sobota, 25 listopada 2017 r.

Moto

Przegląd auta płatny z góry, bez względu na wynik. Nowe przepisy wchodzą lada dzień

Dodano: 8 listopada 2017, 06:22
Autor: Paweł Puzio

– Za przegląd trzeba będzie zapłacić z góry, bez względu na jego wynik – mówi Mariusz Gąbka z firmy Speed Car
– Za przegląd trzeba będzie zapłacić z góry, bez względu na jego wynik – mówi Mariusz Gąbka z firmy Speed Car (fot. Maciej Kaczanowski)

Nieważne, jaki będzie wynik przeglądu technicznego naszego auta. I tak zapłacimy z góry, przed wjazdem na ścieżkę diagnostyczną. Skończy się także „turystyka badań technicznych”. Takie zmiany wejdą w życie już w najbliższy poniedziałek

Już za kilka dni radykalnie zmienią się przepisy dotyczące obowiązkowych badań technicznych pojazdów. – Główna zmiana polega na tym, że za przegląd trzeba będzie zapłacić z góry, bez względu na jego wynik – mówi Mariusz Gąbka z firmy Speed Car.

Dzisiaj, w razie negatywnego wyniku, diagnosta może odesłać kierowcę, aby ten usunął usterki w samochodzie i wniósł opłatę za przegląd techniczny dopiero po otrzymaniu pieczątki w dowodzie rejestracyjnym.

Kolejna zmiana: jeszcze przed rozpoczęciem badania diagnosta będzie musiał „ściągnąć” dane o samochodzie z ogólnopolskiej Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców 2.0. A to po to, aby ukrócić tzw. turystykę badań technicznych, czyli szukanie życzliwego diagnosty, który przymknie oko np. na zużyte amortyzatory czy brak świateł.

– W przypadku, gdy diagnosta wykryje usterkę, będzie dalej prowadzić badania. Po zakończeniu podejmie decyzję o jego wyniku. W razie negatywnego kierowca otrzyma zaświadczenie, w którym wszystkie usterki będą wymienione. Nie ma zatem sensu jechać na kolejną stację, bo następny diagnosta po wejściu w system CEPiK 2.0 zaraz zobaczy, gdzie był wykonany przegląd oraz jakie usterki zostały wykryte – dodaje Mariusz Gąbka.

Kierowca będzie mieć 14 dni na usunięcie usterek. Za ponowne badanie samochodu osobowego nie zapłaci już 99 złotych, ale od 13 do 36 złotych – w zależności od wykrytej usterki.

– Zgodnie z nowym prawem nie można przyjechać na stację i sprawdzić samochód przed przeglądem. Każdy wjazd na linię diagnostyczną powinien być odnotowany w systemie CEPiK 2.0 – dodaje Mariusz Gąbka. 

To jednak nie koniec. Do CEPiK będą też trafiać informacje o zabezpieczeniach na pojeździe, czyli zajęciu przez organ egzekucyjny lub o zabezpieczeniu majątkowym. To ma uchronić przed kłopotami potencjalnych kupców aut używanych.

W nowych regulacjach przewidziano również możliwość zatrzymywania przez Straż Graniczną dowodów rejestracyjnych pojazdów i pozwoleń czasowych na prowadzenie auta. Informacje o takim zatrzymaniu mają także trafić do CEPiK 2.0.

WIDEO

Czytaj więcej o: motoryzacja prawo
kirk
Użytkownik niezarejestrowany
Q
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kirk
kirk (16 listopada 2017 o 15:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przegląd zawsze robię w aso forda i to nie tylko raz w roku ale też przed większymi trasami, po parę tys km wolę wjechać i zobaczyć czy wszystko gra, ostatnio byłem na diagnozie, zapłaciłem niecałą stówkę ***s://akcjaserwisowa.pl/diagnoza a autko sprawdzone czy hamulce sprawne, podłączyli do komputera
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2017 o 17:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dzis 13 listopada krasnik i wydzial komunikacji nie rejestrowal aut Problemy z nowym systemem Ogolnie mowiac burdel na kolkach
Rozwiń
Q
Q (12 listopada 2017 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zrobilismy z tego kraju zlomowisko zachodniej europy, trzeba podniesc radykalnie oplaty za sprowadzanie aut z zagranicy!
Rozwiń
Q
Q (12 listopada 2017 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To dobrze ze zaostrzaja sie przepisy dotyczace badan, ale trzeba jeszcze podniesc wymogi sprawnosci technicznej aut, zeby wyeliminowac te kilkunastoletnie strucle z ulic. Problemy z korkami i parkowaniem w polskich miastach biorą sie w duzej mierze z tego ze do tej pory obowiazuja bardzo lagodne normy techniczne a utrzymanie auta w polsce jest bardzo tanie, dlatego niektorzy utrzymuja po 2-3 strucle i bezmyslnie zasmiecaja nimi miasto
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2017 o 04:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poważnie? Speed car na najwyższym poziomie? Pojechałem na przegląd i zaznaczyłem diagnoście, że buja mi deko samochodem oraz niech zwróci uwagę na amortyzatory na tyle... Wg jego "badania" miało ponad 80%... Fajnie mówię... Kupiłem nowe, wymontowałem stare. Okazało się, że amor nie trzymał już nawet sam siebie a co nie mówić o amortyzowania auta... Ale jeszcze rok miał jeździć... Czego się czepił? Spalonej żarówki postoju... Od razu wymieniłem bo nawet nie zauważyłem jak wsiadałem... Od tamtej pory omijam speed car szerokim łukiem.. te gratisy mogą wsadzić w buty...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!