niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Prokurator, który stracił broń wciąż czeka na wyrok

Dodano: 10 grudnia 2015, 20:33
Autor: jsz

Przedłuża się proces odwoławczy prokuratora Roberta B. Odpowiada on za nieumyślną utratę broni.

W pierwszej instancji sąd uznał go za winnego. Robert B. odwołał się od tego rozstrzygnięcia do Sądu Okręgowego w Lublinie. Wyrok miał zapaść w październiku, ale sąd postanowił wznowić proces i dodatkowo przesłuchać dwóch świadków. Jeden z nich składał wyjaśnienia w środę. Działo się to za zamkniętymi drzwiami.

– Jawność postępowania została wyłączona ze względu na interes państwa – tłumaczy sędzia Artur Ozimek.

Drugi ze świadków nie stawił się w sądzie. W tej sytuacjisprawę odroczono do 18 grudnia. Wtedy też można się spodziewać zakończenia postępowania. 

Sądowy spór dotyczący zniknięcia pistoletu prokuratora toczy się już dziewięć lat. W lutym 2006 r. Robert B. został szefem Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. Świętował awans ze znajomymi. W tym samym czasie, w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach, przepadł jego pistolet i 22 naboje.

Glock i amunicja miały leżeć w szafie pancernej, w gabinecie. Robert B. przekonywał, że ktoś je stamtąd ukradł. Śledczy zarzucili mu, że nieumyślnie naruszył zasady przechowywania broni. W pierwszym procesie Robert B. został uniewinniony. Sąd odwoławczy skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

W marcu Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał Roberta B. za winnego. Odstąpił jednak od wymierzenia kary. Z ustaleń sądu wynikało, że Robert B. najprawdopodobniej zgubił glocka. Mogło do tego dojść w jego domu podczas spotkania ze znajomymi. 

– Robert B. nie miał w domu odpowiedniej kasety lub sejfu. Pistolet trzymał na szafce, a kiedy przychodzili goście, w sypialni. Postępował z bronią w sposób niezgody z prawem – ocenił sędzia Bernard Domaradzki.

W swoich apelacjach, Robert B. i jego obrońca utrzymują, że broń została skradziona.

Czytaj więcej o: broń Robert B
Gość
Gość
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to Taś -taś mu podpieprzył proce ,a potem tuska we windzie straszył pistolecikiem ,i straszył że mu ten durny łeb odstrzeli ,jak splunąć

Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktoś ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości po co ta cała awantura z Trybunałem Konstytucyjnym? Tam też są sędziowie, tacy sami skuteczni, i choć mają co nieco za uszami, to uważają się za wybrańców Niebios - wprost nie do zmienienia, nie do ocenienia, nie do skrytykowania. Mafia prawnicza chce być jeszcze mocniejsza!
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby wszyscy tak pracowali z taką szybkością to bylibyśmy jeszcze w epoce kamienia łupanego. Kto policzył koszty tego procesu i kiedy to się przedawni.Normalny obywatel byłby już po odsiadce,ale wiadomo kruk krukowi oka nie wykole.
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda , że łba nie zgubił !!!!
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co się tak podniecacie . Nie znacie przysłowia: "Kruk krukowi oka nie wykole". Przykładowo ktoś dziś jest prokuratorem , za 5 lat zrobi aplikacje sędziowską i co ... role się zamienią. Będzie ktoś ryzykował odbijanie piłeczki.  "Sorry taki mamy klimat"  Se la wi.....

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!