsc raczej nie wyznaczać apelują działacze Pieszego Lublina i Forum Kultury Przestrzeni. Ślą do prezydenta list otwarty, w którym proszą, by mogli zerknąć w projekt organizacji ruchu jeszcze zanim zostanie zatwierdzony. Tak, by dało się w nim jeszcze coś poprawić.

Autorzy listu podpowiadają też, jakie rozwiązania powinny być – ich zdaniem – jak najczęściej stosowane. Nalegają na „uspokojenie ruchu”, czyli przede wszystkim ograniczenie prędkości jazdy.

– Obecnie na większości ulic w śródmieściu dopuszczalna prędkość to 50 km/h – pisze do prezydenta Krzysztof Lipka z Pieszego Lublina. Wolniejszą jazdę miałoby wymusić m.in. prowadzenie ruchu... zygzakiem. – Wnioskujemy o stosowanie na dużą skalę tzw. esowania toru jazdy wynikającego z naprzemiennego rozmieszczenia miejsc parkingowych po obu stronach jezdni.

Drugi postulat to przeniesienie parkowania z chodników na jezdnie, np. na ul. Hipotecznej, Wieniawskiej i Świętoduskiej. Jak zrobić to na zbyt wąskich jezdniach? – Wprowadzić ruch jednokierunkowy – radzą aktywiści, którzy mówią wręcz o całej sieci ulic jednokierunkowych służących „wyeliminowaniu tranzytu samochodów indywidualnych”. Chcą też stref z ograniczeniem prędkości do 30 km/h i więcej stref zamieszkania.

Temu, by na chodnik nie dało się wjechać służyć miałyby różne przeszkody, ale nie słupki, tylko bardziej od nich użyteczne ławki, kosze na śmieci, stojaki rowerowe, czy donice z kwiatami. – Jesteśmy w trakcie analizy zgłoszonych propozycji – odpowiada Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Ani nie wykluczam, że do części postulatów się przychylimy, ani nie obiecam, że tak się stanie. To wymaga namysłu, bo pismo jest krótkie, za to problem złożony.

Piesi aktywiści zwracają uwagę, że miasto może skorzystać z już gotowych koncepcji, które samo zlecało za publiczne pieniądze. Jak choćby analizę z 2012 r., na którą Ratusz wydał 306 tys. złotych. Zawarte w niej propozycje raczej nie spodobają się kierowcom, bo mowa tu o całkowitej likwidacji miejsc parkingowych na szeregu ulic, np. Krakowskim Przedmieściu, Hipotecznej, Konopnickiej, Staszica, Jasnej, a nawet pl. Zamkowym.

Tak radykalne zmiany nie są już raczej możliwe, bo miasto jest już związane umową z nowym operatorem strefy, który ma czerpać z niej zyski, a te bezpośrednio związane są z liczbą miejsc parkingowych. W przetargu na zarządzanie strefą miasto zapowiedziało, że w strefie będzie 2400 miejsc.

W umowie nie ma też proponowanego przez pieszych aktywistów zapisu zobowiązującego kontrolerów Strefy Płatnego Parkowania do zgłaszania Straży Miejskiej przypadków postoju poza wyznaczonymi miejscami.

MPKowiec
Gość
to ja
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

MPKowiec
MPKowiec (21 kwietnia 2016 o 00:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kto normalny chodzi na piechotę. Dały jakieś

Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popatrzmy na same zdjęcia ze śródmieścia. Ilu widać na nich ludzi jadących samochodami, a ilu idących pieszo/jadących na rowerze. Jadących samochodami jest więcej. Skoro ludzie wybrali samochody - starajmy się wyjść im naprzeciw. Zmieniajmy miasto, a nie ludzi. Czyż nie na tym polega polega demokracja?
Rozwiń
to ja
to ja (20 kwietnia 2016 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 Więcej parkingów! Zróbmy miasto tak, żeby nie trzeba było chodzić, a dało się jeździć.

Nie wierzę w to co czytam. To już jest skrajny przypadek przyrośnięcia pewnej części ciała do samochodu. Ja może jakiś dziwny jestem, ale jak przyjeżdżam do centrum samochodem to go parkuje i nawet jak mam załatwić kilka spraw to pomiędzy budynkami przemieszczam się na piechotę. Na prawdę takim problemem jest spacer? A co gorsza ideałem mają być amerykańskie miasta z szerokimi drogami w centrum, korkami na tych drogach i jeszcze większymi problemami z parkowaniem? 

Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zgadzam się w 100% z moimi przedmówcami. Ograniczenie możliwości parkowania spowoduje dalszą rozwałkę centrum. Życie przeniesie się do centrów handlowych gdzie można zaparkować bez problemu. Jest źle a ma być jeszcze gorzej. Czy w tej perspektywie dziwią wyniki badania opinii turystów (publikowane nie tak dawno), którzy deklarują, że ponownie do Lublina nie przyjadą, bo czym - AUTOBUSEM MPK? Jeśli włodarzom miasta zależy i na mieszkańcach i turystach (a promocja Lublina nie jest zabiegiem pozorowanym - bo akurat jest taka pozycja w budżecie), to wrzucić te pomysły do niszczarki bardzo drobno mielącej papier. Jest pewien poziom paranoi, poniżej którego zejść się nie da.

Poproszę o link do tych opinii turystów.

Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2016 o 00:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a po co Nam oficer pieszy? Pan Wiącek? to dziwne, nie ma żadnych pomysłów i podczas tworzenia umowy SPP nie skonsultował się z Pieszym Lublinem...amatorszczyzna
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!