czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Spalił brata żywcem. Polał go denaturatem i podpalił

Dodano: 31 stycznia 2017, 13:16
Autor: jsz

15 lat więzienia to właściwa kara za morderstwo – uznał Sąd Apelacyjny w Lublinie i utrzymał wyrok wobec Mariusza T. Mężczyzna zabił własnego brata. Oblał go denaturatem i podpalił.

Sąd odwoławczy nie okazał się łaskawy dla mordercy. Utrzymując wyrok skazujący zastrzegł, że Mariusz T. będzie się mógł starać o warunkowe zwolnienie dopiero po 12 latach odsiadki. Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w lipcu ubiegłego roku.

– Mariusz T. działał ze szczególnym okrucieństwem. Zadał swojemu bratu niezwykłe cierpienia – podkreśliła uzasadniając rozstrzygnięcie sędzia Anna Folwarczna.

38-latek nie przyznawał się do winy. Tłumaczył, że oblał brata denaturatem, ale ten podpalił się przez przypadek. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się we wrześniu 2015r. roku w Wandzinie, niedaleko Lubartowa. Mariusz i Piotr mieszkali wspólnie, w rodzinnym domu. Obok mieszkała ich siostra z mężem i dziećmi. W procesie zeznawała przeciwko Mariuszowi T.

– U braci ciągle były awantury – opowiadała śledczym Edyta G. – Libacje ciągnęły się od miesiąca do trzech.

Mariusz i Piotr mieli nadużywać alkoholu od ok. 20 lat, kiedy zmarła ich matka. Regularnie się bili. Raz Mariusz T. pokiereszował brata nożem. Odsiedział za to blisko dwa lata. Ostatnia libacja trwała blisko trzy tygodnie. Razem z braćmi pił ich wujek, również alkoholik. Wtedy doszło do kolejnej awantury.

– Usłyszałam przeraźliwy krzyk. Piotr wołał moje imię – wspominała w sądzie Edyta G. – Gdy przybiegłam leżał przed progiem i się palił. Mariusz spokojnie chodził po podwórku.

Ranny mężczyzna zdołał wejść do domu. Usiadł w fotelu. Tak zastali go ratownicy pogotowia.

– Powiedział, że brat polał go denaturatem i podpalił – zeznał później Kazimierz M., kierowca karetki, którą wezwano do Wandzina.

Z akta sprawy wynika, że kiedy ratownicy zajmowali się rannym, policjanci wprowadzili do mieszkania Mariusza T. Miał wtedy grozić bratu, że jeśli ten przeżyje to jeszcze raz go podpali, a potem powiesi.

Piotr T. trafił do szpitala w Łęcznej. Miał poparzone blisko 70 proc. powierzchni ciała. W grudniu zmarł. Jego brat został oskarżony o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Mariuszowi T. groziło od 12 do 25 lat więzienia lub dożywocie. Sąd uznał, że 15 lat za kratami to adekwatna kara. Okolicznością łagodzącą był fakt, że feralnego dnia obaj bracia byli pijani.

Czytaj więcej o: sąd prawo wandzin Mariusz T
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 lutego 2017 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podpalił człowieka który zginął w męczarniach i dostał TYLKO 15 lat -- a wy piszecie bzdury że "sąd NIE okazał się łaskawy". Przecież 15 lat za coś takiego to łaska przez duże Ł.....
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zbić debila
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 22:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
15 lat za morderswto??????????!!! tylko????
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A nie oburzył was komentarz dziennikarza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "Sąd odwoławczy nie okazał się łaskawy dla mordercy. Utrzymując wyrok skazujący zastrzegł, że Mariusz T. będzie się mógł starać o warunkowe zwolnienie DOPIERO po 12 latach" CZYLI DOSTAŁ WYSOKI WYROK!? Dziennikarzu podpisz się.
Rozwiń
Gość ze wshodu
Gość ze wshodu (31 stycznia 2017 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hej Wieslaw! W tej Bydgoszczy to wszyscy tacy glupi czy tylko ty?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!