czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wbił nóż w brzuch 3-letniego synka. Ojciec usłyszał wyrok

Dodano: 27 stycznia 2015, 15:00
Autor: jsz

Cztery lata więzienia i zakaz zbliżania się do dziecka przez pięć lat. Taki wyrok usłyszał Michał Sz., skazany za ugodzenie nożem 3-letniego syna. Śledczy nie wykluczają apelacji.

Proces Michała Sz. zakończył się we wtorek w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Toczył się od grudnia ubiegłego roku i był w całości utajniony. 31-latek z Łęcznej został skazany na 4 lata bezwzględnego więzienia. Przez pięć lat mężczyzna nie będzie mógł również kontaktować się ze swoim dzieckiem. Musi także zapłacić na rzecz syna 50 tys. zł zadośćuczynienia oraz ponad 6 tys. zł kosztów sądowych. Wyrok nie jest prawomocny.

Śledczy już zapowiadają, że złożą wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku. - Po zapoznaniu się z jego treścią podejmiemy decyzję o ewentualnej apelacji - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

31-latek odpowiadał za usiłowanie zabójstwa, do którego doszło w maju ubiegłego roku. Michał Sz. przyjechał wówczas z Warszawy, do rodziców w Łęcznej. Miał pod opieką syna, 3-letniego Kacpra. Postanowił, że razem z dzieckiem odwiedzi krewnych w Parczewie. Kiedy był w okolicach Uhnina, zjechał z głównej trasy w polną drogę. Samochód ugrzązł w błocie. Michał Sz. wyciągnął chłopca z fotelika. Po chwili wbił 3-latkowi nóż w brzuch.

Chłopiec był o krok od śmierci, ale jego ojciec w ostatniej chwili się opamiętał. Postanowił ratować dziecko. Z zakrwawionym synkiem na rękach wybiegł na drogę i zatrzymał nadjeżdżający samochód. Podróżujący nim ludzie zdecydowali się zabrać chłopca do szpitala. Zatrzymali jednak karetkę pogotowia, która jechała do innego wezwania. Dzięki temu chłopiec szybko trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Był w ciężkim stanie, ale jego życie udało się uratować. Dzisiaj Kacper ma się dobrze.

Ojciec chłopca został aresztowany. Po naszym apelu, do prowadzącej sprawę prokuratury w Parczewie zgłosiła się kobieta, która feralnego dnia zatrzymała się i pomogła rannemu Kacperkowi. Opowiedziała wszystko ze szczegółami. Sam Michał Sz. przyznał się do ugodzenia synka nożem. Zapewniał jednak prokuratora, że nie chciał zabić.

W tle tej sprawy są kłopoty rodzinne. Michał Sz. wraz z synkiem i żoną mieszkał w Warszawie. W małżeństwie się nie układało. Kobieta wyprowadziła się z domu. Niedługo potem Michał Sz. zabrał Kacpra w podróż do dziadków. Psychiatrzy, którzy później badali mężczyznę ocenili, że mogło u niego dojść do "ostrej reakcji na stres”. Michałowi Sz. groziło od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat lub dożywocie.
Czytaj więcej o: Łęczna prokuratura sąd
ilonnna
Krystiann
neo
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ilonnna
ilonnna (28 stycznia 2015 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kur... co sie dzieje aby tyle bo mial kryzys,farsa!!! jak mozna zrobic takie cos nic nie winnemu dziecku a jeszcze swojemu... ubila bym tylko tak zeby sie meczyl!!!
Rozwiń
Krystiann
Krystiann (28 stycznia 2015 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

hahahaha kurwa śmiech na sali. Krzesło elektryczne to małoo.. Polskie sądy jedna wielka mafija..

Rozwiń
neo
neo (28 stycznia 2015 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zaraz zaraz - co ja pacze - usiłowanie zabójstwa - chwilowa niepoczytalność = 4 lata + 50 tyś. zł zadośćuczynienia. Zabójstwo 19 latki na pasach, świadoma ucieczka z miejsca wypadku = 4 lata ale już 0 zł zadośćuczynienia. Może faktycznie jak nie żyje to jej kasa nie potrzebna.

Zwyrodniałe sądownictwo - chcesz sprawiedliwości - wymierzaj ją sam.

Rozwiń
ja
ja (28 stycznia 2015 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sk....syn powiesić go to nie ojciec to nawet nie jest człowiek zwierzęta się tak nie zachowują tylko bronią swoje potomstwo. Powinien dostać krzesło elektryczne szkoda tylko że u nas nie ma takiej kary

Rozwiń
olo
olo (28 stycznia 2015 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Skurwysyn, nie ojciec. Nawet stres moim zdaniem nie uzasadnia tego brutalnego zachowania. Jak można to zrobić własnemu dziecku? Nawet w najgorszej sytuacji ratuje się życie a nie zabija dla własnej wygody.... 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!