niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Trudna sytuacja pracowników marketów. Jak się bronić?

Dodano: 31 maja 2015, 20:38

Rozmowa z Katarzyną Fałek-Kurzyną, rzeczniczką Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie

Po naszym tekście o sytuacji pracowników lubelskiego hipermarketu Real, który ukazał się w ubiegłą środę, dostajemy kolejne listy dotyczące łamania praw pracowniczych w innych firmach.

Napisała do nas m.in. pracownica hipermarketu Auchan, która warunki pracy określa jako „horror” i „obóz zagłady”. Skarży się na nękanie, zastraszanie i głodowe pensje. Pisze, że pracownicy nie wytrzymują presji, popadają w anemię i depresję.

Dostaliśmy także list od pracownika jednej z rozwijających się firm budowlanych, której artykułami – ze względu na niską cenę – zainteresowane są kraje europejskie, Izrael, USA i Chiny. Cierpią na tym pracownicy, którzy są wykorzystywani do maksimum.

We wtorek w naszej redakcji w godz. 10–11 pod numerem telefonu 81 46 26 802 dyżurować będzie Katarzyna Fałek-Kurzyna z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie. Odpowie na pytania dotyczące prawa pracy oraz kampanii informacyjnej PIP „Zanim podejmiesz pracę”, która w tym roku kładzie nacisk na uprawnienia pracownicze związane z rodzicielstwem.

• Jak można się bronić przed łamaniem prawa przez pracodawcę?

– Każda osoba, która potrzebuje pomocy z zakresu prawa pracy może zwrócić się po bezpłatną pomoc do Państwowej Inspekcji Pracy. W Okręgowym Inspektoracie Pracy w Lublinie, a także w oddziałach PIP w Chełmie, Białej Podlaskiej i Zamościu można uzyskać taką poradę. Można też złożyć skargę do PIP, opisując całą sytuację oraz wskazując nazwę zakładu pracy, w którym łamane są prawa pracowników. PIP podejmuje działania w przypadku wszystkich skarg imiennych i udziela osobie zainteresowanej odpowiedzi o dokonanych ustaleniach.

• Dlaczego takie sytuacje, jak m.in. opisane przez „Dziennik Wschodni”, a dotyczące hipermarketów Real i Auchan w Lublinie, nadal się zdarzają mimo kontroli PIP? 

– Przyczyn jest kilka: brak znajomości przepisów prawa przez pracodawców, chęć uzyskania zamierzonych efektów pracy przy minimalnej liczbie pracowników, nastawienie wyłącznie na jak największy zysk, przy braku zainteresowania „czysto ludzkimi” aspektami wykonywania pracy, jak atmosfera w firmie czy relacje między współpracownikami.

Nie sposób również zaprzeczyć, że wielcy pracodawcy – mający własne służby kadrowe, księgowe, korzystający z wyspecjalizowanej obsługi prawnej – są doskonale przygotowani pod względem prawnym. PIP prowadzi kontrole rutynowe i kontrole skargowe. W ostatnim czasie do OIP w Lublinie nie wpłynęły żadne skargi i sygnały o nieprawidłowościach w hipermarketach Auchan i Real.

• Jak wygląda kontrola PIP w hipermarketach i jakich narzędzi używają inspektorzy? 

– Inspektor pracy dokonuje analizy m.in. akt osobowych, dokumentacji czasu pracy, dokumentacji płacowej. Sprawdza też pomieszczenia i stanowiska pracy, obserwuje sposób wykonywania poszczególnych prac, może prowadzić rozmowy z pracownikami, również pod nieobecność ich przełożonych.

Jest także możliwość przeprowadzenia anonimowych ankiet wśród pracowników, ale wyłącznie w przypadku narażenia ich na zjawiska o charakterze mobbingowym. Do przeprowadzenia takiej ankiety konieczna jest jednak zgoda pracodawcy.

• Jakie kary może nałożyć PIP na pracodawców, którzy łamią prawo?

– Jeżeli w wyniku kontroli inspektor pracy stwierdzi, iż zostały popełnione wykroczenia, przeciwko takiej osobie zostaje wszczęte postępowanie w sprawach o wykroczenia. Może to być środek wychowawczy, mandat karny lub skierowanie wniosku o ukaranie do sądu karnego.

Czytaj więcej o: Lublin praca Auchan
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
guest
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 stycznia 2017 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w Auchanie na bonarce to są już niezłe jaja zastraszanie praca ponad siły manipulacje PRACOWNIKAMI I ICH GNĘBIENIE
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2015 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żydzi są wszędzie jak motocykle,osaczają nas zewsząd,jak żyć ?

Rozwiń
guest
guest (1 czerwca 2015 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PIP nic nie pomoże, bo im się nie chce i niewiele może. Faktem jest, że za zgodą naszych elit politycznych

i obecnie rządzacych, staliśmy się wyrobnikami, pariasami europejskimi we własnym kraju. Prawie wszystkie

 markety, nastawione są jedynie na zyski i to jak najwyższe, nie ważne jakim kosztem. Wykorzystując b.duże

bezrobocie, pozwalają sobie na traktowanie pracowników, nie jako ludzi, a jako narzędzie do osiągnięcia zyzków, zmuszaając nas do niewolniczej pracy za nędzne wynagrodzenie. Oczywiście, zyski są transferowane do swoich macierzystych krajów- i oto w ten prosty sposób, my Polacy, stajemy się pariasami,

biedotą, nędzarzami. Jedyną obroną jest nagłaśnianie w polskich medich /a tych mamy niewiele/, prawdy o tych nieludzkich marketach /czy też innych firmach/, co będzie skutkować brakiem do nich zaufania i odchodzeniem nich klientów. Tylko my Polacy jako klienci, decydując sie na zakupy w dobrych marketach /omijając te nieludzkie/, możemy zmienić wiele na lepsze./ ale polskie media muszą nam w tym pomóc-na co mamy prawo liczyć/.

Nie ma już w tym kraju polskich mediów,wszystko jest żydowskie i żydowskich interesów pilnują.

Rozwiń
Kool
Kool (1 czerwca 2015 o 17:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PIP nic nie pomoże, bo im się nie chce i niewiele może. Faktem jest, że za zgodą naszych elit politycznych

i obecnie rządzacych, staliśmy się wyrobnikami, pariasami europejskimi we własnym kraju. Prawie wszystkie

 markety, nastawione są jedynie na zyski i to jak najwyższe, nie ważne jakim kosztem. Wykorzystując b.duże

bezrobocie, pozwalają sobie na traktowanie pracowników, nie jako ludzi, a jako narzędzie do osiągnięcia zyzków, zmuszaając nas do niewolniczej pracy za nędzne wynagrodzenie. Oczywiście, zyski są transferowane do swoich macierzystych krajów- i oto w ten prosty sposób, my Polacy, stajemy się pariasami,

biedotą, nędzarzami. Jedyną obroną jest nagłaśnianie w polskich medich /a tych mamy niewiele/, prawdy o tych nieludzkich marketach /czy też innych firmach/, co będzie skutkować brakiem do nich zaufania i odchodzeniem nich klientów. Tylko my Polacy jako klienci, decydując sie na zakupy w dobrych marketach /omijając te nieludzkie/, możemy zmienić wiele na lepsze./ ale polskie media muszą nam w tym pomóc-na co mamy prawo liczyć/.

Rozwiń
telewizja prawdę pokaże
telewizja prawdę pokaże (1 czerwca 2015 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Drodzy kierownicy Reala i innych hiper i super marketow nie znacie dnia ani godziny Uwaga juz zawiodomiona

Z miłą chęcią zobaczę te gęby  kierownicze ,ciekawe czy potrafią kłamać do kamery  :) teraz niech się dyrekcja i kadra kierownicza spodziewa wypowiedzeń z pracy :)

Najwyższy czas zabrać się za ten temat , XXI wiek i prawie jak niewolnictwo tyle że w wolnej Polsce ale prawa żadnego dla normalnego człowieka .

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!