piątek, 15 grudnia 2017 r.

Łuków

W Łukowie znaleźli sposób na bezdomne zwierzęta. NIK: Skuteczny, ale nielegalny

Dodano: 8 czerwca 2016, 15:11

Bezdomne psy w schronisku dla zwierząt w Białej Podlaskiej w sierpniu 2009 r. Zdjęcie nagrodzone w konkursie Grand Press Photo 2010
Bezdomne psy w schronisku dla zwierząt w Białej Podlaskiej w sierpniu 2009 r. Zdjęcie nagrodzone w konkursie Grand Press Photo 2010

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała kilkanaście samorządów pod kątem tego, jak radzą sobie z bezdomnymi zwierzętami. Zastrzeżenia ma m.in. do Urzędu Miasta w Łukowie. Kontrolerzy NIK wytknęli urzędnikom, że choć wybrane przez nich rozwiązanie przyczyniło się do poprawy sytuacji zwierząt, to naruszało przepisy prawa

Robimy wszystko, żeby zwierzęta miały jak najlepsze warunki i jednocześnie staramy się działać w granicach prawa. Niestety nie zawsze jest możliwe – przyznaje Agnieszka Kowalczyk, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Nadzoru Właścicielskiego w Urzędzie Miasta w Łukowie.

– Przykładem jest Punkt Tymczasowego Zatrzymania Zwierząt. Przepisy nie przewidują funkcjonowania takiej jednostki, ale w praktyce taka forma się naprawdę sprawdza. Zwierzęta mają świetne warunki, są regularnie dokarmiane, mają dostęp do wody i dobrą opiekę. Punkt był też kilkakrotnie kontrolowany przez lekarza weterynarii i nigdy nie było żadnych zastrzeżeń.

Jak dodaje, Łuków nie jest jedyną gminą, która działa w ten sposób. – Mamy podpisaną umowę z przytuliskiem w Sejnach, ale jest ono oddalone od kilkaset kilometrów od Łukowa – zaznacza Kowalczyk. – Nikt od razu nie przyjedzie, a jeśli zwierzęta zostaną odłowione to musimy je gdzieś umieścić.

NIK wytyka też urzędnikom brak weryfikacji działania podmiotów, którym powierzyli odławianie lub opiekę nad bezdomnymi zwierzętami.

– Nie do końca mamy wpływ na informacje, które nam przekazują – tłumaczy Kowalczyk. – Do pensjonatu w Sejnach wielokrotnie pisaliśmy prośby o informacje na temat adopcji czy liczby wysterylizowanych zwierząt, ale nie dostaliśmy żadnej informacji zwrotnej.

Według NIK, samorząd nie zapewnił też identyfikacji odłowionych zwierząt po adopcji. W Urzędzie Miasta w Łukowie w latach 2014 i 2015 numery trwałego oznakowania miało tylko 24 proc. i 5 proc. odłowionych w tych latach psów. Był też problem z kastracją lub sterylizacją bezdomnych zwierząt. W Łukowie zabiegom tym poddawano jedynie te przekazywane do adopcji i to tylko w przypadku, gdy ich przyszły właściciel wyrażał na to zgodę. 

Jednocześnie jako przykład dobrej praktyki, NIK wskazuje uchwałę Rady Gminy Łuków w sprawie zwolnień z opłaty od posiadania psów właścicieli zwierząt poddanych sterylizacji i trwale oznakowanych wpisanych do rejestru urzędu.

Użytkownik niezarejestrowany
Buzon
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 czerwca 2016 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To kolejny DOWÓD ! Państwo POLSKIE jak nie radzi sobie z jakimś problemem to ZADANIE TO PRZEKAZUJE DO SAMORZĄDU. Proponuję tak zrobć z CENTRUM ZDROWIA DZIECKA - i będzie po problemie.
Rozwiń
Buzon
Buzon (8 czerwca 2016 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co? Chciałbyś swoją kandydaturę zgłosić?
Rozwiń
Gość
Gość (8 czerwca 2016 o 15:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIK od tego jest żeby sie przypierdzielac wszystkiego. Jakby to byly kozy to bylby problem ze muzulmana ktory zaspokaja je seksualnie nie powolano
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!