piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

W Teatrze Muzycznym grają z playbacku? Dyrektor chce przeprosin od związkowców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2015, 11:45

Przeprosin i sprostowania domaga się dyrektor Teatru Muzycznego w Lublinie od przedstawicieli działających w placówce związków zawodowych. Chodzi o pismo, które związkowcy wysłali do marszałka województwa.

W połowie lutego przewodniczący czterech organizacji związkowych wysyłali do marszałka list, w którym wyrazili zaniepokojenie trudną, ich zdaniem, sytuacją w Teatrze Muzycznym. W piśmie wytykali m.in.: brak premier tzw. pełno obsadowych, odtwarzanie muzyki w wybranych spektaklach z playbacku, zatrudnianie artystów z zewnątrz, czy łamanie praw pracowników i zastraszanie ich redukcją zatrudnienia. Zarzucali też dyrektorowi placówki sztuczne wykazywanie dodatniego wyniku finansowego na koniec roku bilansowego, co miało skutkować przyznaniem mu nagrody finansowej.

W miniony poniedziałek dyrektor Teatru Muzycznego Krzysztof Kutarski zażądał od sygnatariuszy pisma sprostowania i przeprosin. Stosowne informacje miałyby być wysłane do adresatów tamtego listu i wywieszone w miejscach ogólnodostępnych dla pracowników teatru. W razie niespełnienia tych żądań w ciągu siedmiu dni dyrektor grozi wystąpieniem na drogę prawną.

Dyrektor Kutarski nie chce komentować tej sytuacji, tłumacząc, że to sprawa pomiędzy nim a osobami, które naruszyły jego dobra osobiste. Komentarza odmawiają także związkowcy.

- Mamy siedem dni na odniesienie się do tego pisma pana dyrektora i na razie nie chcemy się wypowiadać na ten temat - mówi Piotr Kociubowski, przewodniczący Związku Zawodowego Polskich Artystów Muzyków Orkiestrowych przy Teatrze Muzycznym w Lublinie.

W miniony czwartek dyrektor i pracownicy placówki spotkali się z przedstawicielem Urzędu Marszałkowskiego. Spotkanie nie przyniosło rozwiązania problemu. Związkowcy pytali też m.in. o konkurs na obsadę stanowiska dyrektora, bo umowa obecnego szefa Teatru Muzycznego wygasa z końcem sierpnia.

- Czekam na protokół z czwartkowego spotkania. Decyzja o ewentualnym konkursie zapadnie najprawdopodobniej w kwietniu, po przeanalizowaniu przez zarząd województwa bilansu placówki za ubiegły rok - mówi Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa odpowiedzialny m.in. za instytucje kultury.
  Edytuj ten wpis
Pan Trąba...
trzeba Go kochać, żeby zył
meloman
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pan Trąba...
Pan Trąba... (3 lipca 2015 o 00:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Żaden Panie Puzon. Ta ilość organizacji związkowych w jednej instytucji to nie prywatny biznes kilku osób tylko wynik wieloletniej sytuacji i niezadowolenia większej części załogi a ściślej mówiąc różnych jej działów czy zespołów.

Rozwiń
trzeba Go kochać, żeby zył
trzeba Go kochać, żeby zył (24 marca 2015 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 Trzeba Go kochać żeby żył...

Bilans placówki wyjdzie dodatni, gdyż nie gramy. 

Teraz widzowie wychodzą z teatru z komentarzem: "Kiedyś to w teatrze muzycznym grali operetki"...

Nie chcę komentować tej sytuacji, ale po zebraniu otworzyły mi się oczy na wiele spraw o których nie miałam pojęcia, jak również moim kolegom z pracy.  

Nie chcemy żeby Panowie likwidowali nasz Teatr i zamieniali Go na scenę impresaryjną.

W Lublinie jest bardzo dużo placówek impresaryjnych, które zapraszają artystów i sztukmistrzów z Polski i świata. Czy naprawdę widzowie potrzebują jeszcze jednej?

Chcemy grać i przynosić zyski wymierne i niewymierne, bo teatr ma misję do spełnienia. To nie tylko show , taniec z gwiazdami, twoja twarz brzmi znajomo. mamy Cię i cała bylejakość i płytkość dzisiejszych czasów. Nie musimy płynąć z nurtem komercji i bylejakości. Teatr to Sprawa  bardzo ulotna i delikatna ale ogromna jeśli się Go kocha i rozumie. Teatr jest niepowtarzalny, wszystko w nim dzieje się w danej chwili, nigdy nie ma dwóch takich samych spektakli, bo tworzą go ludzie, ich zapał talent i miłość do sztuki,  Nie zapominajmy o tym, że teatr tworzą ludzie, to nie tylko liczby i bilanse, nie istniałby gdyby nie Oni.

Pana Krzysztofa Grabczuka nie było na zebraniu, ale po przeczytaniu artykułu, wyraził swoją opinię na temat zebrania. 

Rozwiń
meloman
meloman (23 marca 2015 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O, to Teatr Muzyczny jest państwowy?

Rozwiń
Pan Puzon ...
Pan Puzon ... (23 marca 2015 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeden Teatr Muzyczny i cztery organizacje związkowe ..to bardzo ciekawa konstrukcja! Chciałbym wiedzieć, ilu z tych działaczy jest na finansowanych z budżetu państwa etatach związkowych ...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!