poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wszawica w szkołach w Lublinie. Rodzice alarmują

Dodano: 13 kwietnia 2016, 06:21

Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 4 alarmują, że w placówce panuje wszawica. Sanepid: W tym roku otrzymaliśmy informacje o wszawicy w siedmiu lubelskich szkołach. Wszystkie się potwierdziły

- Wszawica powraca do tej szkoły z upiorną regularnością. Teraz mamy kolejną epidemię, której ognisko wybuchło w jednej z klas 5 i w jednej z klas 3. Szkolna woźna przyznała w rozmowie ze mną, że od kilku miesięcy problem istnieje także w szkolnej świetlicy – mówi mama jednej z uczennic, która zaraziła się w szkole.

- Wydaje mi się, że problem powraca, ponieważ o konieczności wyczyszczenia głowy informowani są tylko rodzice tych dzieci, które mają już wszy lub gnidy – uważa inny rodzic. – Ale przecież dzieci mogą zarażać się od siebie, bo bawią się na korytarzach, czy siedzą w jednej ławce. Dlatego powinni być informowani wszyscy. Wtedy można byłoby zadziałać profilaktycznie.
Dyrekcja szkoły problemu nie widzi.

- Nie możemy mówić o wszawicy. Owszem, u niektórych dzieci w trakcie przeglądu pielęgniarskiego stwierdzono wszy, ale są to zjawiska incydentalne – podkreśla Alina Broniowska, dyrektor SP 4. – W takich przypadkach wychowawcy powiadamiają o tym wszystkich rodziców.

Broniowska tłumaczy, że nie wszyscy podchodzą do problemu jednakowo poważnie.

- Mamy konsekwentnych i odpowiedzialnych rodziców, ale zdarzają się przypadki, że mimo naszych ostrzeżeń dorośli nie reagują. Nie bacząc na problem przysyłają dzieci do szkoły. Nie myślą, że może dojść do kolejnych zakażeń – przyznaje.

Kłopotliwe jest też to, że nie wszyscy rodzice wyrażają zgodę na badanie głowy swoich dzieci.
- Dlatego nie we wszystkich przypadkach jesteśmy w stanie wykryć problem wyjątkowo wcześnie i poprosić rodziców o podjęcie czynności pielęgnacyjnych – mówi dyrektor.

- Otrzymaliśmy informację i będziemy działać, chociaż niewiele możemy zrobić – przyznaje Barbara Czaplińska, kierownik działu higieny dzieci i młodzieży Powiatowej Stancji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Wszawica została wykreślona z rejestru chorób zakaźnych. Nie możemy więc np. wydać decyzji o tym, by w okresie leczenia dziecko nie chodziło do szkoły. Teraz działanie należy do dyrekcji szkoły.

A ta, jak podkreśla Czaplińska może bardzo wiele np. wywiesić w szkole ulotki o zagrożeniu, zorganizować zebrania z rodzicami na których będzie prosić się o pilnowanie czystości głów, ostrzec rodziców za pomocą dziennika elektronicznego, czy zorganizować pogadanki dla uczniów w ramach godziny wychowawczej.

- Warto podejmować te wszystkie kroki, bo wszawica jest problemem nawracającym. Tylko od początku stycznia otrzymaliśmy informacje o wszawicy w siedmiu lubelskich szkołach. We wszystkich potwierdziliśmy istnienie problemu – dodaje Czaplińska.

Czytaj więcej o: Lublin wszawica
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 października 2017 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam pozytywne doświadczenia jak do tej pory z Cichowsza, gumki chronią ale też ładnie spinają włosy, nie rwą się.
Rozwiń
Gość
Gość (23 września 2017 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
te gumki to faktycznie, ciekawe rozwiązanie ale chyba tylko dla dziewczynek, mój syn na krótkie włosy i nie zamierza ich zapuszczać ;) w tym wypadku pozostaje mi hedrin ochrona, który właśnie wynalazłam tu na innym wątku i jak na razie jestem zadowolona
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2017 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrym pomysłem co do ochrony przed wszami są gumki z olejkami naturalnymi. Wiem że na pewno skuteczne są Cichowsza. Je używałyśmy z córką jak miała akurat w klasie małą epidemię wszy, a one to się potrafią rozprzestrzeniać jak zaraza.
Rozwiń
Gość
Gość (17 września 2017 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
my używaliśmy tej odżywki ochronnej w zeszłym roku szkolnym, też przekonałam się dwukrotnie o jej skuteczności. Po wakacyjnej przerwie od września znów stosujemy, lepiej dmuchać na zimne..
Rozwiń
Gość
Gość (10 września 2017 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem typem niedowiarka i nie bardzo wierzyłam w ten hedrin ochrona. No ale warto spróbować i lepiej zapobiegać niż leczyć. I FAKTYCZNIE... pierwsze dni szkoły, dzieci połapały wszy a moja córka nie. jupi!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!