wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przyszli lekarze zdają egzamin OSCE. Przed kamerami (zdjęcia)

Dodano: 25 maja 2015, 19:56

W każdej stacji zamontowana jest kamera, z której obraz jest przekazywany do pomieszczenia gdzie siedzą egzaminatorzy (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
W każdej stacji zamontowana jest kamera, z której obraz jest przekazywany do pomieszczenia gdzie siedzą egzaminatorzy (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

W poniedziałek w Centrum Symulacji Medycznej Uniwersytetu Medycznego pierwsi studenci drugiego roku kierunku lekarskiego przystąpili do egzaminu OSCE.

W ciągu tygodnia podejdzie do niego ok. 300 studentów, którzy przeszli kurs z podstawowych umiejętności klinicznych m.in. zakładania wkłuć, mierzenia ciśnienia, cewnikowania czy pomiaru tętna. W Lublinie taki egzamin odbywa się po raz pierwszy.

– Studenci muszą wykonać konkretne procedury medyczne w każdej z pięciu stacji – tłumaczy dr hab. n.med. Kamil Torres, kierownik Pracowni Symulacji Medycznej. – Na tym jednak nie koniec. Oceniany jest też tzw. aspekt ludzki czyli komunikowanie się z pacjentem i dopełnienie formalności, jak pytanie pacjenta o zgodę na badanie.

W każdej stacji zamontowana jest kamera, z której obraz jest przekazywany do pomieszczenia gdzie siedzą egzaminatorzy.

– Jeśli ma się opanowane wszystkie procedury, to mimo stresu, kilka minut na ich wykonanie w zupełności wystarcza – mówi Joanna Paśko, studentka II roku na UM. – Dzięki zajęciom z symulatorami możemy się poczuć jak w pracy z prawdziwym pacjentem.

– Takich zajęć powinno być znacznie więcej, nawet kosztem innych. Lekarz musi mieć do perfekcji opanowane podstawowe umiejętności kliniczne, bo na tym bazuje w codziennej pracy – dodaje Hubert Opaliński.

Uczelnia planuje poszerzenie oferty zajęć symulacyjnych. Będzie też przeprowadzać egzaminy z zaawansowanych umiejętności klinicznych.

– Robimy to m.in. ze względu na ustawę o szkolnictwie wyższym, która kładzie nacisk na praktykę. Taki egzamin będzie odbywał się na jeszcze bardziej zaawansowanych symulatorach – zaznacza dr Torres. – A studenci będą zdawać egzamin w grupach. Oprócz umiejętności technicznych będziemy oceniać jak się między sobą komunikują, jak odreagowują stres, czy jak przekazują złe informacje o stanie pacjenta jego rodzinie.

 

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie egzamin OSCE
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 maja 2015 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ahhhh Polska i Polacy banda lekarzy, prawników i doradców finansowych wokoło "no bo od kiedy to lekarze zakładają wkłucia?? " anestezjolog(ten lekarz co "usypia") conajamniej kilka razy dziennie. Możesz powiedzieć skąd wiesz że będziesz anestezjologiem? A Ty skąd wiesz że nie będę? Chyba wolisz żebyśmy się uczyli tego typu rzeczy na manekinach niż na Twoich (na bank spracowanych od wypisywania głupot na internecie ) rękach... Jeżeli NIGDY nie widziałeś jak lekarz zakłada cewnik to polecam dobrego okuliste :) Co do specjalisty/ki od stazy owszem powinna być założona książkowo ok 10 cm od wkłucia (niektóre podręczniki podają nawet 7cm) jest założona ok 20 cm , ale jak doskonale wiesz w żyłach płynie krew z obwodu do serca prawda czyli jak zamkniesz światło żyły nieco wyżej niż podają to książki to według Ciebie co ? Pacjent straci przytomność, odpadnie mu ręka ? Wyobraź sobie, że nie i założenie w ten sposób stazy nie jest błędem kardynalnym i gwarantuje że spokojnie możesz wprowadzić wenflon do żyły. Pozdrawiamy serdecznie Wszystkich poniższych Konsultantów w swojej dziedzinie. Jesteście najlepszym przykładem na to jak to wygląda jak w niepowołane ręce wpadnie wujek GOOGLE i ciotka WIKIPEDIA. :)
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2015 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
właśnie chodzi o to by opanować te umiejętności bo niewiadomo kiedy taka koniecznośc wykazania tych umiejętności najdzie. Te czynności należą do obowiązków pielegniarek ale czy to zwalnia by lekarze tego nie opanowali? A w karetce tez pielęgniarka jeździ z lekarzem?? Nie! A wkłucie czy iniekcje podać trzeba. Takze zamiast marudzic to prosze sie brac pod uwage ze chcemy umiec i wiedziec więcej. I cewniki zakladaja tez lekarze, drogi Panie. Rozumiem, że we wszystkich szpitalach Pan był, wie wszystko, wszystko widział.
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2015 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no bo od kiedy to lekarze zakładają wkłucia?? pierwsze słyszę. nigdy nie spotkałem się żeby kto inny jak pielęgniarka, ratownik medyczny czy żonie na porodówce położna zakładali wkłucia, pobierali krew, robili pomiary. a lekarze bidulki stali i sie przyglądali aby. a zakładanie cewnika?? że niby lekarz?? a w życiu! :o
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2015 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam sie, że praktyka czyni mistrza. Kilka lat temu miałem mały zabieg operacyjny. Pan Doktor nie potrafił założyć mi opaski na rękę do mierzenia ciśnienia ( po dwóch próbach zrobiła to pielegniarka bez problemu). Następnie jako, że bylo to znieczulenie w kręgosłup dopiero za czwartym razem udało mu się wkuć. A grzebanie w plecach do najprzyjemniejszych mie należy.
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2015 o 20:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://www.dziennikwschodni.pl/galeria.html?gal=999671418&art=1000162168&f=2#galeria - proponuje doczytać w jakiej odległości od wkłucia powinna być założona staza!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!