czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trzy łosie na ulicach Lublina. Dwa niestety nie przeżyły

Dodano: 29 maja 2017, 08:52
Autor: pab

Ostatnia aktualizacja: 29 maja 2017, 11:42

Aż trzy przypadki dzikich zwierząt biegających po Lublinie potwierdzili dziś rano strażnicy miejscy.

– O godz. 4.45 patrol Straży Miejskiej zauważył łosia wchodzącego do Ogrodu Saskiego od strony ul. Leszczyńskiego – informuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. 

Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii z Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt, który podał łosiowi środek usypiający. Ale nie było tak łatwo. Jak relacjonuje świadek całej akcji, łoś długo walczył ze snem. – Dostał pierwszy strzał, ale wszedł do stawu. Dostał drugi strzał. Już mu głowa opadała, mówię: utonie w tym stawie. A on się jeszcze podniósł i pobiegł dalej – relacjonuje pan Paweł.

Dopiero w drugiej części parku, u zbiegu al. Długosza i Al. Racławickich zwierzę ostatecznie dało za wygraną. Stamtąd młody łoś, o wadze około 350 kg, został przewieziony do lasu.

W czasie całej akcji Ogród Saski był zamknięty, żeby zwierzę nie pobiegło dalej, stwarzając jeszcze większe zagrożenie i dla ludzi i siebie. Teraz park jest już otwarty.

Ale to nie było dzisiejsze jedyne zgłoszenie z łosiem w roli głównej. Około godz. 7.10 strażnicy zostali poinformowani o zwierzęciu w okolicach ul. Probostwo 21. – Klępa prawdopodobnie próbując przeskoczyć przez ogrodzenie połamała nogi – mówi Robert Gogola.

Na miejscu był lekarz weterynarii, który ocenił, że klępie niestety nie można już pomóc. Złamanie nogi było bardzo poważne.

– Aby skrócić cierpienia zwierzęcia lekarz zdecydował o jego odstrzeleniu – mówi podkom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Odstrzał wykonał policjant z broni służbowej.

Następny łoś został dostrzeżony na boisku szkolnym na rogu ul. Szkolnej i Czwartek. Teren został zabezpieczony przez strażników miejskich i policjantów. Młoda klępa została uśpiona przez lekarza weterynarii. Niestety w drodze do lasu, w chwili kiedy już miała zostać wypuszczona na wolność, klępa padła.

– Niestety nie wytrzymała stresu, którego doświadczyła i prawdopodobnie dostała zawału serca – mówi Robert Gogola.

Strażnicy mieli jeszcze inne zgłoszenia, ale być może chodziło o te same zwierzęta. Łosie były widziane dziś również przy ul. Czechowskiej oraz Ponikwoda.

Łoś w Ogrodzie Saskim

Użytkownik niezarejestrowany
ex_
Użytkownik niezarejestrowany
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 maja 2017 o 19:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba tych łosi jest za dużo że trafiają do miast !
Rozwiń
ex_
ex_ (30 maja 2017 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wieczny odpoczynek...
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łosie to są w PiS
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2017 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie tłumaczcie braku profesjonalizmu - przedawkował środek usypiający i inaczej to się skończyć nie mogło. Tych tragicznie dla zwierząt kończących zdarzeń było ostatnio na tyle, że problemem powinna się zająć KLINIKA DUŻYCH ZWIERZĄT.
Rozwiń
"Nie jestem robotem" (29 maja 2017 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
...padła na zawał, po środku usypiającym xD Nieudolny weterynarz podał za dużą dawkę, więc padła.
 aleś ty głupi ,srodek podaje sie na wagę ,tu orientacyjnie,chyba nie jesteś tak głupi ,że sam łosoś pojdzie sie zważyć ,a potem d.. nadstawi? ale fakt faktem,że lekarzom miejskim od małych zwierząt troszku wysiada wyobraznia przy czymś większym
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!