poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Przez nią się zmienił. I zabił. Drugi dzień procesu morderców z Rakowisk (WIDEO)

Dodano: 19 sierpnia 2015, 21:02

To Zuzanna manipulowała Kamilem i popchnęła go do zbrodni. Oboje nie otrzymali na czas fachowej pomocy. Taki obraz budują obrońcy nastoletnich morderców z Rakowisk.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Gdyby nie relacja z Zuzanną, nigdy bym z tobą nie skończył – oświadczył Kamil N. swojej byłej dziewczynie, która zeznawała w środę w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Środa była drugim dniem procesu Kamila i Zuzanny M. Nastolatkowie w grudniu ub. r. brutalnie zamordowali rodziców chłopaka.

Słyszałem krzyk

W sprawie zeznawali już sami oskarżeni oraz bliscy ofiar. Ta część procesu odbywała się przy drzwiach zamkniętych. Dziennikarze mogli przysłuchiwać się tylko zeznaniom składanym przez pozostałych świadków.

– Śpiąc słyszałem, jak kobieta przeraźliwie krzyczy „Jezu! Ratunku!”. Myślałem, że to sen – wspominał w sądzie Tomasz D., sąsiad zamordowanych Agnieszki i Jerzego. – Przebudziłem się, ale nadal słyszałem krzyk i szczekanie. Nagle wszystko się urwało. Pomyślałem, że pewnie jakaś kobieta szła ulicą i przestraszyła się psa.

W tym czasie, w domu stojącym niespełna 20 metrów dalej konała mama Kamila. Ranna Agnieszka N. wybiegła przed dom, wzywając pomocy. Tam dopadł ją syn. Zadał kilka ciosów nożem i poderżnął gardło.

Kamil N. (fot. Jacek Szydłowski)
Kamil N. (fot. Jacek Szydłowski)

Brudni i pokaleczeni

Jerzy N. był już wtedy martwy. Oprawcy zostawili zmasakrowane ciała małżonków i korzystając z pomocy znajomych pojechali do Krakowa. 18-letnia Zuzanna, która wydała właśnie swój pierwszy tomik poezji miała się tam spotkać z czytelnikami. To miało być jej alibi. Zabójcy zatrzymali się w mieszkaniu Karoliny, przyjaciółki Zuzanny z dzieciństwa.

– Byli brudni i pokaleczeni – zeznała w sądzie Karolina. – Powiedzieli, że ktoś ich napadł i kradł. Stąd miały się wziąć plamy krwi na ubraniach.

Studentkę zastanowiło jednak, dlaczego Kamil w grudniu przyjechał bez skarpet. Zuzanna z niewiadomych powodów wyrzuciła jego buty. On sam bardzo długo brał prysznic. 

Cały dzień z mordercami

Po południu Karolina dostała od kolegi wiadomość z linkiem do informacji o tragedii w Rakowiskach.

– Wybuchłam płaczem. Zuzanna zareagowała nerwowo i poszła do innego pokoju – wspominała Karolina. – Cieszyłam się, że chociaż Kamil żyje. Nie wiedziałam, jak mu powiedzieć, że ktoś zamordował jego rodziców.

Dziewczyna chciała skontaktować się z policyjnym psychologiem, by przygotować Kamila na tragiczne nowiny. Nie zdążyła. – Przyjechali policjanci w kominiarkach. Krzyczeli „Na ziemię!” Było, jak w filmach – opowiada.

Dopiero wtedy studentka zorientowała się, że przez cały dzień była w domu z dwójką morderców.

Zuzanna M. (fot. Jacek Szydłowski)
Zuzanna M. (fot. Jacek Szydłowski)

To wszystko jej wina

Zuzanna i Kamil N. przyznali się do zbrodni. Podczas wizji lokalnej dokładnie opisali jej przebieg.

– On sam nie byłby do tego zdolny, gdyby nie wpływ Zuzanny. Szkoda mi Kamila – zeznał w sądzie jeden z jego szkolnych kolegów, świadek obrony.

Z zeznań uczniów wynika, że w pierwszej klasie liceum Kamil N. był wesołym, lubianym nastolatkiem. Miał sporo znajomych, kolorowe markowe ubrania, bardzo dobry telefon. Chciał być prawnikiem, potem planował studia w łódzkiej filmówce.

– Mówił, że Zuzanna jest obrzydliwa. Nie mógłby jej dotknąć. Śmiał się z niej i tych, którymi manipulowała – opowiadała w sądzie Weronika, była dziewczyna Kamila.

– Kiedy zaczął się z nią zadawać ostrzegałam go. Powiedział, że ma swój rozum i nie ulegnie Zuzannie – wspominała Karolina.

Bliższy związek nastolatków rozpoczął się w lutym ubiegłego roku. Oboje przestali pojawiać się na lekcjach. Chłopak zerwał kontakty z dawnymi przyjaciółmi. Jesienią oboje zaczęli planować zbrodnię. Teraz grozi im dożywocie. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na połowę września.

Anonym
Gość
Aga
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anonym
Anonym (28 sierpnia 2015 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tam w Białej Podlaskiej wszyscy się chyba boją tej zuzki i kamila, począwszy od tchórza sąsiada a skończywszy na kolesiach, których zeznania krążą. Nikt nie nazywa tej zdziry po imieniu, a kamilek gra rolę ofiary. Zaplanował i zakatował własnoręcznie własnych rodziców (jedyne ich dziecko, największa ich miłość) a wszyscy twierdzą, że jest nie katem a ofiarą zuzki. Ludzie, ogarnijcie się. Może to zuzka jest jego ofiarą?

Też mam takie przypuszczenia, że on mógł być manipulatorem w tej relacji (mógł wykorzystać syt. Zuzy), a teraz próbuje wejść w rolę pokrzywdzonego. Linia obrony Kamila nie jest dla mnie wiarygodna, wszyscy świadkowie -koledzy z klasy brzmią tak samo jak jedno stado. Niewiele potrafią potwierdzić, niewiele wiedzą, nie wiadomo na jakiej podstawie oskarżają o wszystko Zuzannę. Żaden z nich, jak zresztą sami przyznają nie mają pojęcia co było między Zuzanną a Kamilem, na czym się ta relacja opierała, ani nawet jak się zaczęła. Te zeznania świadków mnie nie przekonują, nic nie wnoszą. Kamil nie jest żadną jej ofiarą, wiedział co robi.

Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2015 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tam w Białej Podlaskiej wszyscy się chyba boją tej zuzki i kamila, począwszy od tchórza sąsiada a skończywszy na kolesiach, których zeznania krążą. Nikt nie nazywa tej zdziry po imieniu, a kamilek gra rolę ofiary. Zaplanował i zakatował własnoręcznie własnych rodziców (jedyne ich dziecko, największa ich miłość) a wszyscy twierdzą, że jest nie katem a ofiarą zuzki. Ludzie, ogarnijcie się. Może to zuzka jest jego ofiarą?
Rozwiń
Aga
Aga (20 sierpnia 2015 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Myślę, że raczej powinna do tego zobligować jej ojca. To brak ojca skaleczył jej psychikę.

 Bzdury piszesz! Mase ludzi pochodzi z rozwiedzionych małzeństw i nich z nich nie jest psychopatycznymi mordercami!

Rozwiń
Aga
Aga (20 sierpnia 2015 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Patrzcienw 3:40 gdy kolega zeznaje ze wplywala na jego psychike kazdy to wie u kamilka widac lekki usmieszek...i dalej wierzycie w brednie , ze zuzka taka zla. , wplywala na biedaka? On taka cicha woda, gorszy niz ona. " dokładnie tak, to on wbil nóż w plecy ojca gdy ten choć ciężko ranny, prawie sie uratował, wtrącił Zuxce nóz, potem to synalek biegł za matką i zadawał jej ciosy w plecy , to on poderżnął 2 razy matce gradlo. Kamil to bestia , która trafiła na swego i mogła sie wyzyć. Oboje dożywocie.

dokładnie tak! To on wbił nóż w lecy ojca , gdy ten, choć ciężko ranny, wytrącił noż Zuźce, to on gonił swoją matke i uderzal ją nożem w plecy a potem 2 razy podciął gardło! To bestia, która trafila na swego. Oboje powinni dostać dożywocie!

Rozwiń
KR
KR (20 sierpnia 2015 o 19:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda chłopaka. Lepiej dla niego byłoby już nie żyć.

żartujesz??? szkoda bestialskiego mordercy??? Niech zyje i cierpi. W więzieniu ostro zajmą sie mordercą matki, takim nie przepuszczaja!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!