poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

W tym roku grypa przyszła wcześniej. Przybywa chorych, ryzyko infekcji jest większe


Już 6 tysięcy osób zachorowało w naszym województwie na grypę i podobne jej choroby. To oficjalne statystyki sanepidu za październik. Ryzyko infekcji jest większe niż w zeszłym roku

– W tym roku sezon grypowy może się zacząć wcześniej, nawet w grudniu – spodziewa się dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, szef kliniki chorób zakaźnych w lubelskim szpitalu przy ul. Staszica. Już teraz zachorowań jest więcej niż przed rokiem. – O około 200 przypadków – informuje Irmina Nikiel, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. Dodaje, że w całym województwie notowanych jest przeciętnie ponad 1700 zachorowań tygodniowo.

W przychodniach przybywa chorych. – Jest ich więcej i zgłaszają się wcześniej niż w ubiegłym roku – przyznaje Teresa Dobrzańska-Pielichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. U większości chorych stwierdzana jest nie tyle grypa, co podobne jej infekcje. – Trudniej się je leczy, bo pojawiają się nowe wirusy.

Lekarze doradzają szczepienia. – Nie uchroni nas to w stu procentach przed zachorowaniem ale na pewno przed śmiertelnymi powikłaniami jak zapalenie mięśnia sercowego czy zapalenie płuc. Jeśli dojdzie do zachorowania to przebieg choroby będzie znacznie łagodniejszy – mówi Dobrzańska-Pielichowska. – To bardzo ważne, szczególnie w przypadku osób, które należą do grup ryzyka, czyli między innymi seniorów, dzieci i osób z chorobami układu krążenia i oddechowego czy cukrzycą.

W Lublinie na koszt miasta szczepieni są seniorzy po 65. roku życia. – Są jeszcze dostępne szczepionki – zapewnia Monika Lipińska, zastępca prezydenta Lublina ds. społecznych. – Do tej pory na rynku były szczepionki dwuskładnikowe. W tym roku pojawiła się nowa czteroskładnikowa – podkreśla Dobrzańska-Pielichowska.

Medycy zwracają uwagę, że grypa jest bardzo często mylona ze zwykłym przeziębieniem, od którego łatwo ją odróżnić. Grypie towarzyszy wysoka temperatura, znaczne osłabienie, bóle stawów i mięśni. Takich objawów nie należy lekceważyć, bo mogą prowadzić do poważnych powikłań.

Jak się chronić

Żeby uniknąć zachorowania należy często myć ręce, unikać dotykania twarzy brudnymi rękami, wietrzyć pomieszczenia i dezynfekować powierzchnie. Powinno się w miarę możliwości unikać zatłoczonych autobusów i dużych skupisk ludności, gdzie jesteśmy bardziej narażeni na kontakt z chorymi. Ważne jest odpowiednie odżywianie się, trzeba się dobrze wysypiać i unikać stresu, który w dużej mierze osłabia odporność organizmu.

Czytaj więcej o: zdrowie szpital choroba grypa
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
olo
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 października 2017 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znajomy umarl na powiklania po grypie a byl 2 razy zaszczepiony wtf? Fakt mial 50 lat czy tam kolo 60
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2017 o 08:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ktoś ma grypę czy przeziębienie to powinien w chałupie siedzieć anie wśród ludzi i rozsiewać. Druga sprawa to chyba im sprzedaż szczepionek spada bo widzę ostro starają się reklamować i wciskać te idiotyzmy o szczepieniach, jak ktoś co nie co myśli to szczepić się nie da a jak barany to pójdą za głosem mediów
Rozwiń
olo
olo (30 października 2017 o 06:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
i mordę zakrywać przy kichaniu
 Dokładnie. Stanie ci taka łajza i rypie prosto w twarz. Ale z drugiej strony - co z tego, że łapą zakryje skoro prychnie w tą łapę, a za chwilę łapie się nią barierki w autobusie rozsiewając aż miło ten syf.
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2017 o 06:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co, znowu nakręcacie biznes szczepionkowy? Dziwne, że grypa "powraca". Przecież ona cały czas jest ale jakoś zawsze na jesień straszycie. Czyżby rzeczywiście to, że jest chłodniej niejako "aktywowało" zarazki? Zawsze mi się wydawało, że niższe temperatury spowalniają metabolizm, to i na logikę "zamrażają" zarazki.
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2017 o 06:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo trzeba się zaszczepić to nawet zachowanie jest wtedy lżejsze, a po drugie chorzy Polacy nie mają takiej kultury jak np goście z dalekiego wschodu którzy zakładają maseczki żeby nie zarażać innych
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!