piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pijany i na psychotropach staranował auto policjantów. Lekarz okulista oskarżony

Dodano: 18 sierpnia 2014, 16:15

Sebastian N., okulista z Lublina stanie przed sądem. Odpowie za prowadzenie samochodu po pijanemu i pod wpływem psychotropów. W takim stanie mężczyzna staranował trzy samochody. W jednym z nich siedzieli policjanci

Akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi N. prokuratura skierowała do sądu w poniedziałek.

- Zarzuty dotyczą prowadzenia samochodu pod wpływem środków psychotropowych oraz alkoholu - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Oskarżony przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Chodzi o wydarzenia z marca br. Sebastian N. za kierownicą swojego bmw na skrzyżowaniu al. Solidarności z al. Sikorskiego w Lublinie staranował trzy samochody czekające na czerwonym świetle. W jednym z nich podróżowało dwóch policjantów z Centralnego Biura Śledczego i policjantka z komendy wojewódzkiej. To oni zatrzymali 33-latka, kiedy ten próbował uciekać z miejsca zdarzenia. Mężczyzna był agresywny, ale szybko został obezwładniony.

- Świadkowie zeznali, że bełkotał i czuć było od niego alkohol - relacjonował po zdarzeniu Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Sebastian N. nie zgodził się na badanie alkomatem. Przeprowadzono więc badania krwi. Wykazały, że kierowca miał w organizmie od 1,72 do 2,29 promila alkoholu.

Sebastian N. był nie tylko pod wpływem alkoholu. Na wyniki ekspertyzy prowadzący dochodzenie policjanci czekali do czerwca. Okazało się, że młody lekarz prowadził pod wpływem silnego leku psychotropowego. Znacznie mocniejszego od relanium. Biegli uznali, że dawka leku dwukrotnie przewyższała normę. Poza tym, połączenie leku z alkoholem spotęgowało efekt upicia się.

Nie była to pierwsza przygoda z policją Sebastiana N. Wcześniej już dwa razy tracił prawo jazdy: za prowadzenie po pijanemu i przekroczenie limitu punktów karnych. Śledczy wstrzymywali się z wysłaniem aktu oskarżenia do czasu uzyskania pełnych danych o karalności Sebastiana N. Podejrzewali, że młody medyk mógłby odpowiadać, jako recydywista. Wtedy musiałby się liczyć z karą do 5 lat więzienia.

- W ubiegłym roku warunkowo umorzono postępowanie przeciwko Sebastianowi N. Dotyczyło ono kradzieży środków odurzających - wyjaśnia Syk-Jankowska.

W tej sytuacji mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia. Wątek dotyczący samej kolizji wyłączono do odrębnego postępowania.

Sebastian N. robi specjalizację okulistyczną w szpitalu przy ul. Staszica w Lublinie. Po zatrzymaniu 33-latka, dyrektor placówki zapowiedział, że zakończy współpracę z młodym lekarzem. Dyr. Adam Borowicz deklarował, że zwróci się do wojewody o skreślenie Sebastiana N. z listy lekarzy na specjalizacji.

- Do tej pory nie wpłynął do nas taki wniosek - mówi Marcin Bielesz, rzecznik prasowy wojewody. - Wojewoda nie może interweniować w sprawie z własnej inicjatywy. Musi z nią wystąpić kierujący placówką, w której lekarz odbywa specjalizację.

Dlaczego dyrekcja do tej pory nie wysłała stosownego wniosku? Wczoraj nikt przełożonych Sebastiana N. nie zdecydował się tego wyjaśnić. Przedstawiciele szpitala poprosili o pytania na piśmie. Do tej pory czekamy na odpowiedzi.
Czytaj więcej o: Lublin policja wypadek sebastian n.
Basia
mm
Zdzich
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Basia
Basia (15 października 2014 o 01:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wiadomo, że go nie zwolnią, to jest kpina, kolesiostwo itd. policjant, strażak itd. dawno by stracił pracę. tu każdy każdego kryje, nawet jak jest przestępcą. to jest nie do zaakceptowania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A kto tu jest przestepcą? Podejrzewam ,że to właśnie Ty który piszesz oszczerstwa na człowieka który juz raz został osądzony i jak stwierdzono obdrapał samochody z farby i nie jest mordercą.Myślę,że Pan Doktor powinien  odtajnić wypowiedź i wnieść sprawę do sądu bo jak wiadomo osobom nie zorientowanym w sprawie łatwo się wypowiadać ale ich obowiązuje kodeks moralny tak jak każdego kto dalej publikuje takie wypowiedzi

Rozwiń
mm
mm (2 października 2014 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miejcie trochę Boga w sercu,zniszczyć i złamać człowieka zawsze można ale wrócić mu cześć będzie kiedyś za późno,Czemu nikt nie pisze ,że Pan Doktor stracił raz prawo jazdy gdyż prowadził rower po wypiciu piwa,rozumiesz: PROWADZIŁ ROWER ,wiem bo jestem jego sasiadką.A te psychotropy ,o których się rozpisujecie to zwykły środek nasenny ,który bierze co drugo Polak ,fakt ,że po wyspaniu się po ciężkiej pracy może zbyt wcześnie wybrał się za kierownicą,aby kupić sobie kolację. Rozumiesz nienawistny człowieku, który z taką zajadłością o nim piszesz od czerwca,że on jest też tym ,który ma prawo do normalnego życia mimo ,że popełnił błąd.To była kolizja,nikomu nawet siniak się nie zrobił,(całe to zdarzenie, jest to niska szkodliwość społeczna )Jest lekarzem dlatego tak go obrzucacie podłymi stwierdzeniami a czemu nie wspominacie ,że w tej samej gazecie pisaliście o nim ,na pierwszej stronie,że jest najbardziej zaangażowanym i oddanym pacjentom lekarzem a przez to samo najbardziej lubianym w Lublinie lekarzem.Może  właśnie ten ranking wzbudził niesmak u konkurencji,lub może u kogoś ,komu lekarz nastąpił nieuważnie kiedyś na odcisk (dziewczynie z prawniczych kregów itd,itp????????)

Pani Aniu :) Boga proszę nie wzywać - on na pewno ma lepsze rzeczy do roboty, a nie niewiernego S.N. wybawiać z opresji w które sam na własne życzenie wpadł - po ciężkim dyżurze zapił leki alkoholem :) ? Może to u Pani w rodzinie jest normalne, ale w większości domów lekarzy na pewno NIE!

Nawet jak prowadził rower to jest to zabronione :) jak widać, najpierw był rower później awansował na samochód +bonus za leki.

Prawo do życia oczywiście, że ma każdy. Ale jak można nazwać coś błędem jak robi się to po raz drugi. PS. żeby mieć normalne życie, warto byłoby takie osoby należycie ukarać - stawiał opór przy zatrzymaniu i próbował uciec - tzn. że po lekach nasennych to normalne ?

S.N. stracił już prawo jazdy za procenty i za punkty VITAY u funkcjonariuszy policji. Punkty te są przyznawane za wykroczenia drogowe.

Ja nie jestem konkurencją S.N. (porzućmy to że jest lekarzem, to przede wszystkim człowiek i ma być tak samo karany - te plebiscyty roku na najbardziej spoko lekarza można włożyć między bajki) ale wg mnie każdy powinien zobaczyć twarz S.N. żeby wiedzieć który lekarzy z plakietką "SUPER LEKARZ" to on - dla mnie to jest jasny komunikat - wychodzę z gabinetu.

Przecież on może być na prochach i z procentami na dużyrze :) - kto mu zabroni. Pojawi się taka "Beata" i będzie usprawiedliwiać wszystkie wpadki "sąsiada"? Żal.

Rozwiń
Zdzich
Zdzich (19 września 2014 o 22:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debile a czym rożni się górnik od lekarza będac człowiekiem ? NICZYM ..jest człowiekim!
Rozwiń
Beata
Beata (26 sierpnia 2014 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miejcie trochę Boga w sercu,zniszczyć i złamać człowieka zawsze można ale wrócić mu cześć będzie kiedyś za późno,Czemu nikt nie pisze ,że Pan Doktor stracił raz prawo jazdy gdyż prowadził rower po wypiciu piwa,rozumiesz: PROWADZIŁ ROWER ,wiem bo jestem jego sasiadką.A te psychotropy ,o których się rozpisujecie to zwykły środek nasenny ,który bierze co drugo Polak ,fakt ,że po wyspaniu się po ciężkiej pracy może zbyt wcześnie wybrał się za kierownicą,aby kupić sobie kolację. Rozumiesz nienawistny człowieku, który z taką zajadłością o nim piszesz od czerwca,że on jest też tym ,który ma prawo do normalnego życia mimo ,że popełnił błąd.To była kolizja,nikomu nawet siniak się nie zrobił,(całe to zdarzenie, jest to niska szkodliwość społeczna )Jest lekarzem dlatego tak go obrzucacie podłymi stwierdzeniami a czemu nie wspominacie ,że w tej samej gazecie pisaliście o nim ,na pierwszej stronie,że jest najbardziej zaangażowanym i oddanym pacjentom lekarzem a przez to samo najbardziej lubianym w Lublinie lekarzem.Może  właśnie ten ranking wzbudził niesmak u konkurencji,lub może u kogoś ,komu lekarz nastąpił nieuważnie kiedyś na odcisk (dziewczynie z prawniczych kregów itd,itp????????)

Rozwiń
Beata
Beata (26 sierpnia 2014 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miejcie trochę Boga w sercu,zniszczyć i złamać człowieka zawsze można ale wrócić mu cześć będzie kiedyś za późno,Czemu nikt nie pisze ,że Pan Doktor stracił raz prawo jazdy gdyż prowadził rower po wypiciu piwa,rozumiesz: PROWADZIŁ ROWER ,wiem bo jestem jego sasiadką.A te psychotropy ,o których się rozpisujecie to zwykły środek nasenny ,który bierze co drugo Polak ,fakt ,że po wyspaniu się po ciężkiej pracy może zbyt wcześnie wybrał się za kierownicą,aby kupić sobie kolację. Rozumiesz nienawistny człowieku, który z taką zajadłością o nim piszesz od czerwca,że on jest też tym ,który ma prawo do normalnego życia mimo ,że popełnił błąd.To była kolizja,nikomu nawet siniak się nie zrobił,(całe to zdarzenie, jest to niska szkodliwość społeczna )Jest lekarzem dlatego tak go obrzucacie podłymi stwierdzeniami a czemu nie wspominacie ,że w tej samej gazecie pisaliście o nim ,na pierwszej stronie,że jest najbardziej zaangażowanym i oddanym pacjentom lekarzem a przez to samo najbardziej lubianym w Lublinie lekarzem.Może  właśnie ten ranking wzbudził niesmak u konkurencji,lub może u kogoś ,komu lekarz nastąpił nieuważnie kiedyś na odcisk (dziewczynie z prawniczych kregów itd,itp????????)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!