sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Uciążliwa budowa: Mieszkańcy mają dość ciężarówek

Dodano: 6 kwietnia 2014, 10:30
Autor: Dominik Smaga

Mieszkańcy ul. Kasztelańskiej mają dość ciężarówek, które przed ich oknami dojeżdżają na pobliską budowę. Domagają się, żeby dojazd wytyczono inną drogą.

- Samochody jeżdżą cały czas. W tę i z powrotem - skarży się Dorota Weiss, mieszkanka ul. Kasztelańskiej. - Za każdym razem w powietrze wzbijają się tumany kurzu. To nie jedyny problem. Na wykonanej z kostki brukowej jezdni obowiązuje ograniczenie tonażu do 3,5 t. A mimo to drogą poruszają się m.in. wywrotki z ziemią. - A my przecież dopłacaliśmy do budowy tej jezdni - podkreśla pani Dorota. Mieszkańcy wyłożyli 10 proc. kosztów zlecając dokumentację projektową. Gdyby nie to, na drogę mogliby czekać o wiele dłużej. Miasto twierdzi, że ciężarówki dojeżdżające do budowy nowego bloku mają prawo poruszać się tą drogą. - Tak, dojazd dla tej budowy został wyznaczony przez Sławinkowską i Kasztelańską - potwierdza Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Tymczasem protestujący mieszkańcy chcą, by dojazd odbywał się innymi drogami, bliżej bloków dewelopera. Ratusz odmawia. - Nie było możliwości wytyczenia innej drogi dojazdowej, niż przez ul. Kasztelańską. Ale mieszkańcy nie chcą, by ciężkie pojazdy poruszały się po ich ulicy. Boją się, że jezdnia zostanie uszkodzona. Urzędnicy twierdzą tymczasem, że jeśli takie uszkodzenia się pojawią, to będą musiały zostać usunięte. - Jeżeli dojdzie do tego, że pojazdy budowy uszkodzą ul. Kasztelańską, to deweloper zostanie przez nas zobowiązany do wymiany nawierzchni - mówi Kieliszek. - Gdyby deweloper nie chciał się z tego obowiązku wywiązać, wtedy to my naprawilibyśmy jezdnię, a następnie obciążyli kosztami dewelopera.

Uciążliwe budowy

Kasztelańska to nie jedyne miejsce, gdzie mieszkańcy skarżą się na uciążliwości budowy. Na ul. Jana Pawła II kierowcy narzekali na błoto nanoszone na jezdnię przez ciężarówki wyjeżdżające z miejsc, gdzie postawały nowe bloki. Na Konstantynowie ciężki sprzęt uszkodził drogę i trzeba było przypomnieć firmie o obowiązku jej naprawy. Natomiast na Rudniku ciężarówki dojeżdżały na place budów drogami innymi, niż wskazane przez miasto. Tu konieczna była interwencja policji.
Czytaj więcej o: Lublin kasztelańska
olo
merat
zarb
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (7 kwietnia 2014 o 06:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Skoro napisane jest że do 3,5t to dlaczego miasto mówi, że jest GIT? Nier kumam tego kraju pełnego sprzeczności....

Rozwiń
merat
merat (6 kwietnia 2014 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A na rondzie koło zamku zablokowali jeden pas i w ch to mają, bo galeria musi być i juz. Ciekawe ile ziuk im za to liczy-pewnie symbolicznie 1zł/doba

Rozwiń
zarb
zarb (6 kwietnia 2014 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przykre ale  Lublin to miasto gdzie deweloper "może wszystko" a protestujących mieszkańców atakuje Urząd Miejski.

Rozwiń
konstantynów
konstantynów (6 kwietnia 2014 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co z tego, że miasto przypomnialo SM AZS o naprawie dróg na Konstantynowie jesli w/w inwestor ma to w nosie. Ul Roginskiego i Powstania Styczniowego dalej wygladaja jak po wojnie, a budowa AZSu sie zakonczyla. Tutaj rowniez ciezarowki poruszaly sie bez zezwolenia... ZDIM dostal zdjecia i filmy na dowod tego i nic. Oto Lublin wlasnie, miasto inspiracji...
Rozwiń
PP
PP (6 kwietnia 2014 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak nie mają którędy dojechać

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!