poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Po kontroli NIK w NFZ: Pieniędzy więcej, a kolejki do lekarzy i tak coraz dłuższe

Dodano: 5 grudnia 2017, 17:46

Brak kontraktów na niektóre świadczenia i dłuższe kolejki – tak NIK ocenił Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jak czytamy w raporcie, pomimo zwiększenia o ponad 3,2 mld zł w 2016 roku (w stosunku do 2015 roku) wartości umów zawartych ze świadczeniodawcami, system ochrony zdrowia jest wciąż niedofinansowany co powoduje, że dostęp do świadczeń medycznych jest wciąż znacznie ograniczony. Średni czas oczekiwania pacjentów na udzielenie świadczenia wydłużył się w przypadku większości analizowanych oddziałów, pracowni, zakładów i poradni.

W niektórych województwach nie zapewniono dostępu do wszystkich rodzajów świadczeń. W Lubelskiem chodziło m.in. o hospitalizację w zakresie urologii dziecięcej i diabetologii dla dzieci a w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej o echokardiografię płodu.

– Lubelski oddział nie zawarł umowy na leczenie szpitalne w dwóch zakresach dziecięcych z powodu braku odpowiedniej liczby lekarzy specjalistów w tych dziedzinach – tłumaczy Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ. – Należy jednak podkreślić, że świadczenia dla pacjentów wymagających opieki w tych zakresach są zabezpieczone w ramach innych oddziałów dziecięcych, takich jak m.in. chirurgia, pediatria czy endokrynologia w szczególności w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie.

A co z ambulatoryjną opieką specjalistyczną? – Mieliśmy zawartą umowę z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej na świadczenia w zakresie echokardiografii płodu. Taka poradnia funkcjonowała w ramach NFZ do 2013 roku – mówi Bartoszek. – W 2014 roku z uwagi na brak lekarza specjalisty umowa w została rozwiązana. Aktualnie nie mamy żadnych zgłoszeń od placówek medycznych o chęci zawarcia umowy w tym zakresie.

Ponadto jak czytamy w raporcie NIK, w województwie lubelskim odnotowano jeden z najdłuższych czasów oczekiwania w Polsce m.in. w przypadku: zakładu opiekuńczo-leczniczego psychiatrycznego (czas oczekiwania dłuższy o 140 dni od średniego czasu w kraju), oddziału diabetologicznego (dłuższy o 128 dni) oraz poradni neurochirurgicznej (84 o dni). Jak tłumaczy NFZ, czas oczekiwania na świadczenia w zakresie psychiatrii wydłuża się z powodu długotrwałego procesu leczenia oraz braku kadry medycznej. 

– Czas oczekiwania w przypadku zakładu opiekuńczo-leczniczego psychiatrycznego w ciągu roku skrócił się jednak o 56 dni - z 220 dni w 2015 roku do 164 dni w 2016 roku – zaznacza Bartoszek. – Czas oczekiwania na świadczenia w oddziale diabetologicznym wynika z tego, że na terenie województwa lubelskiego świadczenia w tym zakresie w ramach umowy z NFZ udzielają tylko dwa szpitale - Instytut Medycyny Wsi oraz Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy al. Kraśnickiej w Lublinie.

Jak jednak tłumaczy, pacjenci wymagający takiej opieki są leczeni w ramach innych oddziałów jak np. chorób wewnętrznych czy endokrynologii. Nie ma też chętnych na zakontraktowanie takich świadczeń. Powód jest taki sam jak w przypadku specjalności dziecięcych – brak specjalistów.

W przypadku poradni neurochirurgicznej sytuacja wygląda podobnie. – Od 1 lipca 2017 roku świadczenia realizują 2 szpitale: SPSK 4 w Lublinie i Szpital „Papieski” w Zamościu. 1 Szpital Wojskowy w Lublinie z uwagi na problemy kadrowe rozwiązał umowę na te świadczenia – mówi Bartoszek.

Czytaj więcej o: zdrowie szpital kontrola NIK
Użytkownik niezarejestrowany
niepelnosprawny
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 dni temu o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Alez ten RADZIWILL JEST ZDOLNY-ALE PROKREACYJNIE
Rozwiń
niepelnosprawny
niepelnosprawny (5 dni temu o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A po co ten NFZ same darmozjady, może przeznaczyć lepiej kasę na leczenie, a nie na tych nierobów. Pensje wysokie, następna instytucja, która jest przeszkodą dla ludzi chorych. Proszę niech ten urzędnik wcieli się w chorego ba niepełnosprawnego i załatwi sobie sprawy w tym urzędzie. I zobaczymy czy będzie tak różowo. Osoby, którzy tam pracują do wymiany. Nie mogą zrozumieć problemu to do kamieniołomów daleko od ludzi. Zawsze zaslaniają się przepisami, ale przepisy to nie wszystko trzeba trochę zrozumienia. Współpracują chyba z osobami chorymi. Brak szacunku i wyrozumiałości. A gdzie zapowiedziana likwidacja NFZ, czy tylko zmaina nazwy i wiążąca się pod ukryciem podwyżka wynagrodzeŃ DLA PRACOWNIKÓW- DARMOZJADÓW, żeby normalnych ludzi nie bolało. 
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może Państwo Redaktorzy zainteresują się dlaczego codziennie w NFZ są długie kolejki by dostać pieczątkę na sprzęt ortopedyczny? Do departamentu ortopedycznego też nie idzie się dodzwonić na żaden z kilku numerów telefonu. Na centrali telefonistka mówi, by samemu się łączyć, bo ona też nie może się tam dodzwonić. Paranoja jakaś!
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I wszystko cacy w NFZ.Wg rzeczniczki oczywiście.W realu fatalnie.W pażdzierniku zapisano mnie do diabetologa na marzec.W czasach,gdy nie było NFZ chodziłem rano do przychodni i byłem załatwiony.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!