środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Podrobił kupony. Zawstydzony oszust sam zgłosił się na policję

Dodano: 2 września 2016, 09:20
Autor: jsz

(fot. Policja)
(fot. Policja)

Mężczyzna, który wykorzystał w sklepie podrobione kupony promocyjne sam zgłosił się na policję. 39-latek zobaczył swoje zdjęcia na jednym z portali internetowych. Nie chciał zostać rozpoznany przez rodzinę i znajomych.

Do oszustwa doszło supermarkecie przy ul. Pana Balcera w Lublinie. Stojący przy kasie mężczyzna pokazał kasjerce kupon z zebranymi przez niego naklejkami. W zamian za to miał otrzymać za darmo jeden z artykułów. Warte około 40 zł szklane naczynie już wcześniej mężczyzna wziął z półki i razem z naklejkami okazał przy kasie. Później zostawił kupon i wyszedł z towarem.

Kiedy kasjerka porównała jego kupony z innymi, okazało się, że były podrobione. Oszusta jednak nie było. Policjanci zabezpieczyli sfałszowane naklejki jako dowód w sprawie. Wczoraj opublikowali również wizerunek oszusta, zarejestrowany przez kamery monitoringu.

Zaledwie kilka godzin po publikacji zdjęć w mediach, naciągacz sam zgłosił się na komisariat. Okazał się nim 39-letni mieszkaniec Lublina. Tłumaczył, że zrobiło mu się wstyd, kiedy zobaczył swoje zdjęcia w internecie.

Czytaj więcej o: policja sklepy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Konrad
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 września 2016 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda mi typa, kiedy czytam o przekrętach reprywatyzacyjnych na setki milionów, portalu dla bezdomnych za 50 milionów, albo szkoleniach z technik relaksacyjnych dla bezrobotnych, finansowanych z UE.
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2016 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polityk złapany za rękę mówiłby, że to nie jego ręka.
Rozwiń
Konrad
Konrad (2 września 2016 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli element wstydu działa. Dlatego należy upowszechnić upublicznianie wizerunków sprawców przestępstw - zwłaszcza alkoholowych wyczynów na drogach. Jeżeli ktoś jest przekonany o swojej niewinności i uważa, że ma czyste sumienie to często sam prosi by nie zasłaniać mu twarzy i podawać nazwisko (zazwyczaj są to osoby publiczne, pomawiane przez przeciwników), bo i tak każdy wie o kogo chodzi i wtedy to czarny pasek na oczach taką osobę poniża.
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2016 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakby ukradł pare mln albo ustawił przetarg i był politykiem to nic by nie było a tak to za 40 zł wstyd w sieci i u rodziny. Załosne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!