środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Straż Miejska będzie kontrolować czym palimy w piecu. Sprawdzą dym

Dodano: 5 marca 2014, 20:00
Autor: Dominik Smaga

Straż Miejska kupi specjalną pompkę do pobierania próbek dymu z kominów i palenisk. Ma sprawdzać, czy ktoś nie pali w piecu śmieci. I ostrzega, że ten, kto nie wpuści funkcjonariuszy może… trafić do więzienia

W przypadku podejrzenia spalania przez kogoś różnych rzeczy pobierzemy dym z komina i okolic paleniska. Prawo to dopuszcza - mówi Jacek Kucharczyk, komendant Straży Miejskiej. Takimi kontrolami mają się zająć tzw. eko-patrole powołane kilka dni temu w lubelskiej straży. Do tej grupy oddelegowanych jest sześciu funkcjonariuszy. Mają działać wspólnie z urzędnikami od ochrony środowiska. Komenda ma zaopatrzyć się w specjalne urządzenia do pobierania próbek dymu. Przy użyciu takiej pompki próbkę zabiera się do woreczka, a ten trafia do laboratorium. Tam, na podstawie składu chemicznego badanych gazów, służby ochrony środowiska są w stanie stwierdzić, czy w danym piecu nie były spalane odpady. - Komendant nie będzie polował na mieszkańców, ale jest sporo interwencji sąsiadów - mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. - Sama świadomość, że taki eko-patrol jest i będzie coraz lepiej wyposażony, może działać prewencyjnie. Ratusz zapewnia, że strażnicy nie będą krążyć po mieście od komina do komina. Mają pojawiać się przede wszystkim tam, gdzie mieszkańcy nabiorą podejrzeń, że ich sąsiad spala w piecu odpady. - Na jednym osiedlu sam widziałem tak czarny dym bijący z komina, że ten kto to robił, też pewnie się wystraszył - mówi Żuk. Ale dotyczy to nie tylko osób indywidualnych i domowych palenisk, ale też pieców działających w różnych firmach, czy też warsztatach. Funkcjonariusze mogą odwiedzić każdego nawet o świcie. - W domach mieszkalnych kontrole mogą się odbywać w godz. 6-22, a jeżeli chodzi o firmy, to całodobowo - podkreśla Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. - Za nie wpuszczenie takiej kontroli grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Kary są też dla tych, którzy wbrew zakazowi spalają odpady w piecu. - Za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości do 500 zł lub skierowanie sprawy do sądu - dodaje Gogola. Sąd może nałożyć grzywnę do 5 tys. złotych. Pompka do dymu powinna trafić na wyposażenie strażników w ciągu kilku miesięcy. Kontrole z jej użyciem nie będą jedynym zadaniem eko-patroli, które badają też m.in. czystość posesji, stan piaskownic i sprawdzają, co warsztaty samochodowe robią z przepracowanymi olejami.
Czytaj więcej o: Lublin straż miejska
Gość
dorota
Gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 listopada 2015 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardzo proszę o takie kontrole w posesjach przy ul. Siemiradzkiego, przy skrzyżowaniu z Zemborzycką. Po rozpoczęciu sezonu grzewczego smród jest tu taki, że nie można otworzyć opkna, żeby wywietrzyć mieszkanie
Rozwiń
dorota
dorota (8 marca 2014 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Państwo policyjne, mogą nałożyć 5000 mandatu za niewpuszczenie do domu. Orwell się kłania

Nie może tak przecież być !!!!   tusk musi odejść,koniec i kropka,to jakiś absurd,totalna głuPOta,rządzącej partii  PO jebów.

Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2014 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Państwo policyjne, mogą nałożyć 5000 mandatu za niewpuszczenie do domu. Orwell się kłania

Rozwiń
leon
leon (6 marca 2014 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a gdzie nakaz?

Rozwiń
miro
miro (6 marca 2014 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nareszcie!!!! moi sąsiedzi palą w piecach( czasami) chyba  opony i szmaty  bo smród jest niesamowity..

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!