środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Po pijanemu wjechał w pieszych na al. Tysiąclecia. Kobieta od wypadku chodzi o kuli


– Czułem, że już ledwo jadę – mówił śledczym Rafał W., Fot. Jacek Szydłowski/archiwum<br />
<br />
– Czułem, że już ledwo jadę – mówił śledczym Rafał W., Fot. Jacek Szydłowski/archiwum

– Weszłam na pasy i straciłam przytomność. Obudziłam się w szpitalu – tak wydarzenia sprzed roku wspomina jedna z ofiar Rafała W. 32-latek po pijanemu wjechał swoim audi w pieszych na przejściu przy lubelskiej hali Nova. Teraz odpowiada przed sądem

Podczas piątkowej rozprawy zeznawała 77-letnia emerytka z Lublina. To jedna z osób, które najbardziej ucierpiały w wypadku. Kobieta pamięta jedynie, że weszła na przejście przy zielonym świetle. – Ocknęłam się dopiero po badaniach w szpitalu. Leżałam tam dwa miesiące – wspominała 77-latka. Odniosła cały szereg poważnych obrażeń.

– Miałam strzaskaną miednicę, pęknięte kolano, złamane żebro, palec i krwiaka mózgu – wyliczała starsza pani. Od wypadku cierpię na zakrzepicę. Nie mogę więc przechodzić intensywnej rehabilitacji, ani poważniejszych zabiegów.

W wyniku ran odniesionych w wypadku, emerytka porusza się teraz o kuli. Cały czas się leczy. Prokuratura uznała, że biegli powinni dokładnie przejrzeć dokumentację medyczną 77-latki. Możliwe, że doszło u niej do trwałego kalectwa. To oznaczałoby zaostrzenie zarzutów wobec Rafała W.

W połowie listopada ubiegłego roku 32-latek z Łukowa spowodował poważny wypadek. Zaledwie 4 dni wcześniej skończył odwyk po zatruciu alkoholowym. Wrócił jednak do kieliszka.

– Piłem od soboty, z niedzieli na poniedziałek wypiłem jeszcze pół litra – wyjaśniał śledczym Rafał W. – Rano pomyślałem, że pojedziemy z kolegą na jego sprawę rozwodową do Lublina.

W poniedziałek ok. 9.00 Rafał W. usiadł za kółkiem. Prowadził przez całą trasę z Łukowa.  – Myślałem, że nic złego się nie stanie. Po drodze kupiliśmy alkohol, ale tylko kolega pił. Ja czułem, że już ledwo jadę – wspominał w czasie śledztwa.

Kompletnie pijany Rafał W. wjechał na pełne przechodniów przejście przy hali Nova w Lublinie. Nie hamował. Dopiero po wypadku zorientował się, że miał czerwone światło.

– Kierowca i pasażer byli bardzo rozbawieni, śmiali się. Nie wiedzieli, co się wokół nich dzieje. Obaj byli tak pijani, że nie byli w stanie iść. Prowadzili ich policjanci – tak świadek zdarzenia relacjonowała śledczym zachowanie Rafała W. i jego kolegi chwilę po wypadku.

32-latek potrącił trzy osoby. Mężczyzna odpowiada za to teraz przed sądem. Śledczy oskarżyli go również o spowodowanie ryzyka katastrofy w ruchu lądowym i prowadzenie auta po pijanemu. Sprawa wróci na wokandę w grudniu. Wtedy też sąd przesłucha w domu jedną z poszkodowanych, która ze względu na stan zdrowia nie może stawić się na sali rozpraw.

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin wypadek tysiąclecia
Użytkownik niezarejestrowany
Maciek
siniak
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 listopada 2016 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ałdi i Bardzo Małe Wacki. Wsiowe FURY
Rozwiń
Maciek
Maciek (1 listopada 2016 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To już chyba nawet nie człowiek tylko jakiś strzęp ludzki, zapity śmierdzący parch
Rozwiń
siniak
siniak (1 listopada 2016 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Gdyby piesi rozglądali się i patrzyli to takich tragedii by nie było. " jest w internecie nagranie z monitoringu, obejrzyj sobie i nie p..ol takich głupot. Jak by twoja matka z ojcem wiedzieli jakiego głąba urodzą, to by się na skrobankę zdecydowali.
Rozwiń
bart
bart (1 listopada 2016 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W połowie listopada ubiegłego roku 32-latek z Łukowa spowodował poważny wypadek" .... młyny mielą powoli. 
Rozwiń
T5X
T5X (1 listopada 2016 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gucio napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Gdyby piesi rozglądali się i patrzyli to takich tragedii by nie było.
Gdybyś tyle nie pił, to miałbyś szansę zostać kiedyś właśnie takim emerytem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!