piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ul. Narutowicza: Miasto chce zwęzić chodnik. Piesi aktywiści protestują

Dodano: 10 stycznia 2015, 15:15
Autor: Dominik Smaga

Jest oficjalny protest w sprawie projektowanego przez miasto zwężenia chodnika ul. Narutowicza. Chodzi o ujawniony przez nas plan budowy zatoki przystankowej. Grupa pieszych aktywistów chce, by miasto zrezygnowało z jej budowy.

Zatoka dla pojazdów komunikacji miejskiej powstać ma na przystanku między ul. Ochotniczą a Strażacką. Miasto tłumaczy, że dzięki temu autobusy i trolejbusy nie będą stawać wprost na jezdni i nie będą blokować jednego z dwóch pasów ruchu. Zdaniem miasta poprawi to przepustowość jezdni. Problem w tym, że stracą piesi, bo im zostanie mniej miejsca, którego i tak jest mało.

- Rozwiązanie to jest niezgodne zarówno z obowiązującymi przepisami jak i zdrowym rozsądkiem - stwierdza Krzysztof Wiśniewski z grupy Pieszy Lublin w oficjalnym piśmie do prezydenta miasta. Wysłanie takiego protestu Pieszy Lublin zapowiedział już w grudniu, zaraz po tym, jak ujawniliśmy plany miasta. Zdaniem Wiśniewskiego plany są absurdalne, bo w rejonie przystanku piesi potrzebują nie mniej, ale więcej miejsca, niż w innych częściach chodnika.

Co prawda przepisy nie mówią, jaką szerokość powinien mieć chodnik obok przystanku, ale działacze Pieszego Lublina odsyłają Ratusz do... podręcznika akademickiego, w którym mowa jest o tym, że niezbędne minimum to 3,5 metra. Tymczasem po wytyczeniu zatoki pozostanie mniej, niż 2,5 metra.

Aktywiści w swym piśmie do prezydenta podkreślają, że przywołany przez nich podręcznik to część "wiedzy technicznej”, której zgodnie z Prawem budowlanym należy przestrzegać podczas projektowania.

Sama zatoka, zdaniem Pieszego Lublina i tak byłaby za wąska.

- Spowoduje, że część pojazdów na sąsiadującym z nią pasie nie będzie mogła zmieścić się obok wystających poza zatokę autobusów, nie spełni więc ona swojej roli - stwierdza Wiśniewski. Zarzuca też, że zatoka jest zaprojektowana niezgodnie z rozporządzeniem mówiącym, że powinna mieć nie mniej niż 3 m szerokości, a ta miałaby 2,5 m. Ratusz w odpowiedzi pokazuje inny punkt tego rozporządzenia mówiący, że na ulicy tej kategorii można dopasować szerokość do rozmiarów autobusów, którym ma służyć. Sprawdziliśmy: najszersze wozy z taboru MPK mają 2,55 m.

Sama zatoka, zdaniem pieszych, jest zaprojektowana niezgodnie z prawem. Powołują się na ministerialne rozporządzenie mówiące, że zatoka powinna mieć nie mniej niż 3 m szerokości. Ta planowana miałaby 2,5 m. i oczekuje, że miasto zrezygnuje z zatoki.

- Oczywiście pismo zostanie przeanalizowane i udzielimy odpowiedzi - mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - Wycofanie się z budowy zatoki formalnie jest jeszcze możliwe, ale nie ma w tej sprawie decyzji .
Jak dotąd Zarząd Dróg i Mostów jedynie zgłosił projektantowi uwagi, co do samego umiejscowienia planowanej zatoki sugerując by została przesunięta minimalnie bliżej ul. Ochotniczej, żeby zmieściła się między zwężającymi chodnik schodami do kamienic. A już teraz jest tu wąsko. Do tego stopnia, że protesty wzbudziło ustawienie wyświetlacza pokazującego czas odjazdu autobusów i trolejbusów. Ustawiono go prostopadle do jezdni, przez co piesi musieli przeciskać się między nim a schodkami prowadzącymi do sklepu. Ostatecznie wyświetlacz przestawiono równolegle do jezdni.
dzie
hub
gbh
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dzie
dzie (12 stycznia 2015 o 00:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po przeciwnej stronie jest już taka zatoka, że jak stoją autobusy to przejazdu nie ma.

Tam nie ma zatoki.

Rozwiń
hub
hub (11 stycznia 2015 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po przeciwnej stronie jest już taka zatoka, że jak stoją autobusy to przejazdu nie ma.

Ciekawe jak długą chcą zrobić zatokę? jeśli na jeden pojazd, to nie będzie miało sensu bo na tym przystanku zatrzymują się po dwa pojazdy jednocześnie więc ten drugi co się nie będzie mieścił w zatoce i tak będzie blokował ruch a dodatkowo pasażerowie nie będą mogli się przesiadać, bo kierowca nie otworzy drzwi bo nie stoi w zatoce.

załóżmy że zrobią zatokę na dwa przegubowce: 2x18m plus odpowiednio wyprofilowany wjazd i wyjazd z zatoki to razem daje ponad 40m.

I teraz niech urzędnicy postawią na tym chodniku barierki odgradzające na długości 40m, aby zrobić symulację jak będzie wyglądała symulacja gdy zabiorą 2,5m chodnika dla zatoki

Rozwiń
gbh
gbh (11 stycznia 2015 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziadki biegają przez Narutowicza poza przejściami- fakt. Zatoczka powinna być koło poczty, za skrzyżowaniem, lub jeszcze przed, od strony Polibudy. Pamiętajie że z drugiej strony Narutowicza chodnij kest tak ciasny, że dwie osoby nie mogą iść obok siebie (do tego schody posesji). Zwężenie i tak ciasnego i zatłoczonego chodnika będzie kretynizmem najwyższej próby!

Rozwiń
Spiep Dziad
Spiep Dziad (11 stycznia 2015 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ku...wa skad bior sie w lublinie tacy aktywisci co sraja w samochodzie,bo im nie chce sie pare metrow do kibla przejsc?
Rozwiń
kr
kr (11 stycznia 2015 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie chcą zatoki autobusowej?? to zlikwidować przystanek!!! bedą mieli jeszcze wiecej chodnika :P

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!