czwartek, 18 stycznia 2018 r.

Lublin

Z Muzeum Lubelskiego na SOR. Drewniana rama spadła na nauczycielkę w czasie wycieczki szkolnej

Dodano: 20 grudnia 2017, 21:02

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

– Opiekowałam się uczniami, a sama trafiłam na oddział ratunkowy. To nie powinno się wydarzyć – mówi Irmina Pietraszko, nauczyciel muzyki w jednym z lubelskich liceów. W czasie wycieczki na zamku lubelskim na kobietę spadła drewniana rama.

1 grudnia Irmina Pietraszko wybrała się ze swoimi uczniami do Muzeum Lubelskiego na zamku. – Schodziliśmy w dół klatką schodową schodowej kiedy w pewnym momencie poczułam silne uderzenie w głowę. Okazało się, że z wysokości czterech metrów spadła na mnie rama ze sklejki. Spojrzałam w górę i zobaczyłam drugą, która się chwiała. Usiadłam, bo nie byłam już w stanie sama zejść z tych schodów – relacjonuje nauczycielka, która skontaktowała się z naszą redakcją.

Na miejsce zdarzenia wkrótce przyjechali policjanci. Dotarła też karetka, która zabrała kobietę do szpitala. – Nie doznałam poważnych obrażeń, ale po wypadku doskwierały mi zawroty głowy. Ciągle biorę leki, które im zapobiegają – mówi nauczycielka. – Policjant powiedział, że gdybym została uderzona kantem, konsekwencje mogłyby być znacznie gorsze. A za nami tymi schodami szły małe dzieci – dodaje.

Pani Irmina ma pretensje do strażników, którzy byli świadkami wypadku. – Biernie stali i przyglądali się zdarzeniu. Nie wezwali nawet pogotowia. Zrobiła to moja koleżanka z pracy, która także opiekowała się uczniami – oburza się nasza Czytelniczka.

Nauczycielka uważa, że muzeum dopuściło się zaniedbań. – Stolarze zakładali dekoracje nad schodami. Z tego, co się dowiedziałam, w momencie wypadku mieli przerwę. Klatka schodowa powinna być w tym czasie zamknięta. W muzeum jest przecież winda.

W sprawie wypadku policja wszczęła dochodzenie. – Prowadzimy je w kierunku art. 160 kodeksu karnego, czyli narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia – mówi Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji. – Na miejscu nasz technik przeprowadził oględziny. Rama miała wymiary 2x2 m. Uderzyła też jedną z uczennic, ale jej ojciec nie chciał, żeby brała udział w tej sprawie – dodaje.

Katarzyna Mieczkowska, dyrektor Muzeum Lubelskiego nie chce komentować tego zdarzenia. – Poczekajmy na wyniki postępowania wyjaśniającego – kwituje.

Irmina Pietraszko ma nadzieję, że wypadek będzie nauczką dla pracowników placówki. – Przeważnie ludzie wyciągają wnioski dopiero po tym, gdy stanie się coś poważnego. Liczę na to, że ktoś zastanowi się nad swoim zachowaniem. Oprócz tego zamierzam wystąpić o odszkodowanie – przyznaje.

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Andrzej4712
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 grudnia 2017 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Katarzyna Miecznikowska Czerniak nie chciała komentować tego zdarzenia . Poczekajmy na wyniki postępowania wyjaśniającego " Zamiast przeprosić to zdobyła się jedynie na arogancję. ...... do jakiej sitwy należy ? czy przypadkiem nie do tej samej co warszawska Hanka i gdański kolekcjoner mieszkań i innych nieruchomości ? , nie do tych co jej Krzysztof chrzciciel pracownik PZU.
Rozwiń
Gość
Gość (22 grudnia 2017 o 11:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obiektywnie podchodzac do sprawy pani nauczycielka ma racje, nie mogę popierac zaniedbań ze strony dyrekcji Zamku, dobrze , ze tylko tak sie skonczylo rama drewniana 2/2 , po prostu cieżar.
Rozwiń
Andrzej4712
Andrzej4712 (22 grudnia 2017 o 06:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pisał tu wcześniej, jeden z tych brzydzących się myśleniem, że nie ma co gdybać - przecież nic poważnego się nie stało ... - No jasne, przecież zdarzają się gorsze tragedie ... - Właśnie dla tego, że powszechnie lekceważone są podstawowe obowiązki ! Że procedury, jeżeli nawet są, to często wyłącznie na papierze itd. - Na szczęście są Tacy, którym nie jest obojętne co jeszcze złego może się zdarzyć i podejmują działania :) - Myślę, że do takich osób zaliczyć można NAUCZYCIELKĘ, która poświęca swój czas w słusznej sprawie !
Rozwiń
Andrzej4712
Andrzej4712 (22 grudnia 2017 o 06:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tym naszym Kraju Raju, podłych bezmyślnych kretynów - niestety nie brakuje :(. Gotowych za marne grosz a może również bezinteresownie, sączyć jad w każdej sprawie. Do wszystkiego dorobią jakiś kontekst polityczny albo teorię spiskową. Obrzucą błotem każdego, kto im się nawinie. A już najchętniej KOGOŚ godnego szacunku i występującego w słusznej sprawie. Kto występuje przeciwko niedbalstwu i pospolitej bylejakości. Kto widzi więcej i przewiduje skutki bezmyślności. - Bo to przecież o to chodzi, Tej szacunku godnej nauczycielce aby wymóc więcej odpowiedzialności na tych, którzy tą odpowiedzialnością się nie wykazali ! Pisał tu wcześniej, jeden z tych brzydzących się myśleniem, że nie ma co gdybać - przecież nic poważnego się nie stało ... - No jasne, przecież zdarzają się gorsze tragedie ... - Właśnie dla tego, że powszechnie lekceważone są podstawowe obowiązki ! Że procedury, jeżeli nawet są, to często wyłącznie na papierze itd. - Na szczęście są Tacy, którym nie jest obojętne co jeszcze złego może się zdarzyć i podejmują działania :) - Myślę, że do takich osób zaliczyć można NAUCZYCIELKĘ, która poświęca swój czas w słusznej sprawie !
Rozwiń
Franek
Franek (21 grudnia 2017 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kobranocka :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!