piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Spór w IPN o patrona ulicy. Zbierają podpisy i bronią cichociemnego. "Nie był dezerterem"

Dodano: 12 kwietnia 2017, 15:53

Maciej Sobieraj przedstawił materiały źródłowe mówiące o tym, że Ząb był dezerterem i przeciwstawił się nadaniu takiego patrona. Sprawa zrobiła się głośna, bo historyk otrzymał od swoich przełożonych propozycję przejścia na emeryturę.
Maciej Sobieraj przedstawił materiały źródłowe mówiące o tym, że Ząb był dezerterem i przeciwstawił się nadaniu takiego patrona. Sprawa zrobiła się głośna, bo historyk otrzymał od swoich przełożonych propozycję przejścia na emeryturę.

140 osób podpisało się pod listem w obronie podpułkownika Leonarda Zub-Zdanowicza ps. „Ząb”. To odpowiedź na komentarz Macieja Sobieraja, historyka i pracownika lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, że cichociemny nie zasługuje na własną ulicę.

Sobieraj zasiada w zespole opiniującym propozycje nazw nowych ulic w Lublinie. W lutym, po tym jak prezes lubelskiego oddziału Związku Narodowych Sił Zbrojnych Rafał Dobrowolski zaproponował, aby ulicę, której obecnie patronuje Lucyna Herc, nazwać imieniem pułkownika Zub-Zdanowicza, Sobieraj przedstawił materiały źródłowe mówiące o tym, że Ząb był dezerterem i przeciwstawił się nadaniu takiego patrona. Sprawa zrobiła się głośna, bo historyk otrzymał od swoich przełożonych propozycję przejścia na emeryturę.

– Maciej Sobieraj działał nieetycznie względem pracodawcy – komentował niedawno sprawę dr hab. Dariusz Magier,  dyrektor lubelskiego oddziału IPN. – W swej wypowiedzi podważył stanowisko Instytutu i – sam głosując przeciwko – wpłynął również na niezgodny z intencjami IPN wynik głosowania.

W obronie historyka stanęło wielu przedstawicieli świata nauki oraz wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który opublikował dokumenty Armii Krajowej z 1943 r. potwierdzające słowa Sobieraja.

W obronie cichociemnego stanęła teraz Rada Historyczna przy Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. List w tej sprawie podpisali m.in. rodzina i przyjaciele rodziny Zuba-Zdanowicza oraz kombatantów Narodowych Sił Zbrojnych. 

– Nie jest prawdą, jakoby Leonard Zub-Zdanowicz dokonał dezercji – piszą i tłumaczą: – Należy podkreślić, że sprawa Leonarda Zub-Zdanowicza nigdy nie trafiła do Wojskowego Sądu Specjalnego przy Komendzie Głównej AK, który był właściwy do jej rozpoznania. Słowo „dezerter” występuje tylko raz – w sprawozdaniu Kedywu Komendy Okręgu Lublin AK z 10 stycznia 1944 r. Nigdy jednak nie podjęto jakichkolwiek działań w celu powstrzymania działalności „Zęba”, czy też jego zaangażowania na rzecz NSZ ze strony dowództwa AK – w przeciwieństwie do faktycznych przypadków dezercji cichociemnych.

– Absolutnie nie zmieniam swojego zdania w tej sprawie – komentuje Maciej Sobieraj. – Tezy listu mnie nie przekonują, chociaż oczywiście nie odbieram prawa rodzinie, czy innym historykom do posiadania swojego zdania w tej sprawie. Uważam jednak, że wystarczy dokładnie wczytać się w dokumenty AK dotyczące NSZ, by wyrobić sobie dosyć jednoznaczne stanowisko.

Sobieraj dodaje, że sygnatariusze listu podkreślają, że Zub-Zdanowicz był absolwentem KUL.

– Jako absolwent KUL powiem, że ulicom można byłoby nadać imiona wielu absolwentom tej uczelni, którzy zginęli z rąk hitlerowców lub sowietów. Postaci mniej kontrowersyjnych – stwierdza historyk.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 kwietnia 2017 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Maciej Sobieraj działał nieetycznie względem pracodawcy – komentował niedawno sprawę dr hab. Dariusz Magier, dyrektor lubelskiego oddziału IPN. – W swej wypowiedzi podważył stanowisko Instytutu i – sam głosując przeciwko – wpłynął również na niezgodny z intencjami IPN wynik głosowania." Nie ważne czy opublikował prawdę czy fałsz, ważne że działał nieetycznie.Merytoryczna wypowiedź.
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2017 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W OBRONIE PRAWDY HISTORYCZNEJ mjr Wojska Polskiego, ppłk Narodowych Sił Zbrojnych cc. Leonarda Zub-Zdanowicza Od momentu, kiedy to powołany przez Prezydenta Miasta Lublin Zespół do spraw Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych w Mieście Lublin, w dniu 21 lutego opiniował wniosek przedłożony m.in. przez Okręg Lubelski Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (oraz: Fundację im. Kazimierza Wielkiego, Stowarzyszenie im. Kazimierza Wielkiego, Grupę Rekonstrukcji Historycznej im. I Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej Narodowych Sił Zbrojnych, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Lublinie, Akademicki Klub Myśli Społeczno-Politycznej „Vade Mecum”, Korporację „Concordia”, Fundację Amor Patriae) by zmienić dotychczasową nazwę ulicy Lucyny Herc (Hertz) na ulicę Leonarda Zub-Zdanowicza, rozpoczęła się kampania kłamstw, niedomówień i przekłamań na temat historii życia tego cichociemnego, oficera AK i NSZ. Wniosek został odrzucony a jeden z członków Komisji określił Leonarda Zub-Zdanowicza mianem dezertera a Narodowe Siły Zbrojne uznał na formacje nielegalną oraz partyjniacką. 23 marca br. w przestrzeni publicznej pojawił się list, którego autorami byli: dr hab. Rafał Wnuk prof. KUL, dr hab. Dariusz Libionka prof. PAN, dr hab. Mirosław Filipowicz prof. KUL, dr hab. Bożena Iwaszkiewicz-Wronikowska prof. KUL, dr hab. Mariusz Mazur prof. UMCS, prof. dr hab. Grzegorz Motyka oraz Wojciech Samoliński. Pod jego treścią podpisało się wielu pracowników naukowych, duchownych oraz działaczy opozycji demokratycznej. Niestety, w liście skierowanym do opinii publicznej, którego intencją była obrona Macieja Sobieraja, rzekomo represjonowanego przez IPN, zawarte było szereg kłamstw na temat Leonarda Zub-Zdanowicza. Ponieważ podpisali go także historycy, uznajemy za stosowne sprostowanie ewidentnych przeinaczeń. Nie ma to nic wspólnego z wolnością badań naukowych ani interpretacją dostępnych dokumentów źródłowych. Prezentowane przez nich informacje wynikają jedynie z ideologicznych uprzedzeń a nie prawdy historycznej. Nie będziemy przedstawiać biografii Leonarda Zub Zdanowicza bowiem ta jest świetnie opisana przez amerykańskiego historyka polskiego pochodzenia prof. Marka Jana Chodakiewicza w książce „Narodowe Siły Zbrojne „Ząb” przeciw dwu wrogom”. Niestety pomimo wielu innych publikacji dot. „Zęba”, wśród licznych autorów nigdzie nie odnaleźliśmy żadnego z sygnatariuszy listu. Być może właśnie nieznajomość losów Leonarda Zub Zdanowicza a także dziejów Narodowych Sił Zbrojnych sprawiła, że musimy dokonać kilku sprostowań. Nie jest prawdą jakoby Leonard Zub Zdanowicz dokonał dezercji. Dezercja to uchylenie się od służby wojskowej i walki, np. ucieczka z wojska. Leonard Zub-Zdanowicz nie uchylał się od służby wojskowej ani tym bardziej nie uciekał z wojska. Przypomnimy, że przez kilka miesięcy po zrzucie pozostawał poza przydziałem wojskowym. To struktury AK przekazały kontuzjowanego „Zęba” placówkom NSZ z prośbą o przechowanie do czasu wyleczenia. Czy mogłyby to zrobić, gdyby faktycznie, jak twierdzą sygnatariusze listu, NSZ pozostawał wrogi wobec Polskiego Państwa Podziemnego? Po przejściu do NSZ, „Ząb” utrzymywał kontakty i przeprowadzał wspólne akcje z oddziałami AK – kpt. Tadeusza Wingerta „Warty”, kpt. Tadeusza Stumberk-Rychtera „Żegoty”, kpt. Jana Piwnika „Ponurego”, por. Stanisława Łokuciewskiego ps. „Małego”, por. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Należy podkreślić, że sprawa Leonarda Zub Zdanowicza nigdy nie trafiła do Wojskowego Sądu Specjalnego przy Komendzie Głównej AK, który był właściwy do jej rozpoznania. Słowo „dezerter” występuje tylko raz – w sprawozdaniu Kedywu Komendy Okręgu Lublin AK z 10 stycznia 1944r. Nigdy jednak nie podjęto jakichkolwiek działań w celu powstrzymania działalności „Zęba”, czy też jego zaangażowania na rzecz NSZ, ze strony Dowództwa AK w przeciwieństwie do innych przypadków dezercji cichociemnych (np. ppor. Franciszek Żak „Mamka”, zob. B. Szyprowski, Cichociemny „Mamka” przed WSS KG AK, Przegląd Historyczno-Wojskowy 2013 nr 3, s. 202 i dalej). Należy pamiętać, co zostało przez inicjatorów listu przemilczane, że po zakończeniu działań zbrojnych przez żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ Zub-Zdanowicz odmeldował się z Brygady i przystąpił do II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Z zarzutu dezercji w 1945 r. uwolnił go Sąd Honorowy przy II Korpusie Polskim. Następnie w 1949 r., po przeprowadzonym śledztwie przy Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia Leonard Zub-Zdanowicz, został całkowicie uwolniony z tego zarzutu. Ponadto pozytywnie zweryfikowano jego stopień wojskowy rotmistrza. 21 sierpnia 1957 r. gen. Anders mianował Zub-Zdanowicza majorem w Korpusie Oficerów Kawalerii WP. Trudno sobie wyobrazić sytuację, że gen. Anders odznacza byłego dezertera. Podkreślimy jeszcze raz, ponieważ przez lata komunizmu utrwalił się stereotyp, który część historyków ciągle powiela. Narodowe Siły Zbrojne nie były wrogie wobec Polskiego Państwa Podziemnego, a co więcej bardzo często współpracowały – szczególnie wywiad NSZ – ze strukturami AK, tak na odcinku antyniemieckim, jak i antykomunistycznym. Było czasami krytyczne, zwłaszcza wobec oficjalnych relacji z komunistami, ale nigdy wrogie. NSZ od samego początku uznawały Rząd Polski w Londynie. Władze NSZ a wcześniej ZJ odmawiały jedynie uznania wyłączności ZWZ/AK na reprezentowanie sił zbrojnych w konspiracji. Narodowe Siły Zbrojne w tym także Brygada Świętokrzyska zostały uznane przez najwyższe organy władzy Państwa Polskiego czego dowodem jest Dekret Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Kazimierza Sabbata z dnia 1 stycznia 1988 r. o żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych, w którym czytamy „Żołnierze tej części Narodowych Sił Zbrojnych która, ze względu na stanowisko jej czynników kierowniczych, nie została scalona z Polskimi Siłami Zbrojnymi – Armią Krajową i którzy brali udział w walkach z okupantami w latach 1939-1945, spełnili swój obowiązek narodowy i żołnierski wobec Rzeczypospolitej Polskiej”. Następnie najwyższy organ władzy Rzeczypospolitej Polskiej – Sejm Rzeczypospolitej w stosownej uchwale podjętej w 70. Rocznice powołania Narodowych Sił Zbrojnych wskazał: „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, czcząc ich pamięć, stwierdza, że Narodowe Siły Zbrojne dobrze zasłużyły się Ojczyźnie.” (Dz. Urz. Monitor Polski z 2012 r. poz. 890). Prawdą jest, że oddział NSZ pod dowództwem „Zęba” dokonał egzekucji dwudziestu kilku członków GL im. J. Kilińskiego. Był to jeden z elementów zwalczania grup rabunkowych, które wówczas działały na Lubelszczyźnie przynosząc niepowetowane straty ludności cywilnej. Działania przeciw takim grupom praktykowały także oddziały AK i Batalionów Chłopskich. Przypominamy autorom listu, że jeszcze w lipcu 1943r. Komendant Główny AK wydał „Instrukcję dotyczącą zapewnienia Bezpieczeństwa terenowego”. Czytamy w niej: „Bezpieczeństwo i porządek nie istnieją we wszystkich obwodach zupełnie lub istnieją w stopniu nie wystarczającym, ludność miejscowa narażona jest na kradzież mienia, szykany, gwałty i niejednokrotnie na utratę życia ze strony band różnego pochodzenia. Okupant nie przeciwdziała zasadniczo temu stanowi faktycznemu. Z reguły stosuje represje na niewinnej, nękanej przez bandy ludności. Ten stan grozi w nasze interesy i plany. S[iły] Z[brojne] w Kraju muszą podjąć kroki celem podniesienia stanu bezpieczeństwa publicznego w terenie. Polecam K.[omendantom] Okr.[ęgów] i K.[omendantom] Obw.[odów] wystąpić tam, gdzie zachodzi potrzeba, przeciw elementom plądrującym bądź wywrotowo – bandyckim. Każde wystąpienie musi być zdecydowane i musi mieć za cel ukrócenie samowoli. Występować należy tylko przeciw grupom specjalnie dokuczliwym dla ludności miejscowej i dla K[omendy] S[ił] Z[brojnych] w Kraju, przede wszystkim przeciw tym, którzy mordują, gwałcą i rabują.(…)” [Armia Krajowa w dokumentach, t. VI, s. 347 – 348]. Co umknęło autorom listu, to AK początkowo przyznała się do wydarzeń spod Borowa [Komunikat Nr. 10, Biuletyn Informacyjny nr 35 (190), 02.09.1943 r.]. Dopiero 8 grudnia 1943 r., czyli pięć miesięcy po wydarzeniach borowskich, gen. Bór Komorowski w meldunku do Naczelnego Wodza, pisał: „(…) Zostało ustalone, że wymordowania 26 ludzi oddziału partyzanckiego Armii Ludowej dokonali dowódcy z oddziałów NSZ, wybijając upojonych alkoholem na przyjęciu. W publicznym oświadczeniu, nie wymieniając NSZ, podałem, że AK nie ma nic wspólnego z tym mordem, który potępiłem.(…)” [AK w dokumentach, t. III, s. 215.] Można jedynie dodać, że nie wiadomo do końca ile osób zginęło pod Borowem, nie był to oddział AL tylko GL, alkohol był obecny ale wśród gwardzistów (a na co skarżyli się okoliczni mieszkańcy) i oczywiście nie było żadnego przyjęcia ale sąd polowy. Sąd, w którym uczestniczyli żołnierze miejscowej placówki AK. Natomiast „potępienie” w „Biuletynie Informacyjnym AK” miało miejsce 18 listopada 1943r. na skutek osobistej decyzji Jana Rzepeckiego, który sam o tym wspomina (Wspomnienia i przyczynki historyczne, Warszawa 1956, s. 261). Ten sam Jan Rzepecki po 1947r. przyjęty został do komunistycznego Wojska Polskiego. Podobne działania wobec grup bandyckich, często komunizujących, były podejmowane przez oddziały AK. Do czego prowadziła tolerancja wobec takich grup pokazały wydarzenia z Owczarni z maja 1944r Nie jest prawdą jakoby Leonard Zub Zdanowicz („jako jeden z dowódców BŚ”) podjął współpracę z Niemcami. Niestety pomimo licznych publikacji do przestrzeni publicznej wciąż nie mogą przebić się fakty. Autorzy listu nie podali żadnych efektów tej współpracy. Ile wspólnych akcji wraz z Niemcami przeprowadzono, przeciwko komu i ilu NSZowców i Niemców zginęło podczas wspólnych operacji? Nie jest oczywiście tajemnicą, że Niemcy wiedzieli o obecności Brygady jak i próbowali ją bezskutecznie zmusić do wspólnej walki z Sowietami. Nigdy jednak do żadnej współpracy militarnej nie doszło o czym historycy zajmujący się tym tematem doskonale wiedzą. Brygada Świętokrzyska NSZ nie mając złudzeń co do Sowietów wprowadziła w życie milczący pakt nie atakowania się z Wermachtem, który potem wypowiedziała czego dowodem jest m.in. wyzwolenie niemieckiego obozu koncentracyjnego w czeskim Holiszowie, o czym milczą sygnatariusze listu Nie jest także prawdą jakoby Brygada Świętokrzyska wraz z Leonardem Zub Zdanowiczem wycofywała się wraz z oddziałami Wehrmachtu. Na potwierdzenie takich słów wystarczy podać numery tych jednostek wojsk niemieckich. Nic takiego autorzy nie zrobili i zrobić nie mogą. Ukrycie tych faktów przez grono uczonych w tym kontekście jest rzeczą niedopuszczalną i etycznie naganną. Należy uzupełnić, iż postanowieniem z 20 sierpnia 2009 r. za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej Leonard Zub-Zdanowicz został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (Dz. Urz. Monitor Polski z 2009 r. Nr 23, poz. 216). Wniosek o nadanie odznaczenia Leonardowi Zub-Zdanowiczowi został pozytywnie zaopiniowanych przez Kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Janusza Krupskiego, działacza opozycji w okresie PRL wydawcy czasopisma oraz ruchu opozycyjnego „Spotkania. Niezależne Pismo Młodych Katolików”. Odznaczenie zostało wręczone przez Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego wiosną 2013r. Do tej pory wobec Leonarda Zub Zdanowicza panował konsensus nie tylko historyczny ale i polityczny. Z nieznanych przyczyn grupa osób próbuje na nowo otworzyć wygaszone już, okupacyjne spory. Autorzy listu celowo pomijają dalszą działalność Leonarda Zub-Zdanowicza. Po przeprowadzeniu się do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej do końca życia był aktywny w organizacjach polonijnych. W latach osiemdziesiątych wspierał Ruch Obrony Praw Człowieka Obywatela i „Solidarność”; organizował składki na rzecz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W tym kontekście zastanawia poparcie wymienionych manipulacji przez naukowców z tego Uniwersytetu. Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że Leonard Zub Zdanowicz jest nie tylko absolwentem tego Uniwersytetu ale także współfundatorem Collegium Jana Pawła II, w którym niektórzy z nich prowadzą zajęcia? Życiorys Leonarda Zub-Zdanowicza jest charakterystyczny dla setek innych, często bezimiennych żołnierzy walczących o wolną Polskę z dwoma okupantami. Był żołnierzem Wojska Polskiego, Polskich Sił Zbrojnych w tym Narodowych Sił Zbrojnych. W obronie wolności, całości i niepodległości Rzeczypospolitej strzelał zarówno do najeźdźców i okupantów niemieckich jak i sowieckich. Należy do grona Żołnierzy którym zawdzięczamy wolną Polskę. Nie możemy się zatem zgodzić na dzielenie przelanej krwi na „gorszą” i „lepszą” a decyzji sygnatariuszy listu nie tłumaczy fakt, że nie zgadzają się z jego poglądami i wyborami. Elżbieta Wasiutyńska, córka Leonarda Zub-Zdanowicza, działaczka polonijna w USA Meliton Jan Zub-Zdanowicz, syn Leonarda Zub-Zdanowicza Bohdan Wasiutyński, zięć Leonarda Zub-Zdanowicza Małgorzata Anna Zub-Zdanowicz, synowa Leonarda Zub-Zdanowcza Joanna, Aleksandra, John, Anna, Margaret, Adam i Barbara Wasiutynscy, dorosłe wnuczęta Leonarda Zub-Zdanowicza, USA Maria Kłokocka, siostrzenica Leonarda Zub-Zdanowicza lek. med Jerzy Poray-Wybranowski, rodzina, Kanada dr n. med. Wojciech Poray-Wybranowski, rodzina Krystyna Estevens, przyjaciel rodziny Daniel Magdziarz, przyjaciel rodziny Jolanta Magdziarz, przyjaciel rodziny gen. bryg. Jan Podhorski ps. „Zygzak”, „Marciniak”, żołnierz Związku Jaszczurczego, Narodowych Sił Zbrojnych, powstaniec warszawski, wieloletni przewodniczący Rady Naczelnej Związku Żołnierzy NSZ mjr Marian Pawełczak ps. „Morwa”, żołnierz Armii Krajowej, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, zaporczyk kpt. Bolesław Chmielowiec ps. „Komar”, żołnierz Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych (1 Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej NSZ) kpt. Władysław Foksa ps. ,,Rodzynek,, żołnierz NSZ, Honorowy Prezes Okręgu Podbeskidzie Związku Żołnierzy NSZ kpt. Mieczysław Gronek ps. „Kowboj”, żołnierz oddziału NSZ por. Stanisława Grabdy ps. „Bem” kpt. mgr Konstanty Kopf, prezes Okręgu Małopolskiego Związku Żołnierzy NSZ, Weteran Walk o Niepodległość Polski kpt. Stanisław Turski ps. „Czarnocki”, żołnierz Brygady Świętokrzyskiej NSZ por. Aleksander Kuchciewicz ps. „Żbik”, żołnierz NSZ i Zrzeszenia WiN, prezes Koła Łęczna Związku Żołnierzy NSZ por. Jan Oszust ps. „Wrzos”, żołnierz 1 Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej NSZ, Prezes Koła Kraśnik Związku Żołnierzy NSZ ppor. Henryk Atemborski ps. „Pancerny”, żołnierz Brygady Świętokrzyskiej NSZ prof. dr Marek Jan Chodakiewicz, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ prof. dr hab. Jan Wiktor Sienkiewicz, historyk sztuki ks. prof. dr hab. Zygmunt Zieliński, historyk prof. dr hab. Jan Żaryn, senator RP, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ dr hab. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor WBH, zastępca przewodniczącego Kolegium IPN dr hab. Selim Chazbijewicz prof. UWM w Olsztynie dr hab. Waldemar Handke, historyk dr hab. Krzysztof Kaczmarski, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ dr hab. Piotr Kardela, historyk dr hab. Zdzisława Kobylińska, UWM w Olsztynie dr hab. Tomasz Panfil, historyk dr hab. Bogusław Paź prof. UWr, historyk filozofii, działacz kresowy dr hab. Tadeusz Rutkowski, historyk dr hab. Krzysztof Sychowicz, historyk dr Mariusz Bechta, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ dr Jerzy Bukowski, Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, filozof, autor, piłsudczyk, harcerz, publicysta, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego w Krakowie, były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Kraju dr Rafał Dobrowolski, historyk, prezes Okręgu Lubelskiego Związku Żołnierzy NSZ dr Zenobia Kitówna, polonistka, była przewodnicząca Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Środkowo-Wschodniego z 1981 r., represjonowana w okresie PRL dr Stanisław Koller, historyk dr Paweł Kosiński, historyk dr Lucyna Kulińska, historyk dr Krzysztof Langowski, historyk dr Rafał Łatka, historyk, redaktor Pisma Społeczno-Historycznego „Glaukopis” dr Jolanta Mysiakowska-Muszyńska, historyk dr Wojciech Muszyński, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ, redaktor Pisma Społeczno-Historycznego „Glaukopis” dr Karol Sacewicz, historyk dr Rafał Sierchuła, historyk dr Bartłomiej Szyprowski, historyk dr Stefan Sznajder, Rancho Mirage, CA dr Jerzy Thieme, ekonomista, były profesor University of Arizona w Tucson dr Krzysztof Tochman, historyk dr Paweł Piotr Warot, historyk ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB, historyk, publicysta, wykładowca WSD Towarzystwa Salezjańskiego, dyrektor Archiwum Salezjańskiego Inspektorii Pilskiej dr Andrzej Zapałowski, historyk, Uniwersytet Rzeszowski Marek Bąk, działacz podziemia antykomunistycznego, działacz Federacji Młodzieży Walczącej, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2016), Krzyżem Wolności i Solidarności (2016) Marek Bik, Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, więzień polityczny w PRL, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współzałożyciel Ruchu Wolność i Pokój i Konfederacji Polski Niepodległej Adam Broński, syn Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok” Sebastian Bojemski, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ Artur Borzęcki, historyk Slawek Brzezinski, Fullerton, CA, USA Stanisław Brzozowski, radny Rady Miasta Lublin Nina Budner, Northridge, CA, USA Krzysztof Bzdyl, Kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, więzień polityczny w PRL działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współzałożyciel Konfederacji Polski Niepodległej, więzień polityczny w PRL, prezes Stowarzyszenia Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, członek Prezydium Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy AK Grzegorz Chilecki, Orange, CA, USA Zbigniew Chmielniak, prezes Okręgu Śląsk Cieszyński Związku Żołnierzy NSZ Andrzej Churski, prezes Okręgu Wielkopolska Związku Żołnierzy NSZ lek. wet. Tomasz Dyzma, Prezes Związku Piłsudczyków Oddział Lublin, Wiceprezes Związku Oficerów Rezerwy RP Okręg Lublin Arkadiusz Cimoch, przewodniczący Koła Chicago Związku Żołnierzy NSZ, USA Wiesia Drozd, Costa Mesa, CA, USA Mietek Dudkowski, Palm Springs, CA, USA Marek Dziemieszkiewicz, bratanek żołnierzy NSZ Romana Dziemieszkiewicza „Pogody” i Mieczysława „Roja” Jan Fedirko, Fundacja Niepodległości Halina Foltyn, Los Angeles, CA, USA Marek Franczak, syn Józefa Franczaka ps. „Laluś” Andrzej Gawlik, lekarz Marta Glodkowska, Woodland Hills, CA, USA Tomasz Greniuch, historyk Michał Gruszczyński, historyk, nauczyciel Henryka Gruszka, córka st. sierż. Tadeusza Przewoźnika ps. „Kuba” dowódcy plutonu ochrony sztabu w zgrupowaniu NSZ kpt. H. Flame ps. „Bartek” Michael S. Gwara of Wethersfield CT, Vice-President, Polish American Foundation, USA Piotr Hlebowicz, działacz opozycji antykomunistycznej, „Solidarność Walcząca”, Porozumienie Prasowe Solidarność Zwycięży, Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników, Autonomiczny Wydział Wschodni Solidarności Walczącej Katarzyna Hulewicz-Gathy, córka Juliana Hulewicza, żołnierza Wojska Polskiego, Narodowych Sil Zbrojnych, architekta Marian Ignaciuk, Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Bronowice Bartłomiej Ilcewicz, sekretarz Związku Żołnierzy NSZ Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, historyk Kościoła Halina Jagoda, Woodland Hills, CA, USA Edward Jesman, Santa Monica, CA, USA Ania Kain, Woodland Hills, CA, USA Adam Kalita, Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, radny m. Krakowa, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, inicjator i uczestnik głodówki w obronie historii w 2012, więzień polityczny w PRL Tomasz Karasiński, Stowarzyszenie Grupy Historycznej Zgrupowanie „Radosław” Zdzisław Koguciuk, działacz „Solidarności” w okresie PRL, kresowiak, inicjator budowy pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Lublinie mgr Irena Kopf, prezes Stowarzyszenia „Instytut Świętej Jadwigi Królowej Polski” Zygmunt Korus, represjonowany antykomunista, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Kazik Kowalski, Orange, CA, USA Grzegorz Kozak, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy NSZ, prezes Okręgu Szczecin Związku Żołnierzy NSZ Karolina Lebiedowicz, prezes Okręgu Świętokrzyskiego Związku Żołnierzy NSZ Adrian Lesiakowski, prezes Zarządu Fundacji „Normalna Kultura” Łukasz Lewandowski, prezes Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych VII Okręgu Śląskiego Ryszard Majdzik, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, więzień polityczny Grzegorz Makus, historyk, twórca strony „Żołnierze Wyklęci - Zapomniani Bohaterowie”; podziemiezbrojne.blox.pl Basia Malachowski, Washington D.C., USA Jan Malek, Rancho Palas Verdes, CA, USA Jerzy Masłowski, historyk regionalista Agata Mariott, San Diego, CA, USA Piotr Mazur, prezes Lubelskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Aleksandra Moroń-Przewoźnik, córka st. sierż. Tadeusza Przewoźnika ps. „Kuba” dowódcy plutonu ochrony sztabu w zgrupowaniu NSZ kpt. H. Flame ps. „Bartek” Marek Niedźwiadek, dowódca Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. 1 Pułku Legii Nadwiślańskiej Ziemi Lubelskiej NSZ Sebastian Nowakowski, historyk Krysia Okuniewski, Los Angeles, CA, USA Urszula Oleksyn, Fullerton, CA, USA Michał Ostapiuk, historyk, członek Rady Historycznej przy Okręgu Łomżyńskim Związku Żołnierzy NSZ Ireneusz Pająk, dowódca Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Beskidy” Bozena Parr, Palm Springs, CA, USA Tadeusz Płużański, prezes Fundacji „Łączka” Michał Podolak, historyk Ela Przybyla, La Habra, CA, USA Kajetan Rajski, redaktor naczelny kwartalnika „Wyklęci” Arkadiusz Robaczewski, Centrum Kultury i Tradycji Wiedeń 1683 Wojciech Rowiński, koordynator Sekcji Sportowo-Obronnej przy Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Janusz Rybiński, działacz „Solidarności” i Federacji Młodzieży Walczącej w latach 80-tych Tomasz Rzymkowski, poseł na Sejm RP, członek Związku Żołnierzy NSZ Władysław Sanetra, prezes Okręgu Podbeskidzie Związku Żołnierzy NSZ Beata Sławińska, wiceprezes Fundacji „Łączka” inż. Andrzej Sołtysik Tomasz Stańko, prezes Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Lublinie Grzegorz Surdy, Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski, więzień polityczny w PRL, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współzałożyciel Ruchu Wolność i Pokój oraz Niezależnego Zrzeszenia Studentów UJ, inicjator i uczestnik głodówki w obronie historii w 2012 Ana Sykora, Fullerton, CA, USA Ewa Szakalicka, reżyser, autorka m.in. filmów w obronie kpt. Zenona Jachymka „Wiktor” i kpt. Romualda Rajsa „Bury” Bozena Szeremeta, Mission Viejo, CA, USA Irena Szymajda, działaczka podziemnej „Solidarności” nauczycielskiej, represjonowana w okresie komunistycznym Bartosz Tomczak, historyk Jurek Wagner, Hancock Park, CA, USA Mariusz Warachim, wiceprzewodniczący komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” z 1989 r., członek Związku Żołnierzy NSZ, Jolanta Wilk, Anaheim, CA, USA Karol Wołek, prezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy NSZ, prezes Fundacji im. Kazimierza Wielkiego, Prezes Fundacji Amor Partriae Michał Wołłejko, historyk, red. prowadzący Pisma Społeczno-Historycznego „Glaukopis”, publicysta Michał Wojtak, redaktor naczelny wMeritum.pl Magdalena Zarzycka-Redwan, prezes Stowarzyszenia Dzieci Żołnierzy Wyklętych Leszek Żebrowski, historyk, członek Rady Historycznej przy Związku Żołnierzy NSZ
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2017 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niemal połowa z 140 to doktorzy i dr hab historycy.
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2017 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze sporo lewactwa w lubelskim IPN-ie, specjalnie ich tam wstawiali, żeby czyścili kolegów. Smutna prawda. :-(
Rozwiń
eh.....
eh..... (12 kwietnia 2017 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...owe 140 osób sygnatariuszy, to jacyś eksperci, czy tylko zbieranina tłuszczy, która ostatnimi laty wypełzła spod obślizgłych kamieni?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!