niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Zakupy zrobimy tylko w co drugą niedzielę? Szykują się zmiany

Dodano: 29 września 2017, 06:50

– Od stycznia zakupy będziemy mogli robić tylko w co drugą niedzielę – poinformował wczoraj przewodniczący sejmowej podkomisji do spraw rynku pracy. Związkowcy z „Solidarności” są zdziwieni. Według nich, walka o wszystkie wolne niedziele jeszcze się nie skończyła. Tymczasem wielu pracownikom sklepów wcale na tym nie zależy

Wczoraj wieczorem projektem zakazu handlu zajęła się sejmowa podkomisja do spraw rynku pracy. Kilka godzin przed jej obradami przewodniczący sejmowej podkomisji powiedział na antenie TOK FM, że zapadła już „polityczna decyzja”, by wolne były dwie niedziele w miesiącu.

– Nie rozumiem dlaczego pan Śniadek mówi, że to sprawa przesądzona i dogadana ze związkowcami – dziwi się Piotr Adamczak, przewodniczący NSZZ Solidarność w Biedronce. – Cały czas stoimy na stanowisku czterech wolnych niedziel i z tego nie ustąpimy. Za takim rozwiązaniem zbieraliśmy podpisy i takie rozwiązanie poparło społeczeństwo – przekonuje.

– Chcemy wszystkich wolnych niedziel. Pracownicy potrzebują odpoczynku – dodaje Elżbieta Jakubiak, przewodnicząca komisji zakładowej w Tesco.

To, o co tak walczą związkowcy, nie wszystkim zainteresowanym jest na rękę. – W tej sprawie powinna istnieć dowolność – uważa pani Magdalena, pracownica lubelskiego Lidla. – Sama mam małe dzieci, ale chętnie biorę dyżury w niedzielę, bo mogę w ten sposób dorobić. Nie powinno się nam odbierać się takiej możliwości. A obowiązku pracy w niedziele nie ma. Zawsze można dogadać się z kolegami – podkreśla.

– Czasami marzą mi się wolne weekendy, ale mam wybór: albo pracować mniej, albo więcej zarobić – przyznaje sprzedawczyni ze sklepu Rossmann w dużym lubelskim centrum handlowym. – Jak mam wolną niedzielę, to zwykle jadę wtedy z rodziną na duże zakupy. Zakaz czy ograniczenie handlu, tylko utrudni mi życie.

– To chichot historii. Kiedyś związkowcy walczyli o wolne soboty, a teraz mamy pracujące niedziele – śmieje się pracownica Biedronki z ul. Wieniawskiej. – Uważam, że tego nie powinno się rozstrzygać odgórnie. Gdyby nie podobała mi się praca w niedziele to zmieniłabym zawód albo firmę. Nie lubię jak mi się coś narzuca. Chcę sama decydować o swoim życiu.

Zakaz handlu w niedziele PiS zapowiadał już swojej kampanii wyborczej. Dokładnie roku temu – we wrześniu 2016 r. NSZZ Solidarność złożyła w tej sprawie obywatelski projekt uchwały. Związkowcom udało się zebrać pod nim 350 tys. podpisów.

Kilka miesięcy temu grupa posłów PiS pod wodzą Adama Abramowicza z Białej Podlaskiej zaproponowała jeszcze inne rozwiązanie – skrócenie czasu pracy w niedzielę do godz. 13.

– Sprawa nie jest jeszcze przesądzona – mówi poseł Abramowicz. – W sejmowej grze wciąż biorą udział trzy pomysły: całkowity zakaz handlu, dwie wolne niedziele w miesiącu i ograniczenie zakupów do godz. 13. w każdą niedzielę. Nie można już dłużej przeciągać tej kwestii. Nowe prawo powinno obowiązywać od stycznia 2018 r.

Jak handluje Europa

Obostrzenia w zakazie handlu w niedzielę obowiązują w 8 z 28 państw Unii Europejskiej. We Francji nie działają hipermarkety, a supermarkety są czynne tylko rano. W Belgii otwarte są tylko małe sklepy spożywcze i mięsne oraz piekarnie. W Austrii zakupy można robić wyłącznie na stacjach benzynowych, na dworcach oraz w sklepach w pobliżu atrakcji turystycznych. Podobnie jest w Szwecji.

Jakie skutki?

Zdaniem analityków wprowadzenie całkowitego zakazu handlu w niedziele może spowodować spadek obrotów handlu detalicznym o co najmniej 9,6 mld zł, a prace straci co najmniej 36 tys. osób. Najbardziej stratne mogą być centra wyprzedażowe, tzw. outlety, gdzie 80 proc. obrotów to weekendy Bezpośrednie straty Skarbu Państwa mogą zaś wynieść co najmniej 1,8 mld zł.

SONDA
Liczba głosów: 458

Zakupy tylko w co drugą niedzielę. Co sądzisz o pomyśle?

44.32 %
Jestem za
55.68 %
Jestem przeciw
Czytaj więcej o: sklepy zakupy biznes pieniądze
logiczne
FA
adasd
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

logiczne
logiczne (9 października 2017 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sklepy były puste,towary na kartki to po co byłyby jeszcze w niedzielę czynne.
Rozwiń
FA
FA (8 października 2017 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Pracowałam w niedziele i wiem jak jest ciężko patrzeć na rodziny gdzie rodzice pracują od poniedziałku do piątku i w niedziele robią zakupy, a ja sama chciałam chociaż zjeść obiad z mężem i dzieckiem a nie pracować w jednak w wyjątkowy dzień tygodnia. Ja jestem za zamknięciem sklepów w niedziele!
 Jak dla mnie to spokojnie sklepy mogą byc zamknietę w każdą niedzielę, nie będzie pokus na proste nie koniecznie słuzące naszemu zdrowiu spędzanie czasu. Siedzenie w domu zamieniamy na przejażdzkę autem do centrum i siedzenie tam.  Dla mnie problemem są non stop otwarte sklepy z alkoholem , TO jest problem, na kazdym rogu są, a potem dziwimy się skąd tylu pijanych za kierownicą, dlaczego tyle szkła na chodnikach i bocznych uliczkach, dlaczego tak głosno w nocy. Alkohol po godz 20 powinien byc mozliwy do kupienia tylko w restauracjach- bedzie drogo to nie wypija tak duzo.
Rozwiń
adasd
adasd (2 października 2017 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taki wielki PAN a ortografii nie zna!
Rozwiń
Gość
Gość (29 września 2017 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co z tymi w sutannach? Ile mają wolnego?
Rozwiń
Gość
Gość (29 września 2017 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech urzędnicy, posłowie, sędziowie, lekarze zapitalają w niedzielę ! A CO MY Z KASY W SIECIOWCE MAMY MIEC TYLKO NIEDZIELE ZWALONE!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!